17.01.15, 22:57Michael Schudrich

Rabin Schudrich: Dzięki Janowi Pawłowi II jestem lepszym Żydem

Wczoraj z okazji obchodów Dnia Judaizmu w Kościele katolickim pod hasłem:"Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi" (Ps. 34, 5), odbyła się dyskusja w której udział wzięli rabin Michael Schudrich, bp Cisło, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP, bp Paweł Anweiler, biskup diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego oraz ks. Manfred Deselaers, wiceprezes Fundacji Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu.

Rabin Schudrich powiedział, że werset Pisma Świętego, jaki został wybrany na motto tegorocznego Dnia Judaizmu jest bardzo ważny, gdyż "to dzięki zaufaniu Bogu strach jest czymś, czego nie zna. A zaufanie Bogu zobowiązuje do większej otwartości na cały świat, a przede wszystkim na drugiego człowieka". I wyjaśnił, że potrzebę otwarcia się na drugiego człowieka zrozumiał dzięki dwóm papieżom: Janowi XXIII i Janowi Pawłowi II. Przywołał wspomnienie, jak w dniu śmierci papieża Jana XXIII jego ojciec, widząc czarną flagę na kościele katolickim, powiedział: "Umarł wielki człowiek!". "Zrozumiałem wówczas – wyjaśnił rabin Schudrich - że człowiek, który jest wielki, wcale nie musi być Żydem, nie musi być z mojej religii ani z mojego narodu".

Największym jednak nauczycielem był dla niego św. Jan Paweł II, "dzięki niemu zrozumiałem jak nigdy dotąd, że inny człowiek może ubogacić moją wiarę. Dzięki Janowi Pawłowi jestem lepszym Żydem. A jestem lepszym Żydem kiedy lepiej rozumiem inne religie, kiedy nie boję się innych, lecz staram się ich lepiej rozumieć".

