[KOMUNIKAT Z FRONTU ---1---] Czy walka z wirusem nie jest gorsza od samej choroby? - zdjęcie
25.03.20, 09:15

[KOMUNIKAT Z FRONTU ---1---] Czy walka z wirusem nie jest gorsza od samej choroby?

99

Grzegorz Strzemecki

 

Drastyczne ograniczenie wszelkich kontaktów międzyludzkich stało się powszechnie obowiązującą strategią. Nie jest ona oczywista i istnieją poważne wątpliwości co do jej słuszności, przedstawione przez Pawła Jędrzejewskiego i opisane na naszym portalu (TUTAJ), a przez niego samego TUTAJ. Takie wątpliwości przedstawiane są również np. w USA (TUTAJ) i w Niemczech (TUTAJ). Naprawdę warto się zastanowić, czy wobec niewielkiej szkodliwości wirusa dla osób zdrowych, młodych i w średnim wieku, nie byłoby lepiej odizolować w domach i szpitalach osoby starsze i chore, co pozwoliłoby na normalne funkcjonowanie reszty społeczeństwa i uratowało gospodarkę.

Przyjąwszy jednak strategię maksymalnego ograniczania kontaktów międzyludzkich, wskazane byłoby dobrze monitorować i pokazywać obywatelom jej skuteczność. Nie tylko dlatego, że taka informacja się im należy, ale również dlatego, że skuteczność ta jest ona w znacznym stopniu uzależniona od zachowań poszczególnych ludzi. Każdy ma swój indywidualny front walki z wirusem, a skoro każdy ma walczyć, każdy powinien na bieżąco widzieć, czy i na ile się ta walka udaje, czy i na ile trzeba się bardziej do niej przyłożyć.

Niestety, nie widać tego w dostępnych powszechnie informacjach. Sprowadzają się one niemal wyłącznie do "surowych" liczb, jak TUTAJ, czasem zobrazowanych przez wykresy pokazujące (np. TUTAJ), że liczba zakażonych rośnie i to coraz szybciej. Taki coraz szybszy, wykładniczy wzrost wynika z samego mechanizmu zakażania. Trudno natomiast gdzieś znaleźć jakiekolwiek dane pokazujące na ile ten wzrost udaje się ograniczać i jak to się ma do innych krajów, tym bardziej, że takie dane zwykle nie są porównywalne, bo różne kraje są na różnych etapach rozwoju epidemii.

 

Walcząc z niewidzialnym wirusem z konieczności poruszamy się po omacku, bo nie widać kto jest zarażony. