O. Leon Knabit: Musimy pytać Maryi, co trzeba robić…
A maj, miesiąc Maryi, jest i w tym roku piękny. Cieszymy się, że trochę popadało. Liczymy na więcej. Wiadomo – suchy marzec, mokry maj, będzie żyto niby gaj. Jeszcze musimy przeżyć „zimnych ogrodników” i „lodową Zośkę”. I nadal prosić, by susza nie stała się kolejną klęska, zagrażającą normalnemu życiu.