Odlot
Wyższość wolnego rynku nad państwowym interwencjonizmem przejawia się między innymi w tym, że lewicowcy nie mają kasy na swoją propagandę. Na wolnym rynku mało który konsument czuje potrzebę zakupu treści w lewicowych mediach. Sytuacja prawicy jest lepsza, bo więcej konsumentów jest zainteresowanych kupowaniem treści w mediach prawicowych i od lat funkcjonują one na zasadach rynkowych (co sprawia, że lewica jak ma władze, musi je niszczyć metodami administracyjnymi). Dodatkowo lewicowcy przyzwyczajeni do korzystania z publicznych pieniędzy, żyjący w dobrobycie jako klasa uprzywilejowana, nie potrafią produkować swoich treści za darmo jak prawicowcy. Kiedy lewicy kończą się publiczne pieniądze, ta nie ma jak działać, a biedowanie be publicznej kasy to stan normalny dla większości mediów prawicowych (co jest przyczyną sukcesu prawicy w internecie i co zmusza koncerny współpracujące z lewicą do cenzury).