mm/KAI

Komentarze

anonim2015.01.17 23:05
+++
anonim2015.01.17 23:09
No i proszę jakie piękne świadectwo.
anonim2015.01.17 23:23
Czy to, że stał się lepszym Żydem znaczy, że jest bliżej czy dalej od Chrystusa?
anonim2015.01.17 23:48
Tak się zastanawiam się czy Jezus prowadził dialog dla dialogu, albo dla lepszego poznania np. jakiegoś Rzymianina, Faryzeusza, albo dajmy na to Samarytanina. Myślę, że prowadził taki dialog głownie z dwóch powodów....po pierwsze po to żeby poznać potrzeby osoby i jej zaradzić...w miarę możliwości, co najczęściej prowadziło tą osobę do przylgnięcia do Jezusa, Po drugie po to żeby przyprowadzić daną osobę do Prawdy do wiary w Jezusa...w Boga..tak było w przypadku samarytanki, Nikodema, czy apostołów. Zastanawiam sie więc czy taki dialog ...jak ten z Żydami....jest utrzymany w duchu jezusowym,,,,czemu on służy.... Jeżeli tylko poznaniu siebie to czy to nie za mało?...na płaszczyźnie humanistycznej wiary w tolerancję to bardzo dużo, na płaszczyźnie chrześcijańskiej to chyba za mało i to chyba nie ten kierunek
anonim2015.01.18 0:27
Jest jeszcze lepszym Żydem - znaczy bardziej wciela w życie nauczanie Talmudu dot. chrześcijan?
anonim2015.01.18 8:17
To bardzo smutne, że dzisiaj nawet papieże, Wikariusze Chrystusa, zamiast przyczyniać się do nawracania innowierców ("Idźcie i nawracajcie wszystkie narody..."), utwierdzają ich w błędach i umacniają w niechęci do nawrócenia. "Rozumienie innych religii" może mieć nawet ateista, który podchodzi do nich analitycznie, naukowo i bez emocji - żadna to zasługa dla Prawdy, która jest jedna i wymaga dogłębnego poznania Chrystusa.
anonim2015.01.18 8:56
Fajnie, tylko ja czekam na papieża, dzięki któremu żydzi czy muzułmanie będą lepszymi chrzescijanami.
anonim2015.01.18 11:48
A ja ateistą.
anonim2015.01.18 12:12
@Carl_Russell Zgodziłbym się...Gdyby nie Ewangeliczne "po owocach ich poznacie" Sam rozeznaj jaka jest kondycja Kościoła, i co to oznacza "lepiej rozumieć inne religie" w świetle tego w co my, katolicy wiemy (i nie jest to kwestia li tylko wiary). A mianowicie - Jest tylko jeden Prawdziwy, Święty, powszechny (katolicki znaczy) i apostolski Kościół. Przecież to jest nasze Credo! W jego świetle naszą misją jest nawracanie a nie próba rozumienia. Na pewno nie jest to żadna walka.
anonim2015.01.18 13:08
@Carl_Russell Kościół Powszechny to 99,99% Chrystus Pan. I to warto pamiętać.
anonim2015.01.18 13:40
Chrześcijanin i katolik to są synonimy. Poza Kościołem nie ma zbawienia - można jedynie liczyć na wyjątkowe miłosierdzie Boże. Aby dostąpić zbawienia nie wystarczy być tylko "dobrym człowiekiem". Gdyby zbawienie zależało od naszych dobrych uczynków, to w naszych rękach znajdowałoby się życie wieczne i my sami bylibyśmy dla siebie zbawicielami. Hasła typu: „nie trzeba w nic i w nikogo wierzyć, ale wystarczy być dobrym człowiekiem” serwowane przez różnych humanistów i antyklerykałów, próbują stawiać człowieka w miejsce Boga, wmawiając, że zbawienie zależy tylko od nas samych i naszych czynów, bez wiary i łaski Bożej. Gdyby zbawienie zależało wyłącznie od naszych uczynków, to Jezus w swym nauczaniu ograniczyłby się do powtórzenia przykazań oraz dodania kilku nauk i przepisów o czynieniu dobra i to wszystko. On jednak wyraźnie i wielokrotnie podkreślał, że tak wiara, jak i Jego Osoba są do zbawienia koniecznie potrzebne.
anonim2015.01.18 14:19
@enrque111 To samo heretycy. "Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna" Katolicy tego nie kwestionują, lecz dodają "wiara bez uczynków jest martwa" z listów Jakubowych. Uczynki to też kompleksowe korzystanie z sakramentów a nie tylko "bycie dobrym człowiekiem" Istnieje np. nierozwiązywalny Sakrament Małżeństwa... I już mamy pierwszy problem...
anonim2015.01.18 16:07
