Katolik ma powód do dumy!
Afera z próbą rejestracji „Kościoła Latającego Potwora Spaghetti” może nam ostatecznie wyjść na dobre. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji początkowo odrzuciło wniosek grupy tzw. pastafarian, którzy – z durszlakiem na głowie – prześmiewczo głoszą, że świat i człowiek został stworzony przez latające makaronowe dziwadło z oczami na makaronowych czułkach. Ale wyrok sądu administracyjnego z ubiegłego tygodnia nakazał ponowne rozpatrzenie wniosku, z dochowaniem wszystkich zapisanych procedur.Obowiązujące u nas prawo pozwala na rejestrację nowego „kościoła” każdemu, kto skrzyknie 100 osób gotowych podpisać się pod jego wnioskiem, co nie oznacza bynajmniej deklaracji przyłączenia się do jego wyznawców. W dobie internetu uzyskanie takiego poparcia jest dziecinnie łatwe. Własny „kościół” zarejestrowały kiedyś grupy przestępcze z Wybrzeża i z podwarszawskich Marek, a mafia pruszkowska miała nawet własną uczelnię „teologiczną”, na której w charakterze wykładowców zatrudniani byli Wietnamczycy