TYLKO U NAS! Tomasz Poller: Czy McCarrick był agentem komunistycznych Chin? - zdjęcie
16.11.20, 18:30Fot. screenshot - YouTube ( Catholic News Service)

TYLKO U NAS! Tomasz Poller: Czy McCarrick był agentem komunistycznych Chin?

58

We wrześniu minęły dwa lata od porozumienia między Watykanem a komunistycznymi Chinami. Jednym z głównych architektów tego porozumienia, fatalnego w skutkach dla wolności religijnej w Chinach i życia tamtejszych katolików, jest nie kto inny a były kardynał Theodore McCarrick, bohater seksualnych skandali opisanych w niedawno opublikowanym raporcie. Kardynał znany był z dziwnych inicjatyw dyplomatycznych oraz ocieplania wizerunku komunistycznego reżimu w Pekinie. W kontekście ujawnionych niedawno faktów z biografii tej kontrowersyjnej postaci warto zatem postawić pytanie o wpływ, jaki komunistyczne Chiny, posiadające przecież dość skutecznie działające i wiele wiedzące służby, mogły wywierać na kościelnego dostojnika. Tę kwestię stawiano już zresztą w ostatnich latach.

Portal Churchmilitant.com przed niespełna dwoma laty zwracał uwagę:

"Przez ponad dwie dekady Theodore McCarrick pomógł położyć podwaliny pod porozumienie Chiny-Watykan z 2018 r. uznające biskupów mianowanych przez komunistów"

Mc Carrick, już jako arcybiskup Newark odwiedzał Chiny w latach 90,  a w wieku XXI zostal też  pierwszym kardynałem z zachodu, który pojawił się w Chinach od 1951. Od dawna też utrzymywał bliskie kontakty z władzami komunistycznymi oraz ze stworzoną przez nich organizacją o nazwie Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich. Inteligntny, zdobywający coraz większe zaufanie  i coraz bardziej wpływowy, miał działać na rzecz poprawy sytuacji katolików chińskich oraz porozumienia między Watykanem a Chinami. Te mniej lub bardziej oficjalne spotkania zostały na pewien czas wstrzymane w 2010 roku, gdy komuniści wbrew Watykanowi powołali kilku zależnych od siebie "biskupów". Był to okres pontyfikatu Benedykta XVI, przez którego McCarrick odsunięty został za skandale homoseksualne, jednak kontrowersyjny dostojnik stał się znów wpływowy za czasów Franciszka i to dość szybko, bo w ciągu kilku miesięcy po jego wyborze w 2013 r. stając się wręcz kimś w rodzaju nieoficjalnego dyplomaty, reprezentującym zresztą różne ośrodki. Okoliczności jego działań wydaja się być dość dziwne.

Mówiąc o ówczesnej karierze McCarricka warto zresztą uczynić tu dygresję i zwrócić uwagę na osobny rozdział, jakim były w jego biografii lata 2008-2014. To przecież czasy jego świetnych relacji z administracją Obamy, z Joe Bidenem oraz zaangażowania w nieformalne relacje dyplomatyczne między rządzącymi w USA demokratami a reżimem na Kubie. A właśnie relacje z demokratami pomogły Mc Carrickowi poprawić swoją pozycję wówczas, gdy sprawa oskarżeń o charakterze obyczajowym zaczęła wychodzić na jaw. Wróćmy jednak do głównego tematu.

