Ostatnia noc świata, czyli powtórne przyjście Chrystusa
„Przyjdzie sądzić żywych i umarłych”, mówi Skład Apostolski. „Ten Jezus – mówią aniołowie w Dziejach Apostolskich – wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”[2]. „Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego – mówi sam Pan (tymi słowami narażając się na ukrzyżowanie) – nadchodzącego na obłokach niebieskich”[3]. Jeśli ta prawda nie stanowi integralnego elementu wiary raz objawionej świętym, to nie wiem, co miałoby nim być. Postaram się zatem na kolejnych stronach odnieść do kilku myśli mogących zniechęcać współczesnych do wiary w powrót, czyli w powtórne przyjście Zbawiciela, czy nawet do poświęcania temu wydarzeniu dostatecznej uwagi. Nie uważam się za eksperta w żadnej z omawianych dziedzin; chciałbym jedynie przedstawić nasuwające mi się refleksje w przeświadczeniu (być może mylnym), że mogą się one na coś przydać. Tęższe głowy niech je skorygują.