Niemcy: Czarny SUV wjechał w tłum ludzi. Są ofiary śmiertelne
Niemieckie media donoszą o samochodzie, który z dużą prędkością wjechał w tłum ludzi w centrum Mannheim. Zginęły co najmniej dwie osoby, a 25 zostało rannych.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
Niemieckie media donoszą o samochodzie, który z dużą prędkością wjechał w tłum ludzi w centrum Mannheim. Zginęły co najmniej dwie osoby, a 25 zostało rannych.
Zanim jednak przejdę do sedna, krótko przedstawię sytuację AfD w Niemczech.
W niedzielnych wyborach parlamentarnych w Niemczech zwyciężył konserwatywny blok CDU/CSU, zdobywając 28,6 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazła się prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) z wynikiem 20,8 proc., co stanowi rekordowy wzrost poparcia w porównaniu z poprzednimi wyborami w 2021 roku.
Z doniesień medialnych wynika, że Niemcy stoją przed trudnym zadaniem utworzenia stabilnego rządu po wyborach parlamentarnych. Według wyników exit poll największe poparcie zdobyła chadecja CDU/CSU (29 proc.), wyprzedzając skrajnie prawicową Alternatywę dla Niemiec (AfD) z wynikiem 19,5 proc. oraz dotychczas rządzącą SPD (16 proc.). Mimo zwycięstwa chadecy przyznają, że warunki do stworzenia nowej koalicji są dalekie od ideału.
Przedterminowe wybory do Bundestagu, które odbyły się 23 lutego 2025 roku, były wynikiem kryzysu politycznego i rozpadu rządzącej koalicji SPD, Zielonych i FDP. Po nieudanej próbie uzyskania wotum zaufania przez kanclerza Olafa Scholza konieczne stało się przeprowadzenie głosowania, które zadecydowało o nowym układzie sił w niemieckim parlamencie.
Dzisiaj w Niemczech odbywają się przyspieszone wybory do Bundestagu w związku z upadkiem rządu Scholza. Sondażowym liderem są chadecy, którzy przez lata rządzili Niemcami z Angelą Merkel na czele.
Jak czytamy na łamach niemieckiej gazety Tageszeitung, Niemcom zależy na tym, aby „jak najszybciej” rozpocząć odsyłanie migrantów do Polski. Oznacza to, że już wkrótce w Polsce może skokowo wzrosnąć populacja afrykańskich i afgańskich „inżynierów”.
Niemiecka prokuratura potwierdziła, że nożownik, który zaatakował turystę w miejscu pamięci ofiar Holokaustu w Berlinie, to 19-letni imigrant z Syrii.
„Kreml może być szczęśliwy: Putin jakby mimochodem owinął sobie swojego druha Trumpa wokół palca” – czytamy na łamach niemieckiej gazety Rhein-Zeitung.
Kampania wyborcza koncentruje się głównie na kwestiach migracyjnych, zwłaszcza po niedawnym tragicznym wydarzeniu w Monachium. 13 lutego 2025 roku 24-letni Afgańczyk wjechał samochodem w tłum demonstrantów, raniąc co najmniej 28 osób, w tym dzieci. Niemieckie służby badają motywy sprawcy, a kanclerz Olaf Scholz stanowczo potępił atak, mimo że nadal przyjmuje migrantów, a nawet podsyła ich innym krajom Unii Europejskiej.
Przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Christoph Heusgen popłakał się na zakończenie tego wydarzenia, wyrażając swoje obawy po przemówieniu J.D. Vance’a. Jeszcze w 2018 Heusgen śmiał się po wystąpieniu Donalda Trumpa, kiedy ten krytykował Niemcy za uzależnianie się od rosyjskiego gazu.
Zdaniem publicysty Sueddeutsche Zeitung, przemówienie wygłoszone przez wiceprezydenta USA JD Vance’a w Monachium było „jednym wielkim trikiem”.
Ustępujący kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że Berlin nie zgodzi się na narzucenie Kijowowi niekorzystnych warunków pokoju z putinowską Rosją.
„Oczywiście, jeśli jest się tak chętnym do realizacji celów wojennych przeciwnika, nawet największy głupiec może osiągnąć pokój w ciągu kilku dni. Ale czy taki był cel?” – czytamy w niemieckiej prasie.
W Monachium trwa policyjna akcja po tym, jak w grupę ludzi wjechał samochód. Rannych zostało 20 osób.