Sąd stwierdza winę „Nergala”. Muzyk znieważył wizerunek Jezusa
Sąd Okręgowy Gdańsk-Południe uznał Adama D., ps. „Nergal” winnym popełnienia przestępstwa z art. 196 Kodeksu karnego, czyli obrazy uczyć religijnych.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Sąd Okręgowy Gdańsk-Południe uznał Adama D., ps. „Nergal” winnym popełnienia przestępstwa z art. 196 Kodeksu karnego, czyli obrazy uczyć religijnych.
Do posługi wezwała go osobiście Matka Boża. Od wielu lat stoi na pierwszej linii frontu walki ze złym. Ksiądz Stephen Rossetti w swojej książce „Dziennik Amerykańskiego Egzorcysty” opowiada o kulisach największych egzorcyzmów, uczula nas na wiele duchowych niebezpieczeństw oraz przypomina, że Szatan istnieje naprawdę. Wielu hierarchów kościelnych stara się dziś wrzucić historię o działaniu demonów między bajki. To ogromne zagrożenie!
Kościół i Państwo, niezależne i autonomiczne – każde w swojej dziedzinie, są zobowiązane do współpracy dla dobra wspólnego. Wroga separacja szkodzi dobru człowieka – napisali członkowie Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Społecznych w stanowisku wydanym po spotkaniu Rady, które miało miejsce 21 maja w Warszawie. Obradom przewodniczył bp Marian Florczyk.
Teraz zaś chełpicie się w swej wyniosłości. Wszelka taka chełpliwość jest przewrotna. Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, ten grzeszy.
Jan Paweł II nazwał ją „perłą Umbri”, odnosząc się nie tylko do jej niewysokiego wzrostu i szczupłej budowy, ale do tego, kim jest dla Kościoła. Św. Rita z Cascia, niczym perła, drogocenna i wspaniała, w dalszym ciągu pozostaje kimś nieznanym, ukrytym.
Przygotowanie bezpośrednie do spowiedzi to nie ten krótki moment, kiedy stoimy w kolejce do konfesjonału. Wtedy praktycznie jest już za późno, by dobrze się przygotować do spowiedzi. Bezpośrednie przygotowanie do sakramentu pojednania powinno obejmować jakiś konkretny czas naszego trwania przed Bogiem w prawdzie o sobie. Może to być wieczór przed dniem spowiedzi albo jakiś bardzo konkretny czas poświęcony wyłącznie na to przygotowanie.
Swoje świadectwo dedykuję wszystkim, którzy określają siebie jako "wierzący, ale niepraktykujący". Przez wiele lat sam mówiłem o sobie właśnie w ten sposób. Szedłem w złym kierunku, bo w istocie byłem zamknięty na działanie Boga. Teraz, mając już 30 lat, czuję się jak raczkujące niemowlę w nowej rzeczywistości świata, którą otworzył przede mną Pan Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, Królowej Polski z Jasnej Góry.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki nawiązując do niedawnego rozporządzenia prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, rugującego z przestrzeni publicznej stołecznych urzędów krzyże, oznajmił, że w zarządzanej przez niego instytucji nadal będzie miejsca dla krzyża.
„Teraz chciałbym udzielić wam błogosławieństwa, ale udzielę go wam w ciszy, aby każdy otrzymał je od Boga w sposób, w jaki wierzy. Minuta ciszy i udzielę swojego błogosławieństwa wszystkim z was” – takimi słowami zwrócił się papież Franciszek w sobotę do więźniów różnych wyznań we włoskiej Weronie. Papież powiedział też odsiadującym wyrok w więzieniu Montorio, że „wszystkie religie, wszystkie kultury patrzą na jednego Boga w różny sposób”.
Św. Jan urodził się w Pomuku (Nepomuk) koło Pragi. Rok jego przyjścia na świat nie jest dokładnie znany. Jego ojciec, Velfia, byl miejscowym urzędnikiem. Pierwsza ścisła wiadomość o Świętym pochodzi z roku 1370. Figuruje on wtedy jako kleryk zatrudniony w charakterze notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W roku 1380 został wyświecony na kapłana i otrzymał probostwo przy kościele św. Galla (Gawla) w Pradze. Równocześnie pełnił dalej obowiązki notariusza przy arcybiskupie Janie Jenzensteinie. W roku 1381 metropolita wysłał Jana na studia uniwersyteckie w Pradze a potem w Padwie (1382-1387). Wrócił do Pragi w charakterze doktora prawa. Został mianowany kanonikiem - proboszczem przy kolegiacie św. Idziego, a dwa lata później kanonikiem - proboszczem przy kościele św. Piotra i Pawła w Wyszechradzie. W roku 1390 arcybiskup mianuje św. Jana archidiakonem i proboszczem w Saaz. Niedługo tu wszakże zabawił, gdyż stad metropolita powołał Jana na swojego wikariusza generalnego.
On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».
Moja córka padła ofiarą molestowania seksualnego kiedy miała 10 lat. Nie wiedziałam nic o tym okropnym wydarzeniu. Dopiero po upływie trzech lat koszmarów córka powiedziała co naprawdę wydarzyło się kiedy nocowała u swojej koleżanki. Sprawcą molestowania był ojciec koleżanki mojej córki. Całą sprawą zajęła się policja. Podczas śledztwa okazało się, że ten mężczyzna oprócz mojej córki wykorzystał seksualnie trójkę innych dzieci. Sprawa trafiła do sądu. Mężczyzna został uznany za winnego dokonania zarzucanych mu czynów i otrzymał karę jednego roku więzienia.
Bernardyn urodził się w rodzinie szlacheckiej 8 września 1380 r. w Massa Marittima (nieopodal Sieny w Toskanii), kilka miesięcy po śmierci najsłynniejszej sienenki, św. Katarzyny, tercjarki dominikańskiej. Kiedy miał zaledwie 3 lata, stracił matkę, trzy lata później został osierocony także przez ojca, który był gubernatorem miasteczka. Na wychowanie wziął go do siebie zamożny stryj, zamieszkały w Sienie, który opłacił mu naukę. W szkole parafialnej ukończył nauki podstawowe, a w latach 1396-1399 studiował prawo na uniwersytecie w Sienie. Równocześnie studiował Pismo święte i teologię. Po otrzymaniu licencjatu z prawa kanonicznego zapisał się do Konfraterni Najświętszej Maryi. Celem tego bractwa było wewnętrzne doskonalenie się oraz posługiwanie chorym w czasie zarazy. W czasie epidemii dżumy Bernardyn, wspomagając innych, sam się zaraził i cudem wyszedł z choroby. Później opiekował się swoją niewidomą 90-letnią stryjenką.
Niekwestionowany zawodowy, pięściarski mistrz świata Ukrainiec Ołeksandr Usyk swoje wspaniałe zwycięstwo nad Tysonem Fury, dzięki któremu już teraz stał się jedną z największych legend w dziejach boksu, unifikując wszystkie najważniejsze pasy mistrzowskie kategorii ciężkiej, postanowił zadedykować Jezusowi Chrystusowi.
„To, na co pozwoliłem, to nie błogosławienie par. Tego nie można zrobić, bo to nie jest sakrament” – powiedział papież Franciszek, wprowadzając jeszcze większe zamieszanie do interpretacji deklaracji „Fiducia Supplicans”.