Kościół
Z każdego nawrócenia trzeba się cieszyć. Nawet jeśli jest to nawrócenie dopiero w obliczu śmierci. Byle tylko było szczere. Do otwartości na powracających grzeszników zobowiązują nas Chrystusowe przypowieści o zbłąkanej owcy, zagubionej drachmie i wreszcie ta najpiękniejsza, o synu marnotrawnym. Zobowiązuje także osobisty przykład Chrystusa, który z krzyża przygarnął do nieba nawróconego łotra. Jeśli więc radość powstaje u aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca, to u kogo może z tego powodu rodzić się smutek czy zawiść?Przedśmiertne nawrócenie śp. Józefa Oleksego, o którym zapewnia abp Sławoj Leszek Głódź, jest kolejnym głośnym, choć pewnie – ze względów ideologicznych – zbyt mało nagłośnionym w mediach nawróceniem byłego komunistycznego dygnitarza, po śp. gen. Wojciechu Jaruzelskim i kilkudziesięciu innych, mniej znanych działaczach marksistowsko-leninowskiej partii. Młodszym Czytelnikom należy się wyjaśnienie, że chodzi o partię, która prócz tego, że pozostawał