Problemy Rosji po ataku ukraińskich dronów
Ukraińskie drony zaatakowały cele w ponad milionowym rosyjskim mieście Wołgograd.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Ukraińskie drony zaatakowały cele w ponad milionowym rosyjskim mieście Wołgograd.
W ostatnim czasie tylko jednej nocy udało się ukraińskim siłom dokonać skutecznego nalotu na dwie rosyjskie rafinerie, dwie bazy paliw a do tego również zakłady chemiczne, lotniska, radary i wyrzutnie OP.
Ukraina wykonała właśnie jeden z najbardziej spektakularnych ataków sabotażowych na terytorium Federacji Rosyjskiej. 31 października 2025 roku, w rejonie ramieńskim nieopodal Moskwy, ukraiński wywiad wojskowy HUR przeprowadził udaną operację specjalną, której celem był strategiczny rurociąg Kolcewoj — kluczowe ogniwo rosyjskiego systemu zaopatrywania armii w paliwa.
Rosja wzmacnia swoje siły na granicy z Finlandią, będącą od niedawna państwem członkowskim Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Podczas gdy Rosja od ponad trzech lat prowadzi brutalną wojnę na Ukrainie, niszcząc szpitale, szkoły i infrastrukturę cywilną, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) utrzymuje normalne relacje z urzędnikami Kremla. W ocenie ekspertów i obserwatorów międzynarodowych takie postępowanie oznacza de facto legitymizację zbrodniczego reżimu Władimira Putina i stawia pod znakiem zapytania moralną wiarygodność samej organizacji.
W nocy z 26 na 27 października doszło do jednego z najbardziej spektakularnych ataków dronowych na terytorium Rosji od początku wojny. Fala bezzałogowców uderzyła w obiekty wojskowe i przemysłowe w obwodzie moskiewskim, powodując eksplozje i pożary w kilku miejscach, w tym w bazie naftowej w Sierpuchowie, położonej zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od rosyjskiej stolicy. W sieci pojawiły się doniesienia o ewakuacji Władimira Putina z Kremla.
Jak donoszą media, Władimir Putin znalazł się w jednym z najtrudniejszych momentów swojej politycznej kariery. Rosyjska gospodarka zaczyna się chwiać, deficyt budżetowy osiąga rekordowe poziomy, a społeczne niezadowolenie rośnie. Dodatkowo Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa ponownie uderzyły w Moskwę nowym pakietem sankcji. Jak podaje brytyjski dziennik „The Telegraph”, na Kremlu narasta strach przed możliwością zamachu stanu.
W nocy z czwartku na piątek doszło do największego od miesięcy ataku dronów na terytorium Federacji Rosyjskiej. Jak poinformowały lokalne władze, co najmniej pięć osób, w tym jedno dziecko, zostało rannych po tym, jak jeden z dronów uderzył w budynek mieszkalny w obwodzie moskiewskim. Rosyjskie ministerstwo obrony twierdzi, że nad kraj nadleciało aż 111 bezzałogowców, z których 110 miało zostać zestrzelonych.
W rosyjskim mieście Kopiejsk w obwodzie czelabińskim doszło do serii potężnych eksplozji w zakładzie należącym do kompleksu wojskowo-przemysłowego Federacji Rosyjskiej. Według lokalnych władz zginęło co najmniej dziesięć osób, a osiemnaście zostało rannych. Wybuchy były tak silne, że fala uderzeniowa uszkodziła okna w pobliskich budynkach i była słyszalna nawet w oddalonym o kilkanaście kilometrów Czelabińsku.
W nocy z 20 na 21 października na strategicznym odcinku linii kolejowej łączącej Psków z Sankt Petersburg doszło do dużej eksplozji — poinformowały źródła ukraińskiego wywiadu wojskowego. Rozróżnienie torów używanych przez rosyjskie siły zbrojne zostało poważnie naruszone, co skutkuje czasowym wstrzymaniem ruchu i zakłóceniem łańcuchów zaopatrzeniowych Kremla.
Kolejny groźny ruch ze strony Rosji. Wczoraj odpalono dwa międzykontynentalne pociski balistyczne o zasięgu ponad 10 tys. kilometrów. Nadzorował je z gabinetu Władimir Putin.
Ukraiński wywiad wojskowy twierdzi, że dotarł do rosyjskich dokumentów na temat przygotowań do potencjalnej konfrontacji z NATO w 2030 roku. W dokumentach ma być mowa m.in. o Polsce.
W ostatnich dniach obiegła medialne nagłówki informacja o włamaniach grupy hakerskiej Cyber‑Partisans do systemów KGB Białorusi. Według komunikatów aktywistów udało się przejąć dane dziesiątek tysięcy funkcjonariuszy i współpracowników służby. Zgodnie z informacjami agencji Associated Press było to co najmniej 8 600 osób. Inny portal podaje, że ujawnionych zostało około 6 000 agentów wraz ze współpracownikami.
Rosyjskie media państwowe znów rozgrzały wyobraźnię widzów. Andriej Bezrukow, były agent Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR), a obecnie wykładowca elitarnego MGIMO i doradca koncernu Rosnieft, publicznie ostrzegł Władimira Putina, by nie udawał się do Budapesztu na planowane spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Występując w programie propagandysty Władimira Sołowjowa, Bezrukow oświadczył, że wizyta na Węgrzech może zakończyć się „brytyjskim zamachem” na życie rosyjskiego przywódcy.
Putinowska Rosja zamierza zwiększyć od przyszłego roku aż o 54 proc. budżet przeznaczony na propagandę.