Komentatorzy i eksperci w sprawach Chin zwracali uwagę na specjalne honorowanie McCarricka przez władze komunistyczne w Chinach. Kardynał, choć odwiedzał Pekin nieformalnie, był przyjmowany jak dostojnik. Odwzajemniał się zresztą ocieplaniem wizerunku komunistycznego reżimu. Podczas wielokrotnych wyjazdów kontaktował się zarówno z chińską administracją jak i z zależną od Pekinu a nie uznaną przez Watykan tak zwaną "Konferencją Episkopatu Kościoła Katolickiego w Chinach". W doniesieniach z ostatnich lat zwracano nieraz uwagę na osoby z którymi się spotykał i które uwiarygadniał, a które należały do grona kolaborujących z reżimem komunistycznym dostojnikami kościelnymi. McCarrick co najmniej dwa razy przebywał w zależnym od komunistów seminarium w Pekinie, którego szef ks. Shu-Jie Chen, określany był wręcz jako "bardziej oddany Biuru Politycznemu, niż Magisterium Kościoła". Według jednego z raportów dyplomacji amerykańskiej ks. Chen bagatelizował prześladowania podziemnego Kościoła, nazywając wiernych Rzymowi chińskich katolików mianem starszych i niewykształconych. Innym z "przyjaciół" o których mówił McCarrick, był choćby Aloysius Jin Luxian, dostojnik założonego przez komunistów Chińskiego Katolickiego Stowarzyszenia Patriotycznego, który zresztą w latch 80tych przyjął święcenia biskupie bez zgody Watykanu. Szyfrogramy amerykańskiego Departamentu Stanu ujawnione przez Wikileaks wskazują, że przebywajacy w Chinach nieoficjalnie Mc Carrick prowadził tam rozmowy równoległe do tych oficjalnie prowadzonych przez Watykan.

W roku 2016 doszło do wizyty McCarrica w Pekinie, podczas której przyjmowany był z nadzwyczajnymi honorami, on sam zaś był pełen peanów dla komunistycznych władz, które znacznie wykraczały poza kurtuazję. Udzielił wówczas wywiadu dla „The Global Times”, anglojęzycznego organu prasowego Chińskiej Partii Komunistycznej, w kórym chwalił komunistyczne kierownictwo Chin za politykę sprawiedliwości społecznej oraz troski o ekologię oraz zwracał uwagę na podobne stanowisko jakie w tych sprawach mieliby zajmować papież Franciszek i Xi Jaoping. Stwierdził, że za rządów chińskiego prezydenta Xi skończyła się wrogość komunistów wobec Kościoła.

„Zmienił się stosunek maoistów do religii” - powiedział w wywiadzie McCarrick, starając się stworzyć wrażenie, że nastąpią jakieś znacząe zmiany, które pozwolą na pomyślny rozwój życia religijnego w Chinach. Twierdził nawet, że podobieństwo między papieżem Franciszkiem a przywódcą chińskich komunistów Xi Jinpingem mogłoby być „specjalnym darem dla świata”.

Można powiedzieć, że Mc Carrick ocieplał wizerunek komunistycznych Chin nawet lepiej, niż swego czasu, za rządów PO, Adam Michnik ocieplał wizerunek Putina i putinowskiej Rosji.

W takim klimacie powstawał kształt przyszłego porozumienia między Watykanem a Pekinem. Porozumienie, zawarte 22 września 2018 oznaczało zatwierdzenie przez Watykan siedmiu biskupów z kontrolowanego przez komunistów Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich, organizacji założonej jeszcze przez Mao Tse Tunga.

Nie trzeba być wielkim ekspertem, by spostrzec, że komunistycznym Chinom chodziło o wyrwanie Kościoła spod zwierzchnictwa papieża, a więc poddanie go władzy partii. Watykan akceptując dokonane przez komunistów nominacje biskupie sprawił że Chiny uzyskały bardzo dużo, Kościół nic. Można z gorzką ironią powiedzieć, że kontrolowani przez partię komunistyczną a zaakceptowani przez Watykan dostojnicy w kluczowych sprawach reprezentują właśnie stanowisko partii komunistycznej a nie Kościoła katolickiego. Chiny uzyskały też pretekst do kolejnych kroków przeciw Kościołowi. Właśnie od czasu podpisania porozumienia nasiliły się prześladowania. Mają miejsce aresztowania księży, zakaz sprzedaży Biblii, burzenie świątyń, zmuszanie do usuwania krzyży.

