Nie krzywdź się w konfesjonale!
Wielu penitentów często wyznaje to, co tak naprawdę nie jest ich grzechem, lub wyznaje fałszywe grzechy, za które nie mogą uczciwie żałować, dostrzegają bowiem, że – w takiej samej sytuacji – wkrótce znów je popełnią.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Wielu penitentów często wyznaje to, co tak naprawdę nie jest ich grzechem, lub wyznaje fałszywe grzechy, za które nie mogą uczciwie żałować, dostrzegają bowiem, że – w takiej samej sytuacji – wkrótce znów je popełnią.
W Newark w stanie New Jersey pobito katolickiego biskupa podczas mszy świętej. Ks. bp Manuel A. Cruz został w sobotę napadnięty przez 48-letniego mężczyznę.
Według Christophera A. Ferrary, publicysty pisma "The Remnant" problem związany z Amoris laetitia nie dotyczy tylko jednego przypisu o rozwodnikach, ale "całego rozdziału VIII, który jawnie stara się wprowadzić etykę sytuacyjną i nadrzędność indywidualnego sumienia do nauczania katolickiego o powszechnie wiążącym, nienaruszalnym i bezwyjątkowym charakterze negatywnych zasad prawa naturalnego, w tym – nie cudzołóż".
"Niespokojne jest serce moje, póki nie spocznie w Tobie" - tę prawdę odkrytą przez św. Augustyna można zastosować do wielu życiorysów współczesnych. Po jakich drogach błąka się myśl człowieka, gdzie w swych poszukiwaniach odpowiedzi dochodzi, a gdzie ją definitywnie znajduje - możemy odczytać, w życiu współczesnego lekarza francuskiego Maurice Caillet.
„Największą siłą dzisiejszego Kościoła są małe, prześladowane wspólnoty lokalne” – powiedział Papież na Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Nawiązując w homilii do czytanego dziś fragmentu 11 rozdziału Listu do Hebrajczyków mówił o pamięci, bez której nie ma nadziei.
Obecny metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski kilka lat temu spotkał się z młodzieżą z Chrześcijańskiego Centrum Młodzieżowego. Młodzież zadała biskupowi kilka istotnych pytań o wiarę we współczesnym świecie i o szerzący się ateizm. Przypominamy odpowiedzi arcybiskupa z tamtego spotkania.
Heretyków trzeba upominać: wymaga tego łagodność, miłosierdzie i troska o błądzących. Jednak gdy heretyk zapamiętale trwa w błędzie, tolerancja musi mieć kres. Kościołowi zagraża dziś wiele herezji i błędów - stale zwraca na to uwagę wielu prominentnych i świętych kardynałów oraz biskupów. Warto przy tej okazji sięgnąć do myśli św. Tomasza z Akwinu, który wyjaśniał, jak należy postępować z odstępcami od wiary katolickiej. Zwróćmy przy tym uwagę nie tyle na konkretne kary, które proponuje Tomasz, ale na pewną zasadniczą drogę, którą Kościół, a zatem wszyscy wierni, powinni podążać w walce z błędami: drogę łagodności i miłosierdzia, ale i surowości oraz gorącej troski o zbawienie wszystkich katolików.
Pragnę podzielić się problemami, które głęboko leżą w moim sercu. Dziękuję za modlitwy w intencji mojej żony - świadka Jehowy. Myślę, że życie przy boku kogoś z organizacji Strażnica, oprócz cierpień, jest też cennym doświadczeniem. Mnie osobiście dało to bardzo dużo. Po pierwsze: sięgnąłem po Biblię zaintrygowany wypowiedziami świadków Jehowy. Po drugie: ogromna chęć udowodnienia im błędów i fałszerstw sprawiła, że sam głęboko zacząłem rozważać teksty święte.
Myślimy: jednym Bóg daje, innym nie daje i do tego ich potępia. Dlaczego? Cóż oni są winni, że im nie dał?"Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego" (Mk 4,11).
Ksiądz Paweł Bortkiewicz (członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie) w felietonie dla Telewizji Trwam nie żałuje mocnych określeń pod adresem rzekomej opozycji. Nazywa ją po prostu bandą przygłupów. I choć to bolesne, to trudno odmówić temu stwierdzeniu po prostu prawdziwości...
Drodzy Archidiecezjanie!Po raz pierwszy przeżywam radość, a zarazem zaszczyt w taki właśnie sposób zwrócić się do Was, Umiłowani wierni Kościoła Krakowskiego, cząstki świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, skupionego w wierze i miłości wokół Ojca Świętego Franciszka. Wypowiadając te słowa, całym mym sercem pragnę objąć wszystkich, którzy należą do Archidiecezji Krakowskiej i którzy ją tworzą: księdza kardynała Stanisława Dziwisza, księży biskupów pomocniczych, kapłanów, osoby życia konsekrowanego, wiernych świeckich: dorosłych, młodzież i dzieci. Szczególnie serdeczną myślą obejmuję wszystkich chorych i cierpiących, którzy niekiedy z heroicznym poddaniem się woli Bożej uczestniczą w tajemnicy Chrystusowego Krzyża. Witam Was wszystkich i bardzo serdecznie pozdrawiam!Czynię to nazajutrz po uroczystym ingresie do Katedry wawelskiej i formalnym podjęciu posługi pasterskiej w Archidiecezji Krakowskiej. W dniu wczorajszym dopełnione zostały wszystkie przewidziane prawem kanonicznym
Osobiste świadectwo dr Glorii Polo, żony, matki, katoliczki, osoby poważanej i wpływowej. Wiedzie ona życie, jak mniema, przykładne, a nawet święte. Gdy nagle 5 maja 1995r. zostaje trafiona przez piorun.
Jak pamiętamy, pierwsze trzy demony, czyli obżarstwo, nieczystość i chciwość, prezentowały nam świat, innych ludzi, rzeczy materialne, czasami również rzeczy duchowe, jako coś, co ma zaspokoić nasze nienasycenie tu i teraz, czyli sprowadzić stworzenie, a może nawet i Boga, na płaszczyznę czysto użytkową. Człowiek patrzący na rzeczywistość przez trzy pierwsze złe myśli ma egoistyczne podejście do świata: należy mi się! W zasadzie ta wizja jest optymistyczna, bowiem zakłada, że zaspokojenie takich chorych pragnień jest możliwe. Jednak w pewnym momencie człowiek opanowany przez demona chciwości dochodzi do wniosku, że to, czego pożąda, nie jest uchwytne. Raz, że nie może tego dostać, a dwa – zdaje sobie sprawę, że po pożarciu jednej rzeczy natychmiast rodzi się w nim pożądanie kolejnej; złe myśli są jak rak, który się w nim rozrasta, który prowadzi go, jak mówi Ewagriusz, aż do granic obłędu. W takim właśnie momencie demon chciwości przekazuje nas demonowi gniewu. Zaczyna wzbierać w nas n
Znakiem jakości posługi abp. Marka Jędraszewskiego w Łodzi jest liczba świeckich, których w jego pożegnaniu 21 stycznia w archikatedrze łódzkiej brało udział o wiele więcej, niż w ingresie cztery lata temu.