Oto, czego boją się demony
1. Chrystus ma większą moc niż diabeł. "Czego chcesz od nas Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kim jesteś: Święty Boży", krzyczały demony w Ewangelii św. Marka 1:24.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
1. Chrystus ma większą moc niż diabeł. "Czego chcesz od nas Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kim jesteś: Święty Boży", krzyczały demony w Ewangelii św. Marka 1:24.
Autentyczna i zdrowa relacja chrześcijanina z Maryją jako Matką, a zarazem poteżną Królową czyni go wielkim wojownikiem w tej wielkiej bitwie, której częścią jesteśmy w obecnych czasach, bitwie w której Ona nas potrzebuje do walki o zbawienie dusz. Ks. Piotr Glas wyjaśnia na podstawie dzieła św Ludwika Marii Grinion de Monfort w jaki sposób Maryja gromadzi swoich wybranych i przygotowuje ich do tej walki z siłami ciemności. Przypomina także, na podstawie tego dzieła, jak odróżnić prawdziwych i autentycznych czcicieli Boga od obłudy i fałszu, jaki dziś dotyka wielu z nas. Ks. Piotr przywołuje słowa Matki, która już nie milczy, jak w pierwotnym Kościele, ale krzyczy do swoich dzieci: "Powróćcie do mojego Syna, zmieńcie swoje życie. Czas się wypełnia, Moje Niepokalane Serce jest otwarte dla każdego". Czy usłyszymy naszą Matkę?
Całkowicie bez echa przeszła w polskich mediach sprawa ks. prof. Ansgara Wucherpfenniga, niemieckiego jezuity, który otrzymał od Stolicy Apostolskiej oficjalną zgodę na głoszenie herezji. Tymczasem pokazuje ona, jak wielkie postępy poczyniła już w Kościele katolickim liberalna rewolucja.
Marksiści, komuniści, bolszewicy i ich spadkobiercy ideowi, nie ustają w wysiłkach by zniszczyć świat cywilizacji zachodniej wyrosły z chrześcijaństwa. Jednym z powracających do setek lat instrumentów niszczenia relacji społecznych na których opiera się cywilizacja jest szerzenie demoralizacji seksualnej jako wzorca zachowań.
Jak żyć w pełni w Duchu Świętym? Charles Whitehead jest przekonany, że Duch Święty to najbardziej strzeżony sekret Kościoła.
Biskupi przypominają o godności każdego życia ludzkiego, którego wartość ukazał Chrystus swoim wcieleniem i narodzeniem. „W tym duchu biskupi proszą o modlitwę, aby prawo stanowione chroniło życie człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci” – czytamy w komunikacie.
Józef Kalinowski urodził się 1 września 1835 r. w Wilnie, w szlacheckiej rodzinie herbu Kalinowa. Jego ojciec był profesorem matematyki na Uniwersytecie Wileńskim. Po ukończeniu z wyróżnieniem Instytutu Szlacheckiego w Wilnie (1843-1850), Józef podjął studia w Instytucie Agronomicznym w Hory-Horkach koło Orszy (dziś Białoruś). Zrezygnował z nich po dwóch latach. W 1855 r. przeniósł się do Mikołajewskiej Szkoły Inżynierii Wojskowej w Petersburgu, gdzie uzyskał tytuł inżyniera. Jednocześnie wstąpił do wojska. Wtedy właśnie przestał przystępować do sakramentów świętych, do kościoła chodził rzadko, przeżywał rozterki wewnętrzne, a także kłopoty związane ze swoją narodowością, służbą w wojsku rosyjskim i zdrowiem. Wciąż jednak stawiał sobie pytanie o sens życia, szukając na nie odpowiedzi w dziełach filozoficznych i teologicznych. Po ukończeniu szkoły (1855) został adiunktem matematyki i mechaniki budowlanej oraz awansował do stopnia porucznika. W 1859 r. opuścił Akademię i podjął pracę prz
Kto porzuca wszystko dla miłości Boga, wie, że pozostawił niewiele w porównaniu z tym, co znalazł; ponieważ znajduje w Bogu tyle dóbr, że uważa całą resztę za nicość. Pozostawił rodziców i znajduje Pana; pozostawił dzieci, a znajduje wiele dzieci duchowych; pozostawił dobra materialne, a znajduje dobra duchowe; pozostawił ludzi, a znajduje aniołów. Św. Albert Wielki.
W Niepokalanowie od 29 listopada do 7 grudnia po raz drugi będziemy obchodzić Nowennę przed Niepokalanym Poczęciem NMP według św. Faustyny Kowalskiej, to znaczy: 1000 Zdrowaś Maryjo dziennie.
„Nadeszła godzina prawdy dla Kościoła katolickiego. Możemy być wdzięczni ofiarom, że mówią o tym, co często po dziesięcioleciach wciąż jest dla nich bolesne” – powiedział podczas niedzielnej homilii kard. Reinhard Marx. Arcybiskup Monachium i Fryzyngii zauważył, że „wreszcie wyszło na jaw, co się dzieje i wreszcie się o tym mówi”. Przewodniczący niemieckiego episkopatu powiedział, że to czas leczenia ran i prewencji. Wczoraj Kościół w Niemczech obchodził Dzień Ochrony Dzieci przed Wykorzystaniem Seksualnym.
Są takie dni – najczęściej właśnie w listopadzie – gdzie mrok wciska się we wszelkie szczeliny życia i serca. Czyni to z rozmaitych powodów, choć ostatecznie nie są one najważniejsze. Tracimy ich świadomość i rachubę. Niektórzy określają to słowem depresja, inni zmęczenie, frustracja. Tymczasem ów mrok wnika głębiej – oczywiście bez pytania. Próbuje zawładnąć naszą świadomością, naszym pokojem, naszym sumieniem. Obsmarowuje nas bez skrupułów poczuciem winy, zaprawionym lepką goryczą rozpaczy. Nie wiemy, gdzie popełniliśmy błąd, kiedy weszliśmy w mrok. Teraz już tam tkwimy, a powody wychylają swoje bezczelne i agresywne głowy z każdego kąta.
„Dzieci moje, wasze serce jest ciasne, ale modlitwa rozszerza je i czyni zdolnym do miłowania Boga. Modlitwa jest przedsmakiem nieba, jest jakby zstąpieniem do rajskiego szczęścia. Zawsze przepełnia nas słodyczą; jest miodem spływającym do duszy, który sprawia, iż wszystko staje się słodkie. W chwilach szczerej modlitwy znikają utrapienia jak śnieg pod wpływem słooca” (Święty Jan Maria Vianney)
Zmiana z Mszy celebrowanej ad orientem na Mszę odprawianą versus populum jest jak zamiana wieczoru na poranek. Już w 1964 r. Instrukcja Inter Oecumenicidawała wskazówki odnoszące się do usytuowania ołtarza:
Sąd Okręgowy w Krakowie potwierdził, że mówienie prawdy o aborcji nie jest przestępstwem. Wyrok uniewinniający obrońcę życia, który prezentował banery z fotografiami ofiar aborcji został utrzymany. Sąd II instancji nie przychylił się do apelacji oskarżycielki posiłkowej, żądającej skazania go za pokazywanie prawdy o aborcji. Działacz Fundacji Pro-Prawo do życia był reprezentowany przez prawników z Instytutu Ordo Iuris.