Do makabrycznego odkrycia na prywatnej posesji doszło w ub. tygodniu. Podczas budowy domów jednorodzinnych operator koparki natrafił na szczątki ludzkich płodów. Zarzuty w tej sprawie usłyszała 57-letnia lekarka, była właścicielka posesji. Kobieta odpowie m.in. za zbezczeszczenie zwłok. W czasie wyjaśnień przyznała, że zakopała ujawnione płody oraz odpady medyczne na działce. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Grozi jej nawet 12 lat więzienia. Dotychczas nie pojawiły się żadne dowody mogące wskazywać na dokonywanie przez nią nielegalnych aborcji.

Dziś policja poinformowała o zakończeniu działań na posesji, w których brało udział łącznie kilkuset funkcjonariuszy.

- „Każda partia gleby musiała być dokładnie sprawdzona i przesiana, tak, aby nie dopuścić do przeoczenia czy zniszczenia śladów”

- wyjaśniono w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

W akcji wykorzystano przewodników z psami oraz georadar.