A jednak W. ,,Tygrys'' Kosiniak-Kamysz nie wszedł na scenę jako premier
- Włodzimierz Czarzasty dobrze wiedział, co szykujemy na początek maja. Znał kulisy, czyli umowę Borysa Budki i Władysława Kosiniaka-Kamysza, że lidera ludowców proponujemy na premiera i że KO buduje wspólne listy wyborcze z PSL. Wiedział, jakie będzie uzasadnienie wotum, czyli brak większości dla fundamentalnego dokumentu, jakim jest Europejski Fundusz Odbudowy – powiedział w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” polityk opozycji chcący zachować anonimowość.