"Czy możesz sobie wyobrazić gorszą osobę, która negocjowałaby taką umowę?" - pytał Steven Mosher ekspert w sprawach Chin, odnosząc to wprost do McCarricka. Jednak głosy krytyki spadły na papieża Franciszka:

"Papież Franciszek nie zna i nie rozumie Chin. (...) W rzeczywistości układ ten jest największym krokiem na drodze do unicestwienia prawdziwego Kościoła w Chinach" – pisał emerytowany biskup Hongkongu kard. Joseph Zen Ze-kiun w artykule na łamach „New York Times” z 24 października 2018. W innym z wywiadów zwracał uwagę, że wcześniej, przed podpisaniem feralnego porozumienia, istniał pewien nieformalny kompromis z władzami:

"Podziemny Kościół mógł mieć swoje budynki kościelne, a podziemni księża, nawet w miastach, mogli odprawiać Msze św. za wiernych, mimo że prawo jest temu przeciwne."

Komunistyczne władze przymykały jednak na to oko. Grzegorz Górny na łamach Wpolityce.pl tuż po podpisaniu porozumienia zwracał uwagę na niesprawiedliwość, jaka spotkała w Chinach katolików wiernych Rzymowi:

"Jedynymi prawowitymi reprezentantami Stolicy Apostolskiej w Chinach byli działający w konspiracji biskupi, którzy pozostali wierni Rzymowi i z tego powodu cierpieli liczne szykany oraz represje. W konspiracji budowali jednak struktury Kościoła podziemnego. Umowa podpisana przez Watykan z Pekinem przyjęta została przez chiński Kościół katakumbowy z wielkim rozgoryczeniem. Emerytowany biskup Hongkongu kardynał Joseph Zen powiedział wprost, że jest to „niesamowita zdrada” tych, którzy mimo prześladowań wytrwali przy kolejnych papieżach."

Autor słusznie zapytywał, jaka mogła być rola służb chińskich i czy nie mogły one wpływać na politykę kontrowersyjnego kardynała, choćby w kontekście ewentualnej wiedzy o skandalach seksualnych z jego udziałem:

"Jak powszechnie wiadomo, chińskie służby wywiadowcze należą do najsprawniejszych na świecie. Rodzi się uzasadnione pytanie, czy wiedziały one o mrocznej przeszłości byłego już kardynała."

Warto dodać, że cytowany już portal Churchmilitiant.com wiosną tego roku zestawił sylwetki dwóch zdeklarowanych amerykańskich katolików, którzy swoimi działaniami równolegle budowali poparcie dla komunistycznych Chin. Tak jak McCarrick robił to w sferach kościelnych, tak też w ramach polityki amerykańskiej robił to Joe Biden, przyczyniajac się w przeszłości swoimi działaniami choćby m.in do włączenia Chin do Światowej Organizacji Handlu.

"Dwóch amerykańskich katolików ma na rekach krew. (...) Dwóch Amerykanów ponosi wielką odpowiedzialność za ośmielenie marksistowskich Chin. Obaj zostali oskarżeni o molestowanie seksualne i obaj nazywają siebie katolikami. Jeden to zhańbiony były kardynał Theodore McCarrick, uważany  za architekta porozumienia Chiny-Watykan. Drugim jest były wiceprezydent Joe Biden, którego polityka prochińska  przyniosła mu miano „Beijing Biden”. (...) Ponieważ Chiny nadal przelewają krew chrześcijan, staje się coraz bardziej oczywiste, że McCarrick i Biden są wspólnikami chińskich zbrodni."

Nie mówiąc o tym, że obydwaj panowie, jak już zresztą była mowa, są dobrymi znajomymi.

Tak czy inaczej, w kontekście ujawnionych niedawno faktów z biografii McCarricka warto zatem ponowić pytania, które stawiano w ciągu ostatnich lat o wpływ, jaki komunistyczne Chiny mogły wywierać na kościelnego dostojnika. Na pewno, biorąc pod uwagę jego nadzwyczajną inteligencję, talenty dyplomatyczne a także niebywałe zdolności psychologiczne oraz skuteczność w działaniu, trudno byłoby McCarricka podejrzewać po prostu o naiwność wobec chińskiego reżimu.

