Kościół
Miało ono postać liturgii słowa. Znalazło się w niej również miejsce na świadectwo trzech rodzin. Kanwą papieskiego rozważania była postać św. Józefa, a dokładniej ewangeliczna scena, w której otrzymuje on we śnie ostrzeżenie od anioła, po czym wstaje i wraz z Maryją i Jezusem ucieka do Egiptu, by chronić się przed Herodem.Papież przemawiał po angielsku. Zachęcony jednak gorącym przyjęciem, jakie zgotowały mu filipińskie rodziny, dodawał długie improwizowane fragmenty po hiszpańsku, które były tłumaczone na angielski.Nawiązując do snu Józefa, Franciszek mówił, jak ważny jest w życiu rodziny odpoczynek w Panu, powstrzymanie się od codziennych zajęć, by móc się wsłuchać w głos Boga i poznać Jego wolę. W tym kontekście Papież wskazał też na znaczenie marzeń.„Kiedy w rodzinie nie potrafi się już marzyć, dzieci nie wzrastają, miłość nie wzrasta, życie słabnie i gaśnie – mówił Ojciec Święty. – Radzę wam, byście wieczorem, kiedy robicie rachunek sumienia, postawili też sobie pytanie: «Czy mam