Ks. Grzegorz Michalczyk dla Fronda.pl: Procesja Bożego Ciała nie jest znakiem przeciwko bezbożnikom, ale wyrazem Miłości
"Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, czyli Boże Ciało świętujemy z kilku motywów. Jednym z nich - taki jest początek tego święta, jest pobożność średniowieczna, w której wielką wagę przywiązywano do adoracji eucharystycznej. Pojawia się we Mszy Świętej podniesienie Najświętszych Postaci, które trwało nieraz dość długo, aby wszyscy mogli Je adorować. Był to początek adoracji eucharystycznej w Kościele. Paradoksalnie równolegle do tego zwyczaju następowało odchodzenie od przyjmowania Komunii Świętej. W średniowieczu odczuwano szczególnie poczucie niegodności, które sprawiło, że ludzie przestali częściej przyjmować Eucharystię. W zamian próbowali jednoczyć się z Chrystusem patrząc na Hostię. Jednak te dwie rzeczywistości mogą być w pięknej syntezie. Można przyjmować Komunię Św. żyjąc życiem eucharystycznym, a zarazem adorować Najświętszy Sakrament. Kult adoracji wypływa z Eucharystii. Na powstanie tej uroczystości miały wpływ także cudowne zjawiska, m.in. wizja Joanny z Liège