13.01.19, 11:00

Ukraina i Białoruś muszą pozostać niepodległe - dla dobra Polski!!!

Utrwalenie geopolitycznych zmian powstałych w wyniku rozpadu Związku Sowieckiego jest fundamentem polskiej polityki zagranicznej. Niepodległa Białoruś i Ukraina tworzą bowiem bufor naszego bezpieczeństwa przed możliwym rewizjonizmem polityki rosyjskiej. Utrzymanie ich niepodległości chroni bowiem naszą i nie tylko naszą niepodległość, ale i wzmacnia nasze bezpieczeństwo i niezależność polskiej polityki zagranicznej. I choć niezależność Białorusi od Rosji jest bardzo ograniczona, to już samo zachowanie odrębności państwowej i rozwój ekonomiczny tego państwa jest warunkiem naszego bezpieczeństwa.

Pomimo polityki integracyjnej prowadzonej przez prezydenta Łukaszenkę, zwłaszcza w drugiej połowie lat 90-tych, Białoruś zachowała szeroki zakres niezależności. Natomiast polityka polska nie doceniła znaczenia odrębności państwowej Białorusi w polityce utrwalania zmian geopolitycznych po rozpadzie Związku Sowieckiego i we wzmocnieniu naszego bezpieczeństwa narodowego. Bowiem czynniki ideologiczne ("obrona demokracji") forsowane, przede wszystkim przez Brukselę, ale także przez Waszyngton, przeważyły nad polskim interesem narodowym w prowadzonej przez Warszawę polityce wschodniej. W tej sytuacji pogłębiała się zależność polityczna i ekonomiczna Mińska od Moskwy.

W ostatnim czasie w polityce Rosji zwyciężyła koncepcja stopniowej likwidacji białoruskiej państwowości przy pomocy instrumentarium gospodarczego. To tworzy bezpośrednie zagrożenie naszego bezpieczeństwa narodowego. W tej sytuacji Polska powinna podjąć działania mające na celu wzmocnienie niezależności przede wszystkim gospodarczej. Zarówno w kontaktach bilateralnych jak i poprzez Unię Europejską polityka polska powinna podjąć działania wspierające gospodarkę białoruską, osłabiając rosyjski szantaż ekonomiczny. Polska, a także cała Unia powinna w szerszym zakresie otworzyć swój rynek na towary białoruskie, znieść reżim wizowy, a także otworzyć rynek pracy dla białoruskich obywateli. Społeczeństwo białoruskie powinno bezpośrednio poczuć znaczenie odrębności państwowej. Także Unia Europejska powinna umożliwić rządowi białoruskiemu w unijnych instytucjach finansowych, możliwość pozyskiwania funduszy na rozwój gospodarczy. Jednocześnie Unia powinna być gotowa do wprowadzenia nowych sankcji w przypadku dalszego ograniczania białoruskiej odrębności państwowej.

Skuteczność polityki Rosji zależeć będzie w znacznym stopniu od determinacji Unii Europejskiej w utrzymaniu odrębności państwowej państwa białoruskiego. Jej bowiem stopniowa likwidacja zagraża tylko bezpieczeństwu wschodniej flanki NATO, ale także prowadzi do dalszej eskalacji konfliktu pomiędzy Rosją a Unią Europejską i NATO. Uniknięcie tej eskalacji jest możliwe tylko w sytuacji powstrzymania rosyjskiego rewizjonizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

(-) Krzysztof Kawęcki
Prezes Prawicy Rzeczypospolitej
(-) Marian Piłka
Wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej

Komentarze

Jerzy2019.01.13 13:22
A przed rewizjonizmem polityki niemieckiej jakie państwa nas obronią?
Cyprian2019.01.13 14:03
Obronią nas Ukraińcy, Białorusini i żołnierze Trynidad Tobago
Jerzy2019.01.13 20:54
Wyjaśnienie masz w opinii "Tomka' - ale ci podpowiem - Pan Bóg nas ochroni, pod warunkiem przestrzegania Dekalogu.
The4net2019.01.13 13:09
Co nam po wolnej i niepodległej ukrainie jeśli tam czci się banderę i nienawidzi się Polaków
Tomek2019.01.13 11:21
Aby Polska była potężna i nikt jej nie zagrażał nie trzeba niepodległej Ukrainy, Białorusi ani sojuszu z UE, ani z USA, ani nawet z ufuludkami. Wystarczy abyśmy jako cały Naród byli posłuszni woli Wszechmogącego Boga, wypełniając Dekalog. Wówczas nasi wrogowie sami znikną albo zostaną naszymi przyjaciółmi. Jeśli ktoś pokłada nadzieję w sojuszach, a nie w Bogu to znaczy, że nie wierzy we wszechmoc Boga.
orgi2019.01.13 13:15
WIARA W BOGA !!!! TAK !!! a do tego jeszcze 400 tys.armia wyposażona w sprzęt odpowiedni , oraz kilkanaście wyrzutni rakiet z głowicami jadrowymi .... najlepiej mobilnych o zasiego 5 tys km .....itd
Tomek2019.01.13 13:44
Bóg nie potrzebuje do zwycięstwa armii - przypomnijmy sobie, że groźbę wybuchu III Wojny Światowej zażegnał jeden człowiek - Ryszard Kukliński.