Ziemkiewicz: PiS się "korwinizuje" - zdjęcie
14.10.11, 10:12

Ziemkiewicz: PiS się "korwinizuje"

29

 

Marta Brzezińska: Jarosław Kaczyński ma patent na przegrywanie kolejnych wyborów? 

 

Rafał Ziemkiewicz: W książce „Czas wrzeszczących staruszków” napisałem, że Jarosław Kaczyński to jest taki strateg, który obstawia na rulecie „0” i czeka aż ono wypadnie. Czasem mu się zdarzało, że trafiał. Właściwie raz – w 2002 roku, kiedy wybuchła afera Rywina. Po kilkunastu latach wyśmiewania jego samego i jego opowieści o układzie, nagle Polacy pod wpływem afery Rywina doszli do wniosku: „Rany, ten facet ma rację, a myśmy się z niego śmieli”. Oczywiste jest, że cała strategia Kaczyńskiego polega na tym, że ona zamierza powtarzać swoje rozpoznanie tak długo, aż Polacy znowu zrozumieją, że jest on jedynym, który ma rację.

 

A jeśli nie zrozumieją?

 

I to jest właśnie problem. Taka strategia jest bardzo ryzykowna. Ona oczywiście może przynieść ogromny sukces, ale jest też duża szansa, że przyniesie jeszcze większą klapę. Ta szansa na klapę jest nawet dużo dużo większa.

 

Kaczyński musi odejść” - takie hasła pojawiają się po kolejnych przegranych wyborach. Pewnie część polityków PiS podziela te opinie. Partii Kaczyńskiego grozi rozłam?

 

Tym, co realnie grozi w tej chwili PiSowi, jest coś, co nazwałbym „korwinizacją”. Dokładnie to samo obserwowałem jako działacz UPR. Partia to jest prezes, prezes jest niereformowalny, a co więcej – jest absolutnie nie do wymiany. Możesz sobie wypruć żyły, możesz zrobić wszystko, ale na ostatniej prostej prezes oznajmi, że Matka Boska w Częstochowie to dowód na to, że Polacy są poganami, albo, że Żydom w Auschwitz było lepiej niż tutaj, bo nie płacili podatków, itd. W przypadku Kaczyńskiego to będzie oczywiście stwierdzenie, że on wie o kim coś strasznego, ale nie powie, albo, że jakiś dziennikarz reprezentuje interesy innego kraju.

 

Z tej “korwinizacji” można jakoś wybrnąć?

 

Jeżeli prezes twardo się upiera, że naród w końcu zmądrzeje i będziemy mieli Budapeszt w Warszawie, to nie ma siły. Ja nie wiem, na ile on się na tym „zafiksował”, ale wydaje mi się, że on bardzo mocno wierzy w to, że w którymś momencie Polacy zabiją się w piersi, stwierdzą: „Boże, ten Kaczyński miał rację” i zagłosują na niego tak, że będzie mógł zmienić rząd i objąć pełną władzę w Polsce. Jeżeli ta jego wiara jest silna i niezłomna, to Kaczyński ma w ręku wszystkie narzędzia potrzebne do tego, by PiS pacyfikować w nieskończoność. Pełna „korwinizacja”. Janusz Korwin-Mikke startuje w kolejnych wyborach, ma jakieś drobne poparcie na niskim poziomie, ale mechanizm jest ten sam. Jak się komuś nie podoba, to wynocha, zawsze się znajdą młodzi ludzie, których można awansować, a którzy będą prezesowi potakiwać.

 

Jeżeli PiS zmierza ku samozagładzie, to? 

 

W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zbudować nową siłę obok PiS. Prawdopodobnie zresztą zaczynając nie od partii politycznej, tylko od jakichś innych inicjatyw społecznych, które z czasem mogłyby stworzyć ruch społeczny, który zastąpiłby „korwinizujący” się PiS.

 

A co z prezesem?

 

Jeśli wykaże dużą elastyczność, to jest nadzieja, że zrozumie, iż PiSowi potrzeba innego frontmana. Nie twierdzę, że Kaczyński musi ustąpić ze stanowiska szefa PiS, natomiast na pewno musi bardziej schować się na zaplecze. Jedyną taką możliwością w normalnych okolicznościach – a nie w sytuacji jakiegoś kryzysu czy rewolucji – to moment, w którym PiS znajdzie kogoś takiego, kim w pewnym momencie był Kazimierz Marcinkiewicz. Czyli człowieka, który jest w stanie wzbudzić sympatię, zaufanie i dać nadzieję na wygranie wyborów. Ale czy Jarosław Kaczyński dopuszcza w ogóle myśl, że w PiS perspektywicznie może być drugi lider? No to jest dobre pytanie.


Wydaje się, że nie. Każdy, kto może stanowić zagrożenie dla Kaczyńskiego jest usuwany w cień, spychany ze sceny politycznej. Trudno mówić o zesłaniu w kontekście ciepłej posadki europosła, ale wystarczy wspomnieć choćby o Ziobrze czy Kurskim...

 

Może Kaczyńskiemu trzeba podsunąć przykład Putina i Miedwiediewa. Może to go przekona, że naprawdę czasem opłaca się posiadanie drugiego lidera. Szansa zmiany wizerunku Kaczyńskiego, która zaistniała po katastrofie smoleńskiej została zmarnowana tym, co Kaczyński wyprawiał bezpośrednio po wyborach prezydenckich. Teraz, kolejna próba zmiany wizerunku na ostatnie wybory, była już niewiarygodna dla większości społeczeństwa. Tym bardziej, że ona też została w ostatniej chwili zdezawuowana tekstem o niemieckich mediach i wpadką z Angelą Merkel. Zatem podejmowanie trzeciej próby przedstawienia prezesa jako człowieka, który nie jest obsesjonatem, nie jest groźny i nie zagraża poczuciu bezpieczeństwa przeciętnego obywatela w kolejnych wyborach będzie po prostu farsą.

 

Polska prawica równa się PiS, PiS równa się polska prawica, a jak Kaczyński odejdzie, to nie będzie polskiej prawicy?

 

Polska prawica nie jest skazana na Jarosława Kaczyńskiego. Polska prawica to nie są tylko te miliony, które idą z budżetu państwa do rozdysponowania przez prezesa. Polska prawica to są rozmaite przedsięwzięcia społeczne, to jest kilkadziesiąt klubów „Gazety Polskiej”, to jesteście wy z Frondy, to „Teologia Polityczna” i Fundacja Republikańska, to Solidarni 2010 i Ruch im. śp. Lecha Kaczyńskiego, który jest blisko PiS, ale nie jest PiSem. Jest zatem mnóstwo organizacji, które są w stanie tworzyć taką tkankę prawicowego życia umysłowego i organizacyjnego, i albo PiS będzie im w tym pomagał, albo PiS będzie się zmieniał w sektę wyznawców Jarosława Kaczyńskiego, co partii wcale nie pomoże, a tylko zaszkodzi.

 

W czym więc tkwi problem?

 

Porównując historycznie, to nie tylko to, że oni mają czołgi, a my nie mamy czołgów. Także to, że oni mają Guderiana i Mansteina, a my mamy Rydza Śmigłego. Można wygrać z czołgami, nie posiadając czołgów, ale Rydz Śmigły nie wygra, trzeba go zmienić. A w sytuacji kiedy każdy kto po kolejnej przegranej bitwie mówi, że Rydza Śmigłego trzeba zmienić jest zdrajcą, bo rozbija ostatnie siły patriotyczne, to jest to rzeczywiście działalność najbardziej miła przeciwnikom, jaką tylko można sobie wyobrazić.

 

Kaczyński mówi, że nie może odejść, bo ludzie na Krakowskim Przedmieściu wołają “Jarosław, Polskę zbaw”...

 

To jest „korwinizacja” maksymalna. Mechanizm sekty działa tak, że ci, co wołają „Jarosław, Polskę zbaw”, będą wołać coraz głośniej. A im głośniej będą wołać, tym mniej ich będzie, a im mniej ich będzie – tym bardziej będą wielbić Jarosława.

 

Kaczyński musi odejść, a jednocześnie odejść nie może?

 

W tej chwili odejście Jarosława Kaczyńskiego - jak życzą sobie tego media salonu – byłoby złe dla PiS. Zostały trzy lata do następnych wyborów. Nie ma sensu, żeby PiS wykonywał teraz jakieś gwałtowne ruchy. Gdyby w tej chwili zaczęła się jakaś walka frakcji, to prawdopodobnie skończyłoby się do dla PiS bardzo paskudnie. Te trzy lata to czas na to, żeby przemyśleć sprawę, wykreować nowego frontamana, już nawet nie lidera, ale frontmana. Bez tego pozostaje liczyć tylko na absolutną rewolucję, która zmiecie wszystko. Poza ryzykiem, o którym mówiliśmy wcześniej jest tu dodatkowe – również władza ma trzy lata na wykreowanie swojej własnej opozycji. I może się to skończyć tak, że jak wszystko runie, to wcale nie będzie Budapesztu w Warszawie, na co liczy Kaczyński, tylko na fali rozczarowania, że runęło, zyska jakiś ostatni pajac ze świńskim ryjem i plastikowym penisem. Z tym niebezpieczeństwem też się trzeba liczyć - że mając potęgę mediów w ręku, władza może spokojnie wychodować własną opozycję na wypadek, gdyby źle się sytuacja rozwinęła.

 

Rozmawiała Marta Brzezińska 

Komentarze (29):

anonim2011.10.14 11:21
<p>Wydaje mi sie że to dobra i rozsądna analiza pana Ziemkiewicza. Zgadzam sie z ta analizą.</p>
anonim2011.10.14 11:40
<p>Dziwne to dla mnie Panie Rafale, ale dokładnie pomyslałem o tym dzisiaj rano.</p> <p>Jak zawsze trafnie analizuje Pan rzeczywistość.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.10.14 13:18
<p>Proponuję wymianę prezesa na Rafała Dutkiewicza. Będzie prawicowo, nowocześnie i dynamicznie.</p>
anonim2011.10.14 13:21
<p>Janusz Śniadek byłby dobrym frontmenem PiS-u! Pamiętam Pański tekst - Śniadek na prezydenta. Ciekawa koncepcja</p>
anonim2011.10.14 14:13
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_406390\" href=\"../../../users/dane/login/aim1\"><cite>Aim1</cite> </a> napisał/a:</p> <blockquote class=\"content\" \"font-size: 13px;\"> <p>\"Proponuję wymianę prezesa na Rafała Dutkiewicza. Będzie prawicowo, nowocześnie i dynamicznie.\"</p> <p>Studenci krakowskich uczelni glasowali na Palikota jako na \"prorynkowego prawicowca\". To może Aim1 zapronuje Palikota na następcę Kaczyńskiego? Okazuje się, że niedaleko Dutkiewiczowi do Palikota i Tuska. To jedna rodzina.</p> </blockquote>
anonim2011.10.14 15:26
<p>Dwie uwagi: 1) Opr&oacute;cz PiSu przez 20 lat nie powstała i nie przetrwała żadna istotna siła prawicowa. Nikomu opr&oacute;cz Kaczyńskiemu nie udało się zgromadzić i utrzymać ludzi w jednej organizacji. Myslę,że warto o tym pamietać. Zawze może byc gorzej. Ja w każdym razie pamietam lata 90-te i moją frustrację kiedy głosowałem na partie z poparciem 3-4.5 %. &nbsp; 2) Nie jest prawdą, że nie działa negatywna propaganda. On nie dział jak sie nie ma środk&oacute;w przekazu. Jeśli środki przekazu czarnej propagandy są, to ona znakomicie działa. Pamietam po wyborach w 2007 roku Rzeczpospolita i chyba Pan Ziemkiewicz (nie jestem pewny) wyśmiewała spoty PiS z \"Mordo Ty moja\". One nie działały, bo nie było wzmocnienia. PO od 6-lat uprawia czarną propagandę PiS, ale ma wsparcie. &nbsp; Wniosek: liczy się siła. Jak się jej nie ma, to żadne strategie nie pomogą. Chodzi o siłę finansową , organizacyjna i medialną.&nbsp;</p>
anonim2011.10.14 15:36
<p>Tyle tutaj mowy o wielkiej rewolucji, o zmianach, kt&oacute;re należy wprowadzać aby iść dalej w odpowiednim kierunku. I tak czas leci. Jesteśmy już po 7 wyborach od czasu narodzin Polski....</p> <p>Ble ble ble....</p> <p>A można sprawę przedstawić bardzo prosto...</p> <p>Bez politycznej ODPOWIEDZIALNOŚCI,&nbsp; NIGDY to się nie zmieni.</p>
anonim2011.10.14 15:48
<p>I bez kilku jeszcze rzeczy...</p> <p>Aż wstytd nie wspomnieć o naszej powierzchowności. P&oacute;ki większość z nas nie uświadomni sobie, że to my jesteśmy ludzmi, a w telewizji są aktorzy...tak będziemy dalej szukać tego kto ładnie wygląda, pięknie m&oacute;wi, nie zwracając uwagi na to co robi, albo co chce zrobić dla Polski, dla Nas</p> <p>Przecież ten ma lepsze serce, kt&oacute;re jest bardziej czerwone?!</p> <p>Zacznijmy się traktować nawzajem tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani i będzie wszystko wporządku.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.10.14 16:23
<p>Bardzo trafna analiza.</p> <p>Nie powinno się robić rewolucji w PiS-ie, ale stopniowa wymiana lidera jest potrzebna - Kaczor zmieniając strategię marketingową co kilka miesięcy kompletnie zraził do siebie niezdecydowanych wyborc&oacute;w. Tego już sam raczej nie odbuduje - niech namaści następcę i wprowadza go do roli przyw&oacute;dcy przez następne lata. Korwinizacja PiS-u to najlepsza droga do wieczystych rząd&oacute;w liberalno-lewicowego establishmentu.</p>
anonim2011.10.14 18:38
<p>A tak w og&oacute;le jeśli chcemy, żeby w Polsce prawica rządziła to pracujmy dla niej i płaćmy na nią pieniądzie! &nbsp;W związku z tym mam pytanie do każdego zwolennika prawicy: 1) ILE PIENIĘDZY WPŁACIEŚ NA KONTO FUNDACJI, BADŹ PARTII PRAWICOWYCH 2) ILE PIENIEDZY WYDAJESZ NA KSIĄZKI I CZASOPISMA &nbsp;3) W JAKIM KLUBIE , STOWARZYSZENIU DZIAŁASZ 4) ILE RAZY BYŁEŚ NA SPOTKANIACH Z POSŁAMI, RADNYMI 5), 6),7) ... inne pytania dopisz sam &nbsp; Jak odpowiesz na te pytania to zrozumiesz dlaczego wygrywa PO, Palikot , SLD i Chłopy</p>
anonim2011.10.14 18:41
<p>To nie Kaczyński jest winien porażki tylko MY, przez LENISTWO, TUMIWISIZM i REALNY BRAK PATRIOTYZMU &nbsp;</p>
anonim2011.10.14 18:56
<p>Prawica, lewica jakoś nie do końca rozumiem ten podział. PiS to partia prawicowa? Chciałbym żeby tak było, ale jak dla mnie obecnie to bardziej narodowy socjalizm niż prawica (to może być tylko moje subiektywne odczucie). Mam wrażenie że czasy lewizny r&oacute;żnej maści się kończą. Powoli nadchodzi czas prawicy, czas powrotu do wartości, moralności i godności. Jak szybko to tylko zależy od nas.&nbsp; &nbsp;</p>
anonim2011.10.14 19:21
<p>Błąd w zdaniu Zbyszekkiel &nbsp;\"nadchodzi czas prawicy\", bo ten czas to nie jest zjawisko przyrodnicze. Tylko ludzie prawicy moga nadejść, umotywowani i świadomi. Czas lewicy się nie skończy jeśli ich nie pokonamy. A to zależy od każdego z nas. Nie od Kaczyńskiego, czy Jurka. Od nas zależy i do nas &nbsp;będzie należało zwycięstwo. &nbsp;&nbsp;</p>
anonim2011.10.14 20:04
<p>Nasz problem jest taki: Gdzie dw&oacute;ch Polak&oacute;w tam 3 sposoby rozwiązania problemu. Moim zdanie partie prawicowe powinny się połączyć pod jakimś szyldem i przyciągnąć do tego tworu cały elektorat - tworzyć całość choć w r&oacute;żnorodności i nie udawać że tych r&oacute;żnic nie ma i tach Nowa Prawaica JKM,Prawica Rzeczpospolitej weszły by do sejmu. Problemem Prawicy jest stanięcie ponad podziałami i tworzenie coraz to nowych partii bo może się uda. I tak jest, gdzie dw&oacute;ch się bije (elektorat się dzieli) tam trzeci korzysta. Wiem, że wiele os&oacute;b nie uważa PiSu za partię prawicą, ale wydaje mi się, że to właśnie z tą partią prawica powinna łączyć się i do jakiegoś porozumienia dojść (oczywiście nie powinny być wchłonięte przez PiS), aby PO w następnych wyborach nie utrzymało władzy.&nbsp;</p>
anonim2011.10.14 20:26
<p>Zupełnie nie zgadzam się z Ziemkiewiczem.</p> <p>Jakby się z choinki urwał i nie wiedział, że w Polsce (zresztą chyba nie tylko) karty na scenie politycznej rozdają media. A m&oacute;wiąc ściślej, Siły Wyzsze za ich pośrednictwem. Sytuacja jest zatem taka, że owe siły dadzą mandat tylko takiej prawicy, kt&oacute;ra zobowiąże się (ZAGWARANTUJE), że nie ruszy układu, nie będzie się czepiała UBek&oacute;w i zostawi ich w świętym spokoju wszystkich pasożyt&oacute;w, ktorzy wysysaja nam krew i nie mają zamiaru z tego zrezygnować. I tego niestety zrobić nie wolno. Zdecydowanie lepiej, że PiS (prawica) przegrał te wybory i że tak zagospodarował scenę polityczną, że nikt z prawej strony się na nią nie wciśnie. Niech sobie lewactwo razem z Siłami Wyższymi rządzi. Jest nadzieja, że w odpowiednim czasie skończą tam, gdzie ich odwieczne&nbsp; miejsce tj. na drzewie, jeśli \"pijar\" zawiedzie lub nie będzie wystarczająco skuteczny wobec fakt&oacute;w, kt&oacute;re zaczną się mocniej rzucać w oczy na skutek \"magii\" premiera i jego przydupas&oacute;w.</p> <p>Mnie nie interesuje pozorna satysfakcja z wygranej jakiejś \"prawicy\". Ja osobiście jestem zainteresowana konkretnymi zmianami i rozliczeniem elit z ich dokonań w ostatnim dwudziestoleciu. I może to zrobić ktokolwiek, byle zrobił. A niestety, z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ nie zrobi tego ten, kogo układ zaakceptuje na stanowisku prezesa PiS-u i dopuści do medi&oacute;w, aby sobie zrobił odpowiednią reklamę. Nie ma takiej opcji. Więc p&oacute;ki co, jesteśmy skazani na PO i za cztery lata na Palikota.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.10.14 22:44
<p>Czy p. Rafał ma rację. Ot&oacute;ż, raczej nie. Jego analiza jest absolutnie logiczna i dlatego pewnie błędna. Trafna byłaby podobna diagnoza postawiona w Anglii, Niemczech czy innych utrwalonych demokracjach, ale w Polsce? U nas wsp&oacute;lczynnik nieprzewidywalności jest olbrzymi. RAZ przed wyborami prorokował zwycięstwo PIS-u, przed wyborami prezydenckimi zwycięstwo Kaczyńskiego i zawsze się mylił. Sądzę, że obecnie będzie podobnie.</p>
anonim2011.10.14 23:24
<p>Ale jaja :)</p> <p>1. Ziemkiewicz, kt&oacute;ry jeszcze niedawno wiszczył klęskę PO i wielbił Jarosława - dzisiaj otrzeźwiał! Jak pisałem to samo przez ostatnie dwa lata - to mnie tu wyzywano od oszołom&oacute;w i UBek&oacute;w :)).</p> <p>2. Gandalf przyznaje rację Ziemkiewiczowi - a za takie same, jak jego, wypowiedzi, chciał mnie banować i wyrzucać, że niby szkodzę Frondzie i katolicyzmowi!! Dzisiaj Ziemkiewicz pisze o PIS jako sekcie Jarosława - jak ja to pisałem, to Gandalf wytaczał najcięższe działa. Gandalfie - co takiego się stało, że zmądrzałeś??</p> <p>3. A Kreskania dalej wierzy w swoje \"siły wyższe\" - jej nawet otrzeźwienie Ziemkiewicza nie pomoże, bo ona jest z kategorii właśnie tych, kt&oacute;rzy \"im jest ich mniej, tych głośniej kryzczą\". Bez żadnego zdrowego rozsądku - bo ludziom ogłupionym zdrowy rozum tylko przeszkadza :).</p>
anonim2011.10.14 23:40
<p>@Katalończyk</p> <p>\"A Kreskania dalej wierzy w swoje \"siły wyższe\" - jej nawet otrzeźwienie Ziemkiewicza nie pomoże, bo ona jest z kategorii właśnie tych, kt&oacute;rzy \"im jest ich mniej, tych głośniej kryzczą\".</p> <p>Jasne!</p> <p>Te prawie 50 lat komunizmu w Polsce i Urząd Bezpieczeństwa oraz pokrewną Słuzbę Bezpieczeństwa to sobie wymyśliłam, nie?</p> <p>Tak. My ciemnogrodzianie już tak mamy.</p> <p>Lubimy sobie to i owo w naszych małych, ciemnych m&oacute;żdżkach \"stworzyć\".</p> <p>Pozdrawiam i gratuluję dobrego samopoczucia.</p> <p>-</p> <p>&nbsp;A tak nawiasem m&oacute;wiąc, to akurat Kaczyński na głupocie ludzi najmniej straci. Mogą sobie zatem do końca świata głosować na PO i Palikota naprzemiennie.</p>
anonim2011.10.14 23:59
<p>@Kreskania:</p> <p>Oczywiście, że UB i SB sobie nie wymyślilaś... Ale wiara w moc tych instytucji przesłania Ci mozliwość jakiegolwiek racjonalnego działania. Bo zawsze wszystkie swoje niepowodzenia będziesz mogła zrzucić na \"siły wyższe\" :). To jest genialne usprawiedliwienie dla wszystkich nieudacznikow przez najbliższe 100 lat... Wytłumaczenie wszystkich problem&oacute;w świata! Ty żyjesz jeszcze w PRL-u, tak jak Jarek. Dlatego nie PIS nie ma najmniejszych szans na jakiekolwiek rządzenie w Polsce - jesteśmy jakieś 20 lat po upadku komunizmu i już 10 lat żyjemy w XXI wieku. M&oacute;wi Ci to coś?</p>
anonim2011.10.15 0:31
<p>Kreskania, właśnie mnie olśniło :) Przecież Mossad jest silniejszy niż niegdyś UB i SB - na pewno to Mossad rozdaje w Polsce karty :)))</p>
anonim2011.10.15 1:38
<p>Żeby było jasne: nie mam nic wsp&oacute;lnego ani z żadnym Katalończykiem ani z żadnymi jego poglądami. Nadal uważam że Fronda nie jest miejscem odpowiednim do poblikowania pogląd&oacute;w tego człowieka.</p>
anonim2011.10.15 8:29
<p>Ale czy Jarosław Kaczyński, nasz prezes kochany,&nbsp;skorzysta z mądrych rad red. Ziemkiewicza? Czy nie lepiej byłoby załatwić sprawę ewangelicznie, czyli najpierw w cztery oczy?</p>
anonim2011.10.15 9:50
<p>@Katalończyk</p> <p>To odpowiedz na jedno tylko pytanie:</p> <p>Dlaczego do tej pory w Polsce nie można przeprowadzić dekomunizacji i otworzyć archiwum IPN, aby ujawnić wszystkich TW oraz ich prowadzących?</p>
anonim2011.10.15 10:32
<p>Zaskoczyła mnie naiwność p. Rafała. Przecież gdyby p. Rafał miał rację, to w mediach szef PIS-u byłby chwalony na zasadzie \"tak trzymać\". Ja nie zauważyłem medialnej akcji wychwalającej prezesa, że jest prezesem. Przecież to takie proste.</p>
anonim2011.10.15 13:30
<p>\"Zaskoczyła mnie naiwność p. Rafała. Przecież gdyby p. Rafał miał rację, to w mediach szef PIS-u byłby chwalony na zasadzie \"tak trzymać\". Ja nie zauważyłem medialnej akcji wychwalającej prezesa, że jest prezesem. Przecież to takie proste.\"</p> <p>Myślę, że to zbyt proste. Nie jest tak, że zawsze właściwe postępowanie PiS jest dokładnie odwrotne od tego, kt&oacute;re chwalą media. Zresztą, media krytykują Kaczyńskiego prawie zawsze.</p> <p>Problem polega na tym, że - jak stwierdził p. Rafał - gdyby teraz Kaczyński odszedł, dla PiS byłoby to bardzo niebezpieczne.</p> <p>Z drugiej strony - czy komuś udało się tak długo utrzymać partię w całości w warunkach (delikatnie m&oacute;wiąc) długotrwałej nieprzychylności medi&oacute;w? Kiepsko znam historię, jednak wydaje mi się, że inne partie rozpadały się jedna za drugą.</p> <p>Być może \"korwinizacja\" (w wydaniu Kaczyńskiego) ma też pozytywne strony, bo dzięki Kaczyńskiemu partia nadal istnieje.</p>
anonim2011.10.15 17:05
<p>\"wychodować\"??????</p>
anonim2011.10.16 14:58
<p>Kreskania ma zupełną rację. Tu nie chodzi o p.Kaczyńskiego, tylko o opozycję jako taką. Gdyby bowiem Kaczyńskiego zastąpił jakiś np Kowalski, to wkr&oacute;tce Kowalski stałby się wrogiem medi&oacute;w nr jeden. \"Ten straszny Kowalski, wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten paranoik Kowalski\". itd. Nie, nie, nie. Kaczyński to prowadziwy w&oacute;dz, a tylko ktoś taki jest w stanie walczyć na dłuższą metę. Marcinkiewicz&oacute;w nam nie trzeba. Kowal&oacute;w też.</p>
anonim2011.10.19 11:48
<p>Gra według reguł przeciwnika zawsze zakonczy sie klęska. Dlatego zmiana Kaczyńskiego na kogos świeżego ,czego oczekuje przeciwnik to gol samob&oacute;jczy. Nowego prezesa trzeba miec czas wypromowac , a to daje r&oacute;wnoczesnie czas przeciwnikom na medialne&nbsp;zniszczenie go. nie czarujmy się - cały aparat propagandy będzie do tego zatrudniony ! Dlatego najlepszym wyjsciem jest pozostawienie J.Kaczyńskiego.&nbsp;I oczekiwanie na nieuchronna kompromitacje lewackich elit , bo balon musi wreszcie peknąc !</p>
anonim2011.10.22 14:09
<p>@Plett</p> <p><span>\"Był przez ponad rok premierem, prezedentem był jego brat, praktycznie miał wszelkie warunki aby to zrobić, więc ???\"</span></p> <p><span>Jest to zagadnienie, kt&oacute;re nie daje mi spać po nocach. Właściwie to ten fakt całkowicie przekreśliłby osobę J. Kaczyńskiego, gdyby nie \"wypadek smoleński\" (jaka tam katastrofa? dla kogo?) i wszystkie p&oacute;źniejsze wydarzenia oraz nienawiść, jaką służby kierują i urabiają w społeczeństwei w stosunku do J.K.</span></p> <p><span>Myślę, że teraz jest lepiej zmotywowany, żeby przeprowadzić dekumunizację i osobiście dałabym mu szansę po raz drugi. (ale tylko ze względu na ten jeden jedyny punkt programu - pod innymi się nie podpisuję)</span></p> <p><span>-</span></p> <p><span>Gdybyśmy tak pozwolili sobie nieco popuścić wodze fantazji, to możliwe, że nieprzeprowadzenie dekomunizacji do tej pory może być naszym atutem. Jeśli zrobi ją J.K. po kryzysie i całkowicie odetnie się (i całą Polskę) od działań obecnych elit, to te długi Tusk z towarzyszami będą spłacać sami. Może się udać.</span></p>