Uwaga
1. Wszystko wskazuje na to, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przyjeżdżając do Katowic na Europejski Kongres Gospodarczy i wspierając rząd Donalda Tuska, nie tylko nie pomogła Platformie w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, a wręcz przeciwnie poważne jej zaszkodziła. W jej wystąpieniu było wiele „ochów i achów” pod adresem samego Tuska i decyzji jego rządu podjętych przez pierwsze 4 miesiące rządzenia, szczególnie w sprawach europejskich, które wcześniej były blokowane przez rząd premiera Morawieckiego. Chodzi między innymi o zgodę na pakt migracyjny, nowe europejskie podatki, tzw. dyrektywę budynkową, czy system handlu emisjami w transporcie i budownictwie, czyli tzw. ETS2. Były także jej pozytywne reakcje na wcześniejsze propozycje Tuska, jak zapowiedź powołania komisarza ds. obronnych, którym to stanowiskiem, obecny polski premier, chciałby obdarować Radosława Sikorskiego w zamian za to, że ten po 4 miesiącach nie uciekł do Brukseli, startując