Uwaga
1. Ostatnie dni przyniosły kilka wydarzeń, w których uczestniczył premier Donald Tusk, które potwierdzają, że szef rządu wyraźnie traci społeczny słuch, z którego wcześniej był znany, co przynosiło sukcesy wyborcze, kierowanej przez niego Platformie. Wręcz dramatycznie niekorzystne komentarze dla Tuska, przyniosło wydarzenie, które miało miejsce na sali sejmowej w poprzednim tygodniu, kiedy to posłanka koła Razem Marcelina Zawisza, próbowała mu wręczyć podpisy mieszkańców powiatu leskiego na Podkarpaciu w obronie miejscowego szpitala. Tuż po zgłoszonym przez posłankę wniosku formalnym, w którym przedstawiła bardzo trudną sytuację tego szpitala i przekazała, że jego pracownicy liczą na spotkanie z premierem, podeszła do niego i próbowała mu przekazać paczkę z 6. tysiącami podpisów. Jakież było zdumienie większości posłów, gdy okazało się, że Tusk, ale także towarzyszący mu wicepremierzy Kosiniak-Kamysz i Gawkowski, a także minister Nowacka, siedzący w pierwszej ławie rządowej zachowywal