Do katastrofy doszło w południowej Kalifornii, w bazie Edwards Air Base około godziny 20:20 czasu polskiego (11:20 czasu lokalnego). Maszyna podczas rutynowej misji testowej runęła na ziemię tuż po starcie. 

Siły Powietrzne USA w komunikacie przekazały, że według wstępnych dowodów nie było możliwości przeżycia katastrofy. Jest ona obecnie przedmiotem śledztwa. Do sieci trafił nagrania i zdjęcia, na których widzimy kolumnę czarnego dymu.