O. L. Knabit: Po co nam ci wszyscy święci i błogosławieni?
Nie gwarantuję, że ta opowieść jest prawdziwa, ale mówią, że w roku 1991, kiedy Jan Paweł II konsekrował kościół w Wadowicach, ten pod wezwaniem św. św. Piotra i Pawła – takie wotum za papieża i za uratowanie mu życia podczas zamachu – to przy okazji miał odsłonić też swój własny pomnik. Podobno jak się dowiedział o tym, to fuknął, o ile w ogóle Papież potrafił fukać, i okazał tak wielkie niezadowolenie, że podobno ten pomnik został tak dokładnie opakowany, żeby papież nie zauważył, że tam stoi. Konsekracja Kościoła się odbyła, natomiast pomnik ktoś inny i przy innej okazji poświęcił. Nie wiem, prawdziwe czy nie, ale sporo mówi o świętości Jana Pawła II i jego podejściu do własnej osoby.