Pociągi, które miały zabić. Historia dzieci Zamojszczyzny i niemieckiego terroru wobec najmłodszych
Styczeń 1943 roku. Na Dworzec Wschodni w Warszawie wjeżdża skład, który kolejarze zapamiętają do końca życia. Bydlęce wagony, szczelnie zamknięte, bez ogrzewania. Gdy drzwi zostają otwarte, ukazuje się widok trudny do pojęcia: dziesiątki małych, skrajnie wycieńczonych polskich dzieci. Przemarznięte, nieprzytomne, część już nie żyje. To dzieci z Zamojszczyzny, ofiary niemieckiej akcji wysiedleńczej i eksterminacyjnej.