Prezydent Karol Nawrocki przebywa w USA, gdzie wziął udział w gali UFC zorganizowanej w Białym Domu w dniu urodzin prezydenta Donalda Trumpa. Wczoraj uczestniczył też we Mszy świętej w Silver Spring. Po liturgii spotkał się z dziennikarzami, z którymi rozmawiał o strategicznym celu, jakim jest stała obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce.

- „To jest główne zadanie dla polskich dziennikarzy, dla polskiej opinii publicznej, aby to, co udaje się dzięki doskonałym relacjom dwóch prezydentów ustalić na najwyższym poziomie politycznym, było realizowane przez rząd, z tym mamy duże problemy”

- stwierdził.

Zwrócił uwagę na gesty i wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i premiera Donalda Tuska, ale również na „dynamikę realizowania tych ustaleń o budowie Fort Trump”.

- „To też przecież było przedmiotem moich rozmów 3 września z prezydentem Trumpem. To ustaliliśmy, że prezydent Trump jest gotowy do tego, aby inwestować w Fort Trump w Polsce”

- powiedział.

- „A wykonalność tych zadań w związku z dramatyczną, za sprawą ministra (finansów Andrzeja) Domańskiego, sytuacją finansów publicznych i realizacją nawet 100 postulatów obecnego rządu jest po prostu na słabym poziomie. Gdyby był rząd, który jest w stanie skorzystać z tej koniunktury, która narysowała się w relacji dwóch prezydentów, byśmy byli dużo dalej. Mam nadzieję, że uda mi się zmobilizować polski rząd do tego, aby korzystać z ułożenia tych relacji na najwyższym szczeblu”

- dodał.

Jeden z dziennikarzy sugerował, że prezydent powinien zaprosić do wspólnej wizyty w USA premiera lub szefa MSZ. Przypomniał, że wicepremier Sikorski we wrześniu chciał towarzyszyć prezydentowi w spotkaniu w Gabinecie Owalnym.

- „To może pan z premierem powinien przylecieć. Na przykład prezydent Duda przyleciał z Donaldem Tuskiem do prezydenta Bidena. Może pan z premierem Tuskiem albo z ministrem Sikorskim? Minister Sikorski we wrześniu chciał wejść z panem do Gabinetu Owalnego”

- pytał dziennikarz.

- „Pan minister Sikorski bardzo chce wejść, panie redaktorze, tylko pan minister Sikorski musi sobie zdać sprawę z tego, że polityka, którą prowadzi i która jest wypadkową głównie premiera Donalda Tuska, raczej przeszkadza niż pomaga”

- odpowiedział prezydent.

- „Nie jest prezydent od tego, aby ocieplać wizerunek premiera po wypowiedziach i premiera, marszałka i po pewnych gestach”

- dodał.

Dlatego, jak wskazał, dziennikarz powinien kierować te pytania „w stronę tych, którzy zachowywali się nieodpowiedzialnie, zniszczyli relacje, które mi udało się naprawić.”.