Tomasz Sakiewicz: Nowy podział czy odwilż?
Zwycięstwo PiS w Polsce w 2015 roku, a potem Donalda Trumpa w USA zaburzyło podział wpływów w Europie, według którego nowe kraje Unii miały zostać zaliczone do strefy zainteresowań niemieckich, a Ukraina, Mołdawia i Gruzja – rosyjskich. Trump zainwestował w projekt Międzymorza, widząc poważną możliwość powrotu USA do gry w Europie Środkowej. Przegrana Trumpa i objęcie władzy przez Joego Bidena przywróciło szansę na stary podział. Symbolem zmiany polityki była zgoda na dokończenie projektu Nord Stream 2 przez Moskwę i Berlin. Ukraina została zostawiona bez jakiejkolwiek pomocy w razie presji gospodarczej, nie mówiąc już o interwencji militarnej. Rezultaty widać coraz bardziej: daleko idące demonstracje siły ze strony Rosji przy granicy z Ukrainą i niewykluczona otwarta wojna. Do tego dochodzi pozbawienie Kijowa dochodów z tranzytu gazu, a wreszcie możliwe odcięcie kraju od tego paliwa, i to w środku zimy.