@Do tych, którzy są przeciwni dialogowi z Żydami. A może dialog to pierwszy krok do nawracania Żydów (i innych)? Pokazanie, że wyznawcy Jezusa, to nie zamknięta grupa, która nie potrafi rozmawiać. Jak myślicie, na początku chrześcijaństwa kto miał większą siłę przebicia, ci co rozmawiali, rozmawiali, rozmawiali z poganami (nawet jak na początku musieli słuchać o ich bożkach), czy ci, którzy na widok ich pogańskich obrządków, krzyczeli na nich, albo ze zrezygnowaniem odwracali się mówiąc co za bezbożnicy. A jeśli uważacie, że dialog (rozmowa, rozmowa, rozmowa) jest zła i nic nie daje, to co proponujecie? Pytam poważnie.Tylko proszę konkretnie. Co robić aby Żydzi (i inni) usłyszeli o Jezusie i Jego nauczaniu? Czytać Ewangelię na rogach żydowskich ulic? Może to jest pomysł. :)
anonim2015.01.18 16:44
@Carl_Russell Niewiele mnie zajmuje stanowisko ateisty takiego jak ty, który niewiele rozumie z nauki Kościoła, a jeszcze mniej z nauczania Chrystusa, odpowiem jednak z uwagi na chrześcijan (katolików), którzy czytają wpisy na tym portalu. Papież Pius IX w "Singulari quidem" z 17 marca 1856 wyraził bardzo jasno definicję chrześcijanina: "Chrześcijaninem jest tylko ten, kto akceptuje Naszego Pana Jezusa Chrystusa oraz Kościół, który on ustanowił. Kto bowiem może mieć Boga za Ojca, a odrzucić Matkę Kościół ?" Papież Leon XIII w "Satis cognitum" z 29 czerwca 1896 r. potwierdza tą definicję: "Któż przyjmuje oblubieńca – Chrystusa, a nie przyjmuje jego mistycznej oblubienicy – Kościoła? Któż oddziela Głowę, jednorodzonego Syna Bożego, od ciała, którym jest Jego Kościół? To niemożliwe." Papież Pius XII podsumowuje: „By być chrześcijaninem trzeba być chrześcijaninem rzymskim. Należy rozpoznać wyłączność Kościoła Chrystusowego, który rządzony jest przez jedynego następcę Księcia Apostołów, którym pozostaje Biskup Rzymu, wikariusz Chrystusa na ziemi.” Nauka Kościoła w kwestiach wiary i moralności nie może być zmienna, a zatem to wszystko co odbiega od niezmiennego Magisterium, co zaprzecza wcześniejszemu nauczaniu Kościoła, jest błędem. Także dogmat: „Poza Kościołem nie ma zbawienia” jest wciąż aktualny, na co zwrócił uwagę Benedykt XVI, gdy padały pytania, czy pojmowanie tego po SWII uległo zmianie. A zatem, wszyscy heretycy i odszczepieńcy winni powrócić do Kościoła, jeśli chcą być zbawieni.
anonim2015.01.18 19:57
@Carl_Russell Nic na to nie poradzę, że to co napisałem przerasta możliwości twojej percepcji. Mam nadzieję, że inni (nie tak ograniczeni mentalnie jak ty) zrozumieli, że chrześcijanin-katolik oraz to, że nie każdy któremu przychodzi do głowy twierdzić, że jest np. lekarzem, jest nim w istocie. Także twoja opinia co do aktualności doktryny: „Poza Kościołem nie ma zbawienia” jest co najwyżej zabawna. Doktryna w Kościele jest nienaruszalna i nikt nie może jej zmienić, ani papież, ani Sobór. Liźnij choćby odrobinę wiedzy na ten temat, zamiast wypisywać ucieszne ględzioły :) Skoro Papież Pius IX w swej encyklice coś potępił, to inny papież nie ma prawa zmieniać tego inną encykliką. Gdyby tak było można, to nigdy nie mielibyśmy pewności, że to co papież głosi obecnie, w przyszłości nie będzie potępione. To co raz zostało ogłoszone (w dziedzinie wiary i moralności) jako oficjalne stanowisko Kościoła - pozostaje takim na zawsze. SWII dlatego jest krytykowany przez katolików, że zawiera herezje dotyczące "wolności religijnej" oraz "ekumenizmu" - są one sprzeczne z wcześniejszym Magisterium, nie do przyjęcia dla katolika. Historia Kościoła jest spójna i chwalebna, a "ciemne karty", które w niej znajdujemy nigdy nie dotyczyły zmiany dogmatów i doktryny, ponieważ ta nie ma prawa ulec zmianie, lecz związane były z ludzkimi słabościami, odnoszącymi się do spraw czysto ludzkich, cielesnych i organizacyjnych.
anonim2015.01.18 20:40
@Carl_Russell Twoja opinia na mój temat jest mi obojętna. Przedstawiłem podstawowe elementy nauczania Kościoła i podałem fakty - skoro się z nimi nie zgadzasz, to ty masz problem. Wywody w co ja wierzę i w jaki sposób, traktuję jako zabawny bełkot kpa usiłującego rozweselić biesiadników na rozkaz pana :)
anonim2015.01.18 22:54
@Carl_Russell Ok. Enrque jest tradsem, ja mieszańcem a Ty? Proponuję, żebyś uczciwie wyłożył karty na stół...będę wiedział, czy w ogóle warto czytać, to co piszesz.