Kategoria

Duchowość i wiara

Sekcja: Duchowość i wiara

screenshot Youtube - Telewizja Republika

Cywilizacja śmierci

Tomasz Terlikowski: Medycyna osuwa się w odmęt techniki bez etyki

Vincent Lambert umiera, a dokładnie jest zabijany. I nie jest to zaprzestanie uporczywej terapii, jak się nas stara przekonać, bowiem jedyną terapią, jaką wobec niego stosowano, jest zaprzestanie karmienia i podawanie wody. On sam oddycha, i mimo, że próbowano zakończyć jego życie już kilkakrotnie, to wygrał. Zagładzanie nie jest zaprzestaniem terapii, i to nawet, jeśli zmieni się prawo. Zagłodzenie pozostaje skazaniem kogoś na okrutną śmierć, jest jedną z okrutniejszych form eutanazji.

Św. Bernard z Clairvaux. Geniusz chrześcijańskiego świata

Kościół

Św. Bernard z Clairvaux. Geniusz chrześcijańskiego świata

Żył w XII wieku – złotej epoce dziejów Europy, która obfitowała w wybitnych świętych i wielkiej miary intelektualistów. Święty Bernard z Clair­vaux należał do wybitnych przedstawicieli tej elity. Bez kompleksów stawał przed możnymi tego świata, by ich pouczać o ich obowiązkach względem Kościoła. Był porywającym mówcą. Gdy się pojawiał w mieście, dziewczęta drżały o swych narzeczonych, gdyż jedno jego kazanie wystarczało, by cysterski habit założyło kilkudziesięciu młodzieńców, w dodatku tych najwartościowszych.

Zdj. Pixabay, domena publiczna, CC0

Cywilizacja śmierci

Lewica promuje psychodeliki. Trzeźwy umysł to dla nich faszyzm?

Swego czasu wiele szumu zrobiło hasło „czysta krew, trzeźwy umysł” zniesiony przez ekstremistyczne centrum na Marszu Niepodległości (choć to hasło z punkowej subkultury „straight edge”, niemającej niestety nic wspólnego znienawidzonymi przez lewicowców skinheadami). Hasło to nawoływało do odrzucenia narkotyków, nikotyny, alkoholu, śmieciowego jedzenia, i systematycznej aktywności fizycznej, by być zdrowym fizycznie, trzeźwym intelektualnie, a nie otumanionym.

Św. Jan z Dukli. To on ocalił Lwów przed Chmielnickim

Kościół

Św. Jan z Dukli. To on ocalił Lwów przed Chmielnickim

Jan urodził się w Dukli około roku 1414. O jego rodzicach wiemy tylko tyle, że byli mieszczanami. Nie możemy także nic konkretnego powiedzieć o młodości Jana. Zapewne uczęszczał do miejscowej szkoły, potem udał się do Krakowa. Legenda głosi, że tam studiował, jednak brak źródeł historycznych, które potwierdzałyby ten fakt.