Rosja reaguje na amerykański atak na Wenezuelę
Moskwa zabrała głos w sprawie dzisiejszych amerykańskich nalotów na Wenezuelę.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Moskwa zabrała głos w sprawie dzisiejszych amerykańskich nalotów na Wenezuelę.
Wedle ustaleń ukraińskiego wywiadu, w okolicy prawosławnych świąt Bożego Narodzenia Rosjanie mają przeprowadzić krwawą prowokację, której celem będzie storpedowanie rozmów pokojowych.
Wolf Messing zaczął od służby w polskiej armii. Przepowiedział następnie losy II wojny światowej, a na końcu został jasnowidzem Józefa Stalina.
Rosyjski minister zdrowia Michaił Muraszko rozwiał nadzieje Władimira Putina na wieczną młodość. Muraszko przyznał, że prowadzone od lat badania nad stworzeniem „uniwersalnej tabletki na starzenie się” nie przyniosły dotychczas żadnych efektów.
Prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił tradycyjne przemówienie noworoczne, którego sporą część poświęcił żołnierzom biorącym udział w barbarzyńskiej napaści na Ukrainę. Putin przekonywał, że walczą o „ojczyznę, prawdę i sprawiedliwość”.
Pozostający od lat w ścisłym sojuszu z Władimirem Putinem białoruski dyktator Aleksandr Łukaszenka wyraził oburzenie rzekomym atakiem na dom Putina.
„Reakcja Trumpa na informację od putina o rzekomym ataku na rezydencję w Wałdaju jest zatrważająca, szczególnie w kontekście przyszłych zachodnich gwarancji pokojowych” – podkreśla Paweł Bobołowicz. Dziennikarz Radia Wnet jest zdania, że jedyną szansą na pokój jest zwycięstwo Ukrainy.
Władimir Putin wydał swojej armii rozkaz przejęcia pełnej kontroli nad obwodem zaporoskim. Rozkaz padł w czasie spotkania z najwyższymi dowódcami i ministrem obrony Andriejem Biełousowem dzień po spotkaniu Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim, którzy na Florydzie omawiali warunki zakończenia wojny.
O godz. 19 czasu polskiego na Florydzie dojdzie do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, w czasie którego przywódcy omówią warunki zakończenia wojny na Ukrainie, w tym gwarancji bezpieczeństwa dla napadniętego przez Rosję państwa. Tymczasem szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow odgraża się w mediach, że jeśli na Ukrainę trafią kontyngenty zachodnich państw, to „staną się uzasadnionym celem rosyjskich sił zbrojnych”.
Jak podają media cytujące ekspertów i think tanki, rosyjska gospodarka weszła w fazę wyraźnej stagnacji, a wcześniejsze odbicie – oparte niemal wyłącznie na wydatkach wojennych – wyczerpało już swój potencjał. Dane za końcówkę 2025 roku mają pokazywać, że model „ekonomii frontowej” przestaje działać, a koszty tej strategii coraz boleśniej odczuwają zwykli obywatele Federacji Rosyjskiej.
Polska będzie – na zaproszenie USA – uczestniczyć w tym roku w szczycie grupy G20 w Miami. Z tej okazji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow postanowił wypowiedzieć się na temat naszego kraju.
Rosyjską opinią publiczną wstrząsnęły kolejne doniesienia podważające moralny autorytet ludzi stojących na samym szczycie państwowo-cerkiewnej hierarchii. Gdy emocje po spekulacjach dotyczących osobistych wyborów religijnych Władimira Putina jeszcze nie opadły, niezależny portal śledczy ujawnił informacje, które uderzają bezpośrednio w głowę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
Wystąpienie Władimira Putina podczas grudniowej „gorącej linii” okazało się dla części rosyjskiej opinii publicznej wstrząsem, którego nikt nie przewidywał. W trakcie transmitowanego programu prezydent Rosji nie tylko pozytywnie odniósł się do praktyk powszechnych w regionach muzułmańskich, ale zrobił to w sposób, który dla środowisk określających się jako obrońcy „ruskiego miru” zabrzmiał jak ideologiczna zdrada. Słowa o zawieraniu małżeństw przez dzieci, przedstawione jako „dobra tradycja Kaukazu”, natychmiast uruchomiły lawinę komentarzy i oskarżeń, że Kreml porzuca dotychczasowy, prawosławny wizerunek państwa.
Trzy znane polskie organizacje pozarządowe zostały oficjalnie zdelegalizowane na terytorium Federacji Rosyjskiej. Prokuratura Generalna FR zakazała działalności Fundacji im. Stefana Batorego, Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego oraz Fundacji Wolność i Demokracja, oskarżając je o realizowanie „wrogiej polityki wobec Rosji”.
Choć konsulat Rosji w Gdańsku został formalnie zamknięty, Moskwa nie zamierza łatwo oddać zabudowań przy ul. Stefana Batorego. Ambasada Federacji Rosyjskiej zapowiedziała, że w obiekcie ma pozostać pracownik administracyjno-techniczny, co w praktyce blokuje fizyczne przejęcie nieruchomości przez stronę polską.