Od pięciu wieków zmieniają ludzkie życie. Fenomen rekolekcji ignacjańskich
Kto chciały spędzić urlop w całkowitym milczeniu, bez telefonu komórkowego, za to z Pismem Świętym?
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Kto chciały spędzić urlop w całkowitym milczeniu, bez telefonu komórkowego, za to z Pismem Świętym?
Ewagriusz z Pontu - jeden z najznamienitszych Ojców Pustyni, mistrz życia duchowego - twierdził, że istotą walki ze złem jest uwolnienie się od grzechu wewnętrznego (także tego popełnionego w myśli). Dlatego celem ludzkiego życia jest apatheia, beznamiętność. Nie ma ona nic wspólnego z bezczynnością czy brakiem życiowej energii. Beznamiętność to wolność...
W cierpieniu nie odwracaj się od Boga - ks. Sławomir Kostrzewa
Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą, by cię wspomagać i uwolnić – mówi Pan
Inigo Lopez urodził się w roku 1491 na zamku w Loyola w kraju Basków (Hiszpania), jako trzynaste dziecko w zamożnym rycerskim rodzie. O jego wczesnej młodości mało wiemy. Otrzymał staranne wychowanie. Był paziem ministra skarbu króla hiszpańskiego, następnie służył jako oficer w wojsku wicekróla Nawarry. Nosił długie włosy, spadające mu aż do ramion, różnobarwne spodnie i kolorową czapkę.
Człowiek wierzący, znalazłszy się w takiej sytuacji, w naturalny niejako sposób pragnie zwrócić się do Boga. Jednakże tego rodzaju okoliczności mogą rodzić w sercu pewną rozterkę, wątpliwość, pytanie: jak się modlić w takiej sytuacji, gdy tradycyjna modlitwa o zdrowie nabiera charakteru błagania o cud. Czy wolno prosić o cud? Czy może mam jedynie prosić o siły do pogodzenia się z wolą Bożą? Czy moja wiara przetrzyma próbę ewentualnego niewysłuchania mojej modlitwy? Czy moja wiara jest w ogóle na tyle mocna, by prosić o uzdrowienie? Wszak Jezus mówił do człowieka, który prosił go o cud uzdrowienia: „Według twojej wiary niech ci się stanie...”.
Diabeł boi się szczęśliwych ludzi, nie dajmy się pozbawić radości z igrzysk olimpijskich, która może nas zbliżyć do Boga – mówi bp Emmanuel Gobilliard delegat Stolicy Apostolskiej na olimpiadę w Paryżu. Przyznał, że napisał list do przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w sprawie niektórych elementów ceremonii otwarcia, w tym parodii Ostatniej Wieczerzy. Podkreśla jednak, że teraz chce się skupić na swej misji duszpasterskiej, na posłudze sportowcom w wiosce olimpijskiej.
Istnieją trzy rzeczy, bracia, na których stoi wiara, wspiera się pobożność i trwa cnota. Są to: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia. To, o co kołata modlitwa, zjednywa post, a osiąga miłosierdzie. Modlitwa, uczynki miłosierdzia i post - te trzy rzeczy stanowią jedno i dają sobie wzajemnie życie.
Eurodeputowana Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik przyznała, że w jednym z najtrudniejszych momentów jej życia bardzo pomogła jej wiara.
Natuzza Evolo, słynna włoska mistyczka i stygmatyczka miała wyjątkowy charyzmat kontaktu ze zmarłymi przebywającymi w niebie i w czyśćcu oraz z osobami potępionymi, które z wyraźnego rozkazu Boga musiały dawać świadectwo o wiecznej karze piekła.
Michael Haynes, korespondent „Life Site News” w Watykanie, zwraca uwagę na milczenie papieża Franciszka, który nie zareagował na skandal związany z ceremonią otwarcia Olimpiady w Paryżu. Choć uroczystość inicjująca igrzyska była wyraźnym szyderstwem tzw. „drag queens” z Ostatniej Wieczerzy, ojciec święty nie ustosunkował się do tego faktu w żadnej swej wypowiedzi. Wbrew oczekiwaniom wielu katolików i watykanistów, jedynie zdawkowo wspomniał Olimpiadę w swoich refleksjach na „Anioł Pański”.
Piotr urodził się około 380 r. w miasteczku Imola. Wychował go i do stanu duchownego przyjął biskup tego miasta, Korneliusz. Potem uczynił go swoim wikariuszem generalnym.
"Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata"
- Gdy był na froncie na wojnie, przed walką przyszedł do niego anioł. Otwarła się zasłona w namiocie i wszedł anioł. W białej i lśniącej szacie. Podszedł prosto do niego i powiedział: - Michaił, jutro nastąpi atak, oni nie wrócą, ale ty wrócisz. Będzie ciężko i będzie ciebie bolało... tutaj i tu i tu . Położył rękę w tych miejscach ,gdzie ojciec będzie ranny. Zostaniesz jednak przy życiu. Ne bój się! I odszedł. Jeszcze nie nadszedł poranek, a już nastąpił atak Ojciec był ranny w tych miejscach, które wskazał palcem anioł. W pierś i nogę oraz w rękę. Inni żołnierze nie przeżyli. Z powodu tej kontuzji wywieźli go do szpitala w Ałma -Acie.
- Trzeba pamiętać, że zły duch, aby zniewolić człowieka, musi mieć z jednej strony przyzwolenie od Boga, z drugiej zaś przyzwolenie od człowieka. To człowiek robiąc zły użytek z wolnej woli przez grzech oddaje się w moc złego ducha. Przez grzech człowieka szatan zyskuje władzę nad jego duszą; opętanie jest przejęcie władzy „tylko” nad ciałem człowieka. Oznacza to w konsekwencji, że grzech, zwłaszcza grzech ciężki, jest rzeczywistością o wiele gorszą od opętania - powiedział w rozmowie z serwisem Fronda.pl o. Placyd Koń.