"Kwestie obyczajowe spadły lewicy z nieba"
Piotr Skwieciński na łamach "Rzeczpospolitej" zauważa, że lewica zachodnioeuropejska nie zawsze miała na sztandarach hasła „obrony gejów“ czy tym podobne. Kwestie obyczajowe pojawiły się w programach wyborczych lewicy bardzo późno – w latach 60. ubiegłego wieku dlatego, że pierwotne cele – poprawa bytu robotników – zostały na Zachodzie spełnione.