 

Tomasz Poller

Komentarze (58):

cauBoy makarik2020.11.19 21:10
... do czego nieposunie sie pederasta ... Porozumienie z Chinami to zdrada katolikow !!!!
*****Strajk Kobiet i LGBT!2020.11.19 11:29
należy oczyścić Kościół z lawendowej mafii
Dam2020.11.19 8:42
Był też kosmitą, reptilianinem i kobietą. Ale jak mówił Macierewicz na spotkaniu instruktarzowym "trzeba kłamać, kłamać i kłamać"
tak czy inaczej wiadomo jedno:2020.11.19 8:41
MC Carrick to dziś najsłynniejszy człowiek LGBT
Indianin2020.11.19 21:11
... nowego swiata .... z pioropuszem w ... doooo..... e ....
Ela2020.11.19 0:22
Żeby tylko Chińskim agentem, w ogóle on jest Reptilianem, który wprowadza NWO, 5G, LGBT, COVID, czipy. Pomimo tego, że jest Reptilianem, jest również Żydem i Masonem i zaginionym, poczętym w próbówce bratem Sorosa.
Tomasz Nowak2020.11.18 14:27
Abp Skworc był TW komuny. I nic się nie dzieje.
NEOS com pl2020.11.19 21:14
.... "nasi" schowali sie w .... dooooo....e .... i lyczo na przeczekanie ...
verizanus2020.11.18 10:44
W zasadzie dobrze, że TYLKO chińscy komuniści mieli tego jednego (i to prawdopodobnie) agenta w Kościele bo inaczej byłby BARDZO duży problem.
Krakus2020.11.17 22:28
Oczywiście, że McCarrick był agentem komunistycznych Chin. A Dziwisz to robota Tuska, idioci, nie wiedzieliście? :D :D :D
linus2020.11.17 17:48
"Dwaj amerykańscy katolicy" McCarrick i Biden, jedna zaraza. Uchowaj nas Boże przed takimi "katolikami". Ja jestem Napoleon Bonaparte,. Ale czy to, że mówię sprawia, że naprawdę nim jestem?
linus2020.11.17 17:41
Pytanie czy chińskie służby wiedziały kim jest McCarrick jest tak naiwne, że opadają ręce. Ależ oczywiście że wiedziały i to od dawna. Przecież został on już odsunięty przez papieża Benedykta lata wcześniej zanim zaczął "negocjować" nieszczęsne "porozumienie". Jeśli Franciszek naprawdę myślał, że dzięki niemu "patriotyczni" katolicy i duchowni prowadzeni przez komuchów przejdą pod jurysdykcję Następcy Piotra i nastąpi zjednoczenie chińskiego Kościoła pod zwierzchnictwem Piotrowym, to przez litość nie będę komentował tej głupoty. Dzieje się jak łatwo było przewidzieć dokładnie odwrotnie: Kościół wierny Piotrowi przechodzi pod jurysdykcję komunistów. Co gorsza, i na to trudno znaleźć usprawiedliwienie, widząc przez dwa lata czemu to "porozumienie" miało służyć, widząc bezmiar opresji nasilonej wobec Kościoła, papież przedłużył Jego dożynanie o kolejne dwa lata. Jeśli nawet po tym okresie Watykan się opamięta, z chińskiego Kościoła cierpiącego za wierność Chrystusowi, nie będzie prawdopodobnie co zbierać.
kaka2020.11.17 17:11
Nie doszukujcie sie w lachudzre dobra-dobra nie mial w sercu i dobra nie czynil -a zabiora mu nawet i to co by uczynil-NAJGORSZE JEST TO ZE BISKUPY UDAJACY PODLA DOBROC TRZYMAJA ZBOCZENIA I KARMIA ZA LUDZKIE KOSCIELNE PIENIADZE -WON Z DZIADEM
JPIII2020.11.17 13:27
Pedophile w czarnych kieckach to wszystko agenci SS (Służby szatana)
farbowane "purpuraty"2020.11.17 11:17
zbok McCarrick czosnkowy zwany "lawendowym" dla niepoznaki wyprostował garb na nosie, który miał jak klamka od bużnicy.
komentarze niektórych trolli bezcenne2020.11.17 9:55
