"Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu"
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».
Moje powołanie do kapłaństwa rozpoczęło się w domu rodzinnym. Rodzice uczyli mnie i rodzeństwo modlitwy od najmłodszych lat. Codziennie o 5 rano z całą rodziną zbieraliśmy się na modlitwę, lekturę Pisma Świętego i medytację. Potem śpiewaliśmy hymny pochwalne i psalmy. Kiedy byłem dzieckiem poznałem, o co rodzice tak bardzo się modlili. Religijna atmosfera, jaka panowała w domu rodzinnym miała wpływ na moje życie modlitewne i zasiała w sercu miłość do Słowa Bożego. W rezultacie chciałem głosić ludziom Ewangelię.
- Klasyczne spojrzenie starotestamentalne na Bożą sprawiedliwość w odniesieniu do Ludu Bożego zakładało z jednej strony wyzwalanie uciskanych (Exodus), z drugiej strony - karanie niewiernych przymierzu. W odniesieniu do jednostek - sprawiedliwą odpłatę za dobro i za zło. Kto idzie za wymaganiami Prawa, ten otrzymuje w nagrodę pomyślność. Ten zaś, kto łamie Prawo Boże, może spodziewać się zniszczenia. Przyjęcie takiej reguły prowadzi nieuchronnie do konkluzji, którą podsuwa szatan, że ludzie są sprawiedliwi, ponieważ im się to opłaca - pisze abp Stanisław Gądecki.
Józef urodził się 22 marca 1908 r. we wsi Zachorzów, ok. 10 km od Opoczna w rodzinie średniozamożnych rolników. Po sześciu klasach szkoły powszechnej w 1925 r. rozpoczął naukę w Kolegium św. Fidelisa w Łomży, prowadzonym przez kapucynów. Wstąpił w ich szeregi w sierpniu 1927 r. w Nowym Mieście nad Pilicą, przyjmując imię Henryk i wkładając habit.
Zdaniem znanego z zaangażowania na rzecz ochrony życia nienarodzonych, publicysty Cezarego Krysztopy, PiS straci na uderzającej w konstytucyjną ochronę życia w Polsce działalności obecnego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
Ksiądz Jan Maria Vianney w XIX wieku był proboszczem miejscowości Ars. Obecnie to Święty Kościoła, patron księży. Podczas swojej posługi wiele godzin czekał na wiernych, którzy chcieli skorzystać z sakramentu i pojednać się z Bogiem. Do Ojca wracali nawet zatwardziali grzesznicy. Św. Jan Vianney skutecznością swojej misji przykuł uwagę sił piekielnych. Jak z nimi walczył?
Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony
Ks Piotr Pawlukiewicz: Dlatego wracasz do grzechu
Upokarzany, okłamywany i wyszydzany – tak wyglądał okres więzienia Prymasa Polski. Pomimo wielkich prób, nie ugiął się. Pozostał wierny Bogu.
Wyrażając swoją bliskość „bolesną i pełną modlitwy”, Papież mówił dzisiaj do 15 młodych ukraińskich pielgrzymów, z którymi spotkał się rano w nuncjaturze w Lizbonie. Grupie, składającej się z katolików rytu łacińskiego i bizantyjskiego towarzyszył m.in. ks. Roman Demush. „Młodzież opowiedziała o swoich ranach, o swoim bólu, o swoich smutkach, opowiedziała prawdę o sytuacji na Ukrainie” – wskazuje w wywiadzie dla Radia Watykańskiego duchowny.
Johnson Varkey, nauczyciel biologii w St. Philip’s College w San Antonio w Teksasie, złożył skargę na szkołę za to, że zwolniono go z pracy. Varkey zarzucił swojemu byłemu pracodawcy naruszenie jego prawa do wolności religijnej i wolności słowa. Do zwolnienia nauczyciela przyczyniła się skarga studentów, którzy w listopadzie zeszłego roku wyszli w czasie lekcji i poskarżyli się, że profesor uczył ich, że to chromosomy określają płeć danego człowieka.
Lidia to postać znana z kart Nowego Testamentu. Mieszkała w Filippi, w Macedonii. Była zapewne osobą zamożną, bowiem purpura - tkanina, którą sprzedawała - stanowiła towar luksusowy. Kiedy św. Paweł przybył do miasta, w którym mieszkała, Lidia była poganką skłaniającą się ku monoteizmowi. Spotkawszy Apostoła, przyjęła chrzest. Tekst Łukasza odnotowuje, że udzieliła mu gościny:
Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów
Kiedy papież Franciszek dowiedział się, że na Światowe Dni Młodzieży do Lizbony przybyło około 30 tysięcy pielgrzymów z Polski wyznał, że sam chciałby odwiedzić nasz kraj.
Pewnego dnia przyjechałam odwiedzić moją mamę. Nie miała prawa jazdy, więc spytałam ją gdzie chciałaby pojechać ze mną w sobotę. „Mary, czy mogłabyś zabrać mnie do kościoła w Ebensburg? Chcę pójść do spowiedzi”. Zgodziłam się, ale pomyślałam sobie, że nie pójdę do spowiedzi. Widzicie wtedy myślałam, że jestem „dorosłą katoliczką, która skończyła z tymi rzeczami”. Byłam przekonana, że przystępowanie do sakramentu pokuty to cecha charakterystyczna dla średniowiecza. Uważałam siebie za „nowoczesną katoliczkę”, która praktykuje i wybiera to, co jej odpowiada.