Matka Kurka: Obama się pożalił, bo nie zrobiono mu...
Każdy prezydent USA w polityce zagranicznej realizuje dwa cele, jednym jest interes USA, drugim interes partii reprezentowanej przez prezydenta. Tym dwóm celom podporządkowane jest wszystko, a cała reszta stanowi tanią podnietę dla mentalnych niewolników z prowincji. Na pytanie dlaczego Obama mówił o Trybunale Konstytucyjnym odpowiedź została udzielona w pierwszym zdaniu felietonu. Doprecyzuję tylko, że w tym konkretnym przypadku chodziło przede wszystkim o interes partyjny, któremu został podporządkowany interes USA. Mamy szczyt kampanii prezydenckiej i walkę pomiędzy poprawną politycznie lewaczką Clinton, a prawicowym ekscentrykiem Trumpem.Ostatnią rzeczą, której Obama i Demokraci potrzebują, to pokazanie na szczycie NATO prawicowej władzy w Polsce, jako realnej reformatorskiej siły. Wytyczne dla Baracka były proste – masz zrobić kampanię Hillary i utrzymać interesy naszych sponsorów. Obamę i Demokratów tyle obchodzi polski TK, co Słoweński Sąd Administracyjny, tutaj chodzi o interes