Fakty są takie że gej skandalista mający serię dorosłych partnerów zalecał się kiedyś do siedemnastolatka. Ten sam gej skandalista równocześnie w wyniku oszustw został wysokim hierarchą. Co teraz matołki na poziomie troglodytów i michnikoidów twierdzą: ano, nie ważne że był gejem, nie ważne że większość pedofilów to geje, nie ważne że lawendowa mafia wcisnęłą sie do Kościoła. Przecież z uporem maniaka mozna bredzić że ksieża to pedofile.
Krzysztof2020.11.19 20:22
Lawendowa mafia nie wcisnęła się do kościoła. Została stworzona przez księzy i biskupów. Ona tam powstała.
Jerzy2020.11.17 7:50
On byl osobistym agentem Stalina. Bezposrednio od niego otrzymywal rozkazy przez telefon i SMS. Mial za pieniadze Sowjetow ufundowac armie Papiezowi, ktora miala byc skierowana do walki z ZSRR. Te wojne mial wygrac Stalin, a po zwyciestwie wprowadzic swoje wojska na teren Watykanu i od tej pory rozbijac Zachod od srodka. W planach Stalina byla walka z kosciolem. m.in. przez zwolanie konklave i wybranie na nowego papieza McCaricka..
harry2020.11.17 9:26
Co lewacko - tęczowy śmieciu, będziesz teraz usiłował żałosnym szczurzym piskiem dowodzić, że ten McCarrik - ujawniony lewacko - tęczowy pedał w sutannie kardynała to zupełnie ktoś inny niż już mu udowodniono? Teraz wy, światowe pedały, stawiajcie mu pomniki w rynsztokach. Nawet chińska komuna będzie was w tym popierać. Lepszego towarzystwa moralne śmieci nigdy nie znajdą.
comic2020.11.17 9:58
MY MAMY WALDEMARÓW KUCZYŃSKICH; ABORCJA JEST TO ZABÓJSTWO ŻYCIA LUDZKIEGO. DZIĘKI ,WALDEMARZE.
Baba2020.11.17 13:10
Co za idiota. Nie ma zabojstwa zycia, jest zabojstwo czlowieka. Zycie potrzebuje jakiegos podmiotu. Rozumiem, ze w kosciele uzywa sie dla pewnej zmylki okreslenia zycie z mysla o nienarodzonym plodzie. Nazywanie plodu czlowiekiem wzbudza w wielu niekatolikach zdziwienie i zamyka na dyskusje o dopuszczalnosci aborcji. Pojawiaja sie wtedy argumenty i pytania: czy jajko jest kura, a poczeta kura to zycie.
Ciekawy2020.11.17 1:29
Słudzy szatana wysłali wielu homoseksualistów do seminariów aby jako kapłani niszczyli Kościół. Tak było zarówno w USA jak i w Polsce. Wzajemnie się wspierali i pozajmowali wysokie stanowiska w hierarchii. Folgując swoim nieczystym żądzom sprowadzili na Kościół wielkie zgorszenie.
Moly2020.11.17 1:11
Czy byl czy nie byl: nie zmienia faktu ze przz lata popelnial przestwpstwa w jako czlonek istytucji KK
jako członek lawendowej mafii2020.11.17 1:14
czyli ludź LGBT
Bara bara2020.11.17 8:03
Niestety, on byl ortodoksyjny, wiec nie mogl nalezec do LGBT. Jp2 nie wynioslby go tak wysoko. Mimo ze jp2 otaczal sie w wiekszosci homo, a zwlaszcza pedofilami, nie akceptowal nawet werbalnego sprzyjania ruchom gejowskim
Co? Buuuhahahahaha!!!2020.11.17 9:58
To teraz ktoś decyduje, którzy geje są ortodoksyjnymi gejami a którzy nie? Pewne gejwski kanclerz, czyli wasz tęczowy niebinarny hitlerek!
Anonim2020.11.17 0:39
Oczywistym też to, że pedofilia byłaby dziś normalną "orientacją seksualną", gdyby trzydzieści lat temu nie uznano, że można jej użyć do niszczenia katolicyzmu i religijności w krajach uznawanych za konserwatywne.
Czy Gulbinowicz2020.11.16 22:17
był agentem odwetowców z Bonn?
Teraz k...a MY !!!!2020.11.16 21:32
A co na to wdowa stasiek???🚬
Krzysztof2020.11.16 21:27
Wijecie się i troicie co by tu jeszcze wymyślić bzdurnego aby chronić JPII. Nie tedy droga. Jedyna nadzieja w Dziwiszu. Niech przyzna że blokował informacje, co zresztą czynił przy sprawie Petza. Niewiedza uratuje JPII.
Anonim2020.11.17 0:43
Nie Dziwisz, tylko lewicowcy w episkopacie USA sabotowali wszelkie decyzje i poczynania "ultra-konserwatywnego papieża z Polski". Nie ukryjecie tego, że to wy, lewacy, rozpropagowaliście pedofilię na niespotykaną skalę.
Anonim2020.11.17 1:45
I to lewacy przenoszą pedofilów na inne parafie :-D
Anonim2020.11.17 2:20
Nie tyle lewacy, co geje. Istna zaraza. 6-kolorowa.
Jerzy2020.11.17 8:14
Stasiu nic nie blokowal. Sprawe McCarricka zalatwiano tak jak Hansa Hermanna Groera. Mimo plotek i rozmaitych niepokojacych doniesien na temat przyszlego arcybiskupa Wiednia, Watykan nie chcial ich zweryfikowac. Wiele zrodel kierujacych sie zyczliwoscia dla kosciola i papieza ostrzegalo Watykan przed ta nominacja, ale bezskutecznie. Nuncjusz nie nawiazal nawet kontaktu z przelozonym klasztoru benedyktynow, w ktorym przebywal Groer, zeby spytac go, ile prawdy jest w plotkach krazacych na temat nominata. Mnich mial to pozniej skomentowac krotko: Nie pytali, bo nie chcieli wiedziec.
Zgaga2020.11.17 13:16
Pewniu juz wczesniej wiedzieli o pedofilii Groera, ale im to nie przeszkadzalo, a moze nawet bylo okolicznoscia sprzyjajaca dla nominacji.
MT(*)2020.11.16 20:19
Powszechnie wiadomo, że pederaści przez dziesięciolecia podstępem dostawali się do stanu duchownego by niszczyć Kościół od środka. Jasno o tym mówi ujawniony na polecenie papieża Franciszka raport o takich degeneratach homoseksualnych jak min. McCarrik. Tego mechanizmu działania tęczowych pederastów na szczytach hierarchii kościelnej nie da się już ukrywać, prawda o nich staje się znana. To byli wulgarni dewianci udający jedynie duchownych katolickich, którzy wyłudzili święcenia kapłańskie a nawet nigdy nie wierzyli w Boga i nie wyznawali nauk Jezusa. Co więc teraz z nimi? proste; wszyscy na bruk, won z Kościoła! Tęczowy totalitaryzm nigdy nie zdominuje sumień wiernych pozostających przy naukach Chrystusa. Czyszczenie z tęczowych sług szatana w Kościele musi się odbywać z udziałem wiernych począwszy od najmniejszych parafii aż po sam Watykan. Tęczowe ścierwo udające duchownych raz na zawsze musi zostać wypędzone ze świątyń Jezusa.
Tomasz2020.11.17 8:23
To chyba wywalą 80% księży i 90% biskupów.
harry2020.11.17 9:20
No to wywalą. Będą potrzebni w tym "kościele" z durszlakami na tęczowych łbach...
Anonim2020.11.16 20:12
To ze JPII umniejszył kary dla pedofili i zboczeńców kościelnych to OCZYWISTAA OCZYWISTOSC
nauczyć g...arza to chodzi i powtarza2020.11.16 20:31
JPII akurat zaostrzył i usprawnił podejmowanie działań w tych sprawach. Czy ideologowie LGBT mają jakiekolwiek procedury w sprawie zwalczania pedofilów we własnych szeregach, czy tylko są w stanie odpowiadać przez agresję? Jak w ogóle się ma ten "niebinarny" tęczowy Hitlerek?
Anonim2020.11.17 0:27
Nie zapominaj, że wtedy lewica szczekała tak samo na Kościół jak teraz, jedyna różnica była taka, że wtedy domagała się legalizacji i szacunku dla pedofilów. Jeśli cokolwiek zmniejszył, to na wyraźne żądanie i na odpowiedzialność Lewicy.
Irena Wypierdal-Błyskawica2020.11.16 19:47
Kardynał Mc Carric był agentem cyklistów a nie Chin choć z drugiej stony w Chinach pełno cyklistów.
człowiek normalny2020.11.16 20:04
miło poznać osobę tak inteligentną i o tak pięknym nazwisku
Grubo....2020.11.16 19:46
Na pewno Chińczycy mieli na niego haki i świetnie to wykorzystali. Znacznie lepsze wpływy mają na Partię Demokratyczną, o czym świadczą pierwsze zapowiedzi Bidena.
Ksiądz Robak2020.11.16 19:38
Otworzyć aneks WSI! Oczyścić KK bo inaczej upadnie! Chcemy prawdy! Kościół nie jest własnością kapłanów! Jest NASZ!
Anonim2020.11.16 19:26
Może po prostu lepiej zna Franciszka.
Tomasz2020.11.16 19:22
Czy Tomasz Poller jest agentem diabła? A może tylko pożytecznym idiotą próbującym odwrócić uwagę wszystkich od istoty rzeczy?
ciekawe2020.11.16 19:17
Jest sporo poszlak wskazujących na to jak owijał sobie wokół palca polityków światowych i jak ufali mu oni bezgranicznie w sprawach chińskich. Sporo można znaleźć, wrzucając na chybił trafił do googla. Na Interii na przykład : "Bill Clinton. Chwalił zaangażowanie humanitarne McCarricka na całym świecie i wspominał, że w 1998 roku "był zaszczycony, że mógł go wysłać jako swojego przedstawiciela na rozmowy o wolności religii w Chinach".
Twoje imię2020.11.16 19:16
Wszyscy winni, tylko nie wy. Wy pier da lać.
...2020.11.16 19:18
Twoje imię, schowaj wymię!
Anonim2020.11.17 11:21
Nie "wszyscy", tylko propagatorzy pederastów i pedofilów z tamtych lat - LEWICOWCY. Wystarczy przypomnieć sobie, kto promował jawnie propedofilską literaturę, kto pisał petycje do Parlamentów, aby zalegalizować pukanie 10-latków. Lewacy, nikt inny. Teraz niby to "atakują" pedofilów, ale nad wyraz selektywnie. Mordy rozdarte, ale TYLKO jeśli pedofil jest jednocześnie księdzem, a najlepiej gejem. Reszta nadal, jak 30 lat temu, jest pod ochroną.
A2020.11.16 19:13
Nie był agentem Chin. Był po prostu pedofilem chronionym jak wielu innych przez bezbożną korporację.
Anonim2020.11.17 0:29
Tak, był chroniony przez potężne wpływy Lewicy, przez lewicowe massmedia i lewicowych celebrytów, polityków i luminarzy kultury i nauki.
McCarrick to Judasz2020.11.16 18:57
pokaźne konto którym dysponował, to były fundusze operacyjne, typowy szantaż homoseksualizmem, któym posługuje się komuna i masoneria itd.. Z całą pewnością jego agentura ma proweniencję LEWACKĄ
Anonim2020.11.16 18:45
Ten człowiek na serio ma coś z głową. Prawackie urojenia w ostatnim stadium.
Anonim2020.11.17 0:35
Problem z głową, szczególnie z pamięcią, mają na pewno LEWACY. Skleroza was dopadła, bo nie pamiętacie jak raptem 50, 40 czy 30 la temu wojowaliście o prawa pederastów i pedofilów, jak pisaliście epistoły do Parlamentu, aby zaprzestać prześladowania dorosłych "kochających dzieci". Mordy się wam nie zamykały od obrony zboczeńców. 5-latki was uwodziły. Dla lewactwa schyłku lat 70-tych 13-letnia dziewczynka to była "dorosła kobieta", a 15-letni chłopak to był "dorosły mężczyzna".
fdf2020.11.16 18:43
Był pomazańcem bożym.
dz2020.11.16 19:44
raczej przebierańcem na czerwonej smyczy