Samolot LOTu awaryjnie lądował na Okęciu. Nikt nie ucierpiał
Na warszawskim Okęciu awaryjnie lądował samolot polskich linii LOT. Do lotniska w Warszawie zawracał aż spod granicy węgiersko-rumuńskiej. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231540
Na warszawskim Okęciu awaryjnie lądował samolot polskich linii LOT. Do lotniska w Warszawie zawracał aż spod granicy węgiersko-rumuńskiej. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
„Sformułowania 'zamach stanu' użyłem we wczorajszym 'Gościu Wydarzeń', podobnie jak wielokrotnie wcześniej, nie w znaczeniu prawnym – co zresztą w rozmowie zostało wyraźnie podkreślone – a politycznej diagnozy, opisu sytuacji, w której dochodzi do poważnej destabilizacji państwa i podważenia zasad demokracji” – pisze na Facebooku Szymon Hołownia.
Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, zwyciężyłoby w nich Prawo i Sprawiedliwość – wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Ipsos na zlecenie rządowej telewizji TVP Info.
Jak czytamy w niemieckiej gazecie Frankfurter Allgemeine Zeitung, powołanie Waldemara Żurka na ministra sprawiedliwości „ma na celu podtrzymanie nadziei, że obóz Tuska nie utraci władzy w wyborach parlamentarnych za dwa lata”.
Jak powiedział biskup pomocniczy John Bakeni z diecezji Maiduguri w stanie Borno w Nigerii, uwolnienie katolickiego księdza przez terrorystów z Boko Haram „powinno się uważać za prawdziwy cud”.
"To trochę misja kamikadze. On stracił wszystko, co w życiu osiągnął i podjął się funkcji, która moim zdaniem nie rokuje. Ten rząd nie przetrwa do wiosny, a pan Żurek zamiast być sędzią, chce być politykiem. Czy mu się to opłaci? Wątpię, ale to jego wybór" – mówi w rozmowie z serwisem Fronda.pl poseł Marek Jakubiak.
Szymon Hołownia wprost przyznał, że wielokrotnie namawiano go do zamachu stanu w sprawie uniemożliwienia zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. W bardzo niejednoznaczny sposób słowa Hołowni skomentował dzisiaj Tusk.
Wypowiedź marszałka Sejmu Szymona Hołowni o próbach nakłonienia go do działań mogących uniemożliwić zaprzysiężenie prezydenta elekta Karola Nawrockiego wywołała polityczny wstrząs. Rzecznik Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, określił reakcję jego otoczenia jako „wstrząśniętą” i zapowiedział zdecydowane działania.
Jak donoszą media, liczący ponad 15 milionów mieszkańców Teheran, stoi w obliczu bezprecedensowego zagrożenia – całkowitego braku wody. Iran doświadcza właśnie jednej z najdotkliwszych katastrof klimatycznych w swojej historii.
Wieczorem 24 lipca ukraiński front doświadczył niespodziewanego i groźnego paraliżu. Systemy komunikacji satelitarnej Starlink, które od początku pełnoskalowej inwazji Rosji są filarem ukraińskiej łączności wojskowej, nagle przestały działać. Przez około trzy godziny ukraińskie oddziały pozostawały bez dostępu do łączności, a co za tym idzie – bez możliwości koordynowania działań, kierowania dronami i prowadzenia rozpoznania.
Rosyjskie media znów uderzają w Polskę, posługując się dezinformacją, manipulacją faktami i jawną propagandą. Tym razem głównym celem narracji Kremla są rzekome „masowe deportacje Ukraińców”, „ukrywana epidemia cholery” i „skażone polskie jedzenie”. Kremlowskie ośrodki informacyjne – od oficjalnej agencji TASS po tabloidy pokroju Komsomolskiej Prawdy – starają się kreować obraz Polski jako kraju pogrążonego w kryzysie społecznym, epidemiologicznym i moralnym. Cel? Osłabienie reputacji naszego państwa, wzbudzenie nieufności do polskich instytucji i podsycanie podziałów wewnętrznych.
Na łamach portalu Onet opublikowano wyniki sondażu, według którego niemal 59 proc. Polaków uważa, że Kościół katolicki w Polsce wywiera zbyt duży wpływ na politykę. Choć badanie przeprowadzono metodą CAWI przez renomowaną agencję badawczą SW Research, sam moment i kontekst publikacji budzą liczne pytania – szczególnie w świetle narastającego napięcia wokół nielegalnej migracji oraz relacji polsko-niemieckich.
Wypowiedź marszałka Sejmu Szymona Hołowni o rzekomych sugestiach przeprowadzenia zamachu stanu odbiła się szerokim echem w sferze politycznej i medialnej. Jej skutkiem jest wniosek dowodowy złożony do prokuratury, w którym zażądano przesłuchania marszałka w charakterze świadka. Sprawa może mieć poważne konsekwencje – również dla tych, którzy, według Hołowni, mieli proponować nielegalne działania.
W piątek 25 lipca 2025 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Za uchwałą opowiedziało się 241 posłów, przeciw było 197, nikt nie wstrzymał się od głosu. To historyczna decyzja – po raz pierwszy w III RP wyrażono zgodę na tak daleko idące środki wobec byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.