Terlikowski: Płeć jest zmienna, homoseksualizm NIE!
Gdy więc facet – a ja jestem prosty człowiek i uznaje, że kto jest kim poznaje się po cechach fizycznych, a nie deklaracjach – który dojdzie do wniosku, że jest kobitką jest faszerowany hormonami i kastrowany (albo i nie, bo przecież o tym, kim jestem – według postępowców – decyduje moja wola, a nie jakieś tam drobiazgi w stylu członka czy piersi). I to za pieniądze – w większości krajów Europy – podatników. A każdy, kto podda w wątpliwość takie działanie (trzeba przyznać, że kuriozalne, bo facet nie stanie się od tego kobietą, podobnie jak kobieta nie stanie się facetem po tym, jak przyszyje się jej coś ze skóry w miejsce pochwy) jest uznawany za zacofanego zwolennika średniowiecza.