Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je
"Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je"
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
"Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je"
Formuła „wierzę w (...) ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny” jest końcowym fragmentem wyznania wiary, jednego z najstarszych w Kościele, które zwiemy Symbolem bądź Składem Apostolskim. Wielu z nas odmawia je podczas modlitwy porannej i wieczornej, na „różańcowym krzyżyku”. I bardzo dobrze, bo już w IV wieku pisał o takiej praktyce św. Ambroży, biskup Mediolanu: „Symbol ten jest pieczęcią duchową, jest rozważaniem naszego serca i zawsze obecną obroną; z całą pewnością jest skarbem naszej duszy”.
Popularny współczesny mit głosi, że to dopiero my, którzy mamy postoświeceniową naukę, odkryliśmy, iż nieżywi nie powstają z martwych. Ludzie starożytności, biedacy, byli nieoświeceni, wskutek czego wierzyli we wszystkie te szalone cuda. Jednak takie myślenie jest po prostu fałszywe - mówi anglikański biskup Nicholas T. Wright w rozmowie Antonym Flew w książce "Bóg istnieje".
"Znak krwi po raz kolejny" - powiedział abp Domenico Battaglia, metropolita Neapolu ogłaszając tym samym, że przechowywana w specjalnej ampułce krew św. Januarego znów się upłynniła. Cud ten powtarza się w Neapolu od kilkuset lat, w dniu wspomnienia męczennika, 19 września.
- Przyczyną zagubienia wielu ludzi układających sobie życie afektywne i rodzinne jest ignorancja wielkiego daru, jakim jest chrześcijański sakrament małżeństwa. Jak niedawno doniosła „Rzeczpospolita”, „coraz mniej ślubów wyznaniowych zawieranych jest w całej Polsce. Ich odsetek spada zarówno na laickim zachodzie kraju, jak i na wciąż mocno wierzącym Podkarpaciu – wynika z najnowszego raportu opracowanego przez demografów z Uniwersytetu Łódzkiego”. Wśród przyczyn, podano następującą: „jest to wyraz kształtującego się w Polsce nowego sposobu wyznawania wiary. Dziś coraz mniej osób jest zainteresowanych obrządkiem religijnym, a więcej tym, by wiarę przeżywać w sposób indywidualny […]. Młodzi, którzy nie chcą ślubować w kościele, pokazują, że nie zależy im na dozgonnym związku, pełnym więzi z Chrystusem i Kościołem, a to znak ich płytkiej wiary - pisze na łamach książki „Miłość warta obrączek. Jak zbudować małżeństwo na całe życie" ks. prof. Robert Skrzypczak.
Oto relacja o niezwykłych wydarzeniach, jakie miały miejsce 19 września 1846 roku we francuskim La Salette - Melanii Calvat, która miała wówczas 14 lat i wraz z 10-letnim Maksyminem Giraud była świadkiem objawienia Matki Bożej.
"Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło"
Św.Józef z Kupertynu nie lubił tych ostentacyjnych przejawów łaski,które narażały go na ciekawość ludzi. Nieraz modlił się do Pana,aby ten odebrał mu te dziwaczne przejawy zewnętrzne.Wola Boga była jednak inna.
Rozpoczynam nareszcie swój wypoczynek. 🙂 Normalnie trwa dwa tygodnie, ja na razie mam możliwość poleniuchować tylko jeden.
Dzisiejsza Ewangelia to początek 16. rozdziału Łukasza. Cały rozdział 15. opowiadał o Bożej Miłości względem grzeszników. O Bogu, który szuka grzesznika, o Bogu, który nie czeka na uznanie winy przez grzesznika, który nie zamyka odnalezionej przez siebie owieczki i sprasza przyjaciół po odnalezieniu małego pieniążka. Cały 15. rozdział mówi o tym jaki jest Bóg.
Wielu wie o tym, że jest to najmłodszy święty Jezuita, ale podobno nie dla wszystkich jest jasne, że on był Polakiem. Św. Stanisław Kostka Przybył do konwentu jezuitów z dalekich stron, było nim miasteczko Zakroczym na polskim Mazowszu, gdzie jego ojciec był kasztelanem. Jego rodzina miała wyskoki status, a miasto Zakroczym, dzisiaj mało znaczące wówczas było dosyć ważne. Nie było tam jednak dobrej szkoły dla dzieci kasztelana, dla tego Stanisław od 14 roku życia uczył się w Wiedniu.
Chociaż bogactwo często prowadzi do hedonizmu, konsumpcjonizmu i egoizmu, czyli wypaczonego stylu życia, to jednak nauczanie społeczne Kościoła nie jest przeciwne bogaceniu się. Podkreśla się w nim nie tyle aspekt posiadania, ile raczej używania dóbr materialnych, a w konsekwencji obowiązki społeczne ciążące na własności.
"Wizje zmarłej w opinii świętości siostry MEDARDY Zofii Wyskiel (zm. 16.05.1973 – Poznań)
Zanim wrócę do „drabiny benedyktyńskiej”, chciałbym powiedzieć kilka słów o dzieciach – w kontekście modlitwy o uzdrowienie za wstawiennictwem św. Feliksa.
- Jezus ostrzega nas przed zwodniczym działaniem ludzi będących pod wpływem złego ducha: Strzeżcie się, Żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: "Ja jestem" oraz "Nadszedł czas". Nie chodźcie za nim (Łk 21,8) - pisze ks. Mieczysław Piotrowski TCh na łamach pisma "Miłujcie Się!".