Tylko u nas
Każdy polityk jest niewolnikiem sondaży, chyba, że chce wiecznie przegrywać. Świadomość tego ma także prezydent Andrzej Duda i głupotą lub w najlepszym wypadku przejawem naiwnego pięknoduchostwa byłoby zakładać, że „słupkami” głowa państwa przejmować się nie będzie. Opublikowany wczoraj sondaż CBOS pokazuje, że radykalna próba Dudy zerwania z wizerunkiem „długopisu” Jarosława Kaczyńskiego przyniosła pożądany skutek – notowania bardzo (!) znacząco skoczyły. Znajdzie się wielu, którzy nie będą w to wierzyć, wskazując na zakłamanie sondaży. Może i tak, ale w tym wypadku można powiedzieć, że i na zwykły zdrowy rozum polityk samodzielny robi lepsze wrażenie od (faktycznie czy nie) zależnego. Duda zyskał – i trzeba sądzić, że strategii chodzenia własną drogą będzie trzymał się już do końca. Ekspozycja niezgody z MON czy osobne świętowanie 1. września to konieczna konsekwencja tej postawy.