W czasie konferencji prasowej w Sopocie szef MSZ został w piątek zapytany o słowa prezydenta, który przekazał, że nie był informowany przez rząd ws. traktatu podpisanego z Wielką Brytanią.
- „W Polsce prezydent nie jest szefem władzy wykonawczej, reprezentuje politykę prowadzoną przez rząd” - stwierdził Sikorski.
Następnie zaczął czynić aluzje do katastrofy smoleńskiej, porównując Karola Nawrockiego do śp. Lecha Kaczyńskiego.
- „To jest nie tylko szkodliwe dla państwa, to jest niebezpieczne. Bo przypominam: był już taki prezydent, który uzurpował sobie prawo do podejmowania decyzji, które nie leżały w jego kompetencjach. Prezydent jako pasażer samolotu rządowego nie decyduje o tym, jak pilotować tym samolotem. Ale był już prezydent, którego proszono – mimo że nie miał takich kompetencji – o zgodę na wybranie lotniska zapasowego. I on tej decyzji na czas nie podjął. Wszyscy wiemy, jak to się skończyło”
- wypalił.
Szokujące słowa szefa polskiej dyplomacji skomentowała w Kanale ZERO red. Dorota Gawryluk.
- „Radosław Sikorski, który brzmi jak Anodina ze swojego raportu o katastrofie smoleńskiej… To jest nie tylko nieprzyzwoita, ale ta wypowiedź była wręcz haniebna”
- stwierdziła dziennikarka Polsat News.
Przypomniała w tym kontekście zapał, z jakim przed laty media publikowały proputinowską propagandę.
- „My nie wiemy , co się stało, bo wrak jest w rękach rosyjskich. Jest to wypowiedź bezwstydna”
- podkreśliła.
- „Oczywiście polityka jest brutalną grą, ale nie lubię, gdy ktoś uderza w człowieczeństwo, a tak wypowiedź była po prostu niehumanitarna, bo nie szanuje wrażliwości osób, które straciły w katastrofie swoich bliskich”
- dodała.
🗣️ Grzegorz Sroczyński: "Dorota, co Ciebie najbardziej striggerowało w tych ostatnich dniach?"
— OficjalneZero (@OficjalneZero) May 31, 2026
Odpowiada @DorotaGawryluk ⤵️ pic.twitter.com/FZFIx6ssQV
