Białoruś: ostro zareagujemy na sankcje
- Mińsk jest gotów na najostrzejszą reakcję, jeśli konsultacje w ONZ zostaną wykorzystane przez UE jako argument do wprowadzenia kolejnych sankcji - powiedział rzecznik białoruskiego MSZ Anatol Hłaz.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229463
- Mińsk jest gotów na najostrzejszą reakcję, jeśli konsultacje w ONZ zostaną wykorzystane przez UE jako argument do wprowadzenia kolejnych sankcji - powiedział rzecznik białoruskiego MSZ Anatol Hłaz.
W 1001 r. zaprzyjaźniony z księciem Bolesławem Chrobrym cesarz niemiecki Otton III zaproponował założenie na naszych ziemiach klasztoru, który głosiłby Słowianom Słowo Boże. Cesarz postanowił wykorzystać do zamierzonego dzieła swego krewniaka - biskupa Brunona z Kwerfurtu, wiernego towarzysza św. Wojciecha, znającego ziemie Słowian. Brunon wybrał do pomocy w przeprowadzeniu misji brata Benedykta.
Od kilku tygodni obserwujemy faktycznie białoruską/rosyjską inwazję na Polskę. Myślę że trzeba sprawy nazywać po imieniu, nie odwoływać się do pojęć mało zrozumiałych ("wojna hybrydowa").
NATO stanowczo żąda, żeby reżim Łukaszenki zaprzestał wykorzystywać migrantów do tworzenia sztucznego kryzysu na granicach.
"Klękamy przed kapłanem, wyznajemy nasze błędy, słuchamy jego rad oraz otrzymujemy pokutę. To nie jest niewola, to jest godność. Kiedy kapłan, drżąc w swoim sercu z powodu jego upokorzenia i pełni swojej funkcji, podnosi swoje poświęcone ręce nad naszą głowę; kiedy uniży się, by obdarzyć krwią Przymierza, za każdym razem, dziwiąc się wypowiadaniu słów, które dają życie, on - sam jako grzesznik - in persona Christi przebacza grzesznikowi. My, grzesznicy u jego stóp, wstając, nie czujemy, że popełniliśmy coś tchórzliwego. Jesteśmy u stóp człowieka, który reprezentuje Jezusa Chrystusa, aby złożyć wszystko, co skłoniło naszą duszę do podłości, jarzmo namiętności, miłość do ulotnych rzeczy świata, strach przed jego osądzaniem; byliśmy tam, aby odzyskać godność wolnych ludzi i dzieci Bożych" – pisał słynny włoski pisarza Alessandro Manzoni.
- Zabrzmi nieprawdopodobnie, ale naukowcom z amerykańskiego Northwestern University w stanie Illinois udało się przywrócić sprawność sparaliżowanym organizmom, u których doszło do uszkodzeń rdzeni kręgowych – powiedziała w programie Teleexpress w TVP Info prowadząca Beata olech.
- „Migranci otrzymują kolejne instrukcje związane z długotrwałym oddziaływaniem na Polskę” – czytamy w wpisie Stanisława Żaryna, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. - „Okażcie cierpliwość, wytrzymajcie jeszcze tydzień. (…) Cała Europa patrzy na was. Jeśli będziecie cierpliwi, to wszystkim się uda” – cytuje fragment instrucji.
- "Latem tego roku białoruski specnaz dał się sfotografować przy wschodniej granicy w Polsce" – czytamy na portalu Onet. Dodaje też, że polska straż graniczna białoruskich komandosów miała nie zauważyć.
Fragment "Dzienniczka" św. Faustyny dotyczący ponownego przyjścia Pana Jezusa na Ziemię, czyli o Apokalipsie!
"Czynami swymi budził u wszystkich-po wszystkie krańce Polski-iskry tęsknot do wielkości. Miliony tych iskier z milionów serc wracały rozżarzone miłością do tego, który je wskrzesał, aż stał się On jasnością"
Jak wynika z ustaleń dziennika „Super Express” do Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota wpłynęło w dniu 10. listopada zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Zbigniewa Bońka, byłego szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej.
W 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Olsztynie Prezydent Andrzej Duda spotkał się z żołnierzami oraz funkcjonariuszami Straży Granicznej i Policji w związku z działaniami prowadzonymi obecnie na granicy polsko-białoruskiej. Razem z szefem MON wziął udział w odprawie z głównymi dowódcami oraz komendantami formacji biorących udział w operacji ochrony granicy.
Jak informuje białoruska opozycyjna organizacja BYPOL, w trakcie dzisiejszych wspólnych ćwiczeń rosyjsko-białoruskich na poligonie niedaleko miejscowości Hoża w obwodzie grodzieńskim mieli zginąć dwaj rosyjscy żołnierze.
Jak co roku (nie licząc jednego z powodu złamanej nogi) byłem na Marszu Niepodległości. Już w pociągach lokalnych jadących w kierunku centrum Warszawy widać było tysiące Warszawiaków i mieszkańców okolicznych miejscowości zmierzających na Marsz Niepodległości.