Kiedy w latach 2008-2009 Amerykanie chcieli zainstalować w Polsce tarczę antyrakietową, inwestycję blokował premier Donald Tusk, który mówił wówczas, że „prezydent Putin nie jest entuzjastą tego projektu”. Teraz prezydent Stanów Zjednoczonych mówi o możliwości przesunięcia do Polski żołnierzy wycofywanych z Niemiec.
- „Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem (Karolem) Nawrockim. Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe”
- oświadczył Donald Trump.
Co na to środowisko rządzącej w Polsce koalicji? Premier Donald Tusk stwierdził niedawno, że „nie powinniśmy jako państwo podbierać”.
- „Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim”
- powiedział.
Wczoraj na antenie Polsat News do sprawy odniósł się były prezydent Bronisław Komorowski, który podkreślał, że „Polska płaci za każdego żołnierza amerykańskiego”.
- „Więc z punktu widzenia biznesowego, to oczywiście jest interes dla Stanów Zjednoczonych. Dla nas w moim przekonaniu zysk niewielki, kłopot duży”
- stwierdził.
Przekonywał też, że przyjęcie amerykańskich żołnierzy byłoby „podżyrowaniem polityki prezydenta Donalda Trumpa przeciwko Europie”.
W podobnym duchu w tej samej telewizji wypowiadał się europoseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek.
- „W interesie nas jest, aby ci żołnierze byli. Mamy już tysiące amerykańskich żołnierzy, ale w tym trybie rotacyjnym. Mamy bazę. Jest infrastruktura. Na końcu jeszcze jedna rzecz, bo wszyscy mówimy, jak najwięcej amerykańskich żołnierzy - zgadzam się z posłem Bocheńskim - jest zagrożenie i trzeba mieć te moce odstraszające. Ale utrzymanie amerykańskich czy obcych sił zbrojnych na terenie naszego kraju, także nas kosztuje. To nie jest tak, że Amerykanie jadą do jakiegoś kraju i wydają swoje miliardy dolarów. Nie, to my będziemy wydawać miliardy złotych”
- mówił.
- „(…) trzeba wydawać i już wydajemy setki miliardów złotych na obronę. Ja bym chciał, żeby nasi widzowie wiedzieli, że obecność i domaganie się amerykańskich żołnierzy ma swoje plusy, bo będzie bezpieczeństwo, ale ma swoje minusy - bo będziemy miliardy wydawać”
- dodał.
