Kategoria

Duchowość i wiara

Sekcja: Duchowość i wiara

Fot. via Pixabay.com

Świadectwo

Świadectwo. W życiu bowiem nie chodzi o to, żeby było łatwiej. Tylko prawdziwiej...

Od najmłodszych lat, rodzice w każdą niedzielę prowadzili mnie do kościoła na Mszę św. I chwała mm za to, bo od maleńkości uczyli mnie w ten sposób przyjaźni z Panem Bogiem. Ale mając te kilka lat, tak naprawdę nie miałem pojęcia o Eucharystii i Bogu (może jedynie tyle, ile mówili mi rodzice i czego dowiadywałem się na lekcjach religii, oraz w kościele). Kiedy miałem dziewięć lat, zostałem ministrantem. Już wtedy byłem u stóp Boga, ale nawet o tym nie wiedziałem. Bo tak naprawdę, co w tym wieku mógłbym konkretnego powiedzieć? Cóż, chyba tylko tyle, że stałem przy ołtarzu, nosiłem komżę i byłem ministrantem dłużej, niż inni koledzy. I chwała Panu za to! Cieszyłem się z tego, rodzice mnie chwalili, robiłem postępy jako ministrant, zacząłem pełnić pewne funkcje na Eucharystii. Byłem szczęśliwy! Mając dziewięć lat, już w jakiś sposób zaufałem Panu!

Fot. Centrum Heschela KUL

Wiara

Jak rozumieć zagadkowe słowa dwunastoletniego Jezusa?

Opowiadanie o dwunastoletnim Jezusie w świątyni kieruje już myśl czytelnika w stronę ostatniego etapu publicznej działalności Jezusa. Gdy Chrystus oświadcza: „powinienem być w tym, co należy do mego Ojca” wyraża gotowość na podjęcie dzieła zbawienia ludzkości poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie – pisze dr Magdalena Jóźwiak – adiunkt w Katedrze Patrologii Greckiej i Łacińskiej Instytutu Nauk Teologicznych KUL, w komentarzu dla Centrum Heschela KUL na niedzielę 29 grudnia.

Fot. via przymierzezmaryja.pl

Wiara

«Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?»

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz on im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. (Łk 2, 46-50)

Fot. via Wikipedia.org, Domena publiczna

Wiara

Zrozumieć Apokalipsę św. Jana

Apokalipsa zawsze budziła u ludzi niepokojące skojarzenia. Z jednej strony bano się groźnych przepowiedni, z drugiej jednak chciano zrozumieć zapisane w nich wizje, by poznać scenariusz zbliżających się wydarzeń. Zainteresowanie tekstem wzrastało w chwilach gwałtownych zmian, burzliwych wydarzeń, a także pod koniec wieku. Jeszcze bardziej zainteresowanie wzrasta, gdy kończy się kolejne tysiąclecie! Wielu oczekuje znaków nadchodzącego końca. Obrazowy język Apokalipsy pozwala, przy odrobinie wyobraźni, tworzyć rozmaite skojarzenia i na ich podstawie przewidywać przyszłość. Jak to się jednak ma do samej prawdy głoszonej przez Słowo Boże zapisane w księdze Objawienia św. Jana? Jak należy do niej podchodzić? Jak rozumieć obrazy? Do czego się one odnoszą? Jaki jest dzisiaj ich sens dla nas żyjących ponad 1900 lat po jej napisaniu? Czy należy i dlaczego należy czytać Apokalipsę? Jaki jest zasadniczy cel tej ostatniej księgi Pisma Świętego? Z takimi pytaniami zwróciliśmy się do O. Augustyna Ja

Fot. via Wikipedia, CC 0

Kościół

Święci Młodziankowie, niewinne dzieci, które zginęły za Chrystusa

Dwuletnim, a nawet młodszym chłopcom zamordowanym w Betlejem i okolicy na rozkaz króla Heroda św. Ireneusz, św. Cyprian, św. Augustyn i inni ojcowie Kościoła nadali tytuł męczenników. Ich kult datuje się od I wieku po narodzinach Chrystusa. W Kościele zachodnim Msza za świętych Młodzianków jest celebrowana - tak jak Msze święte Wielkiego Postu - bez radosnych śpiewów; kolor liturgiczny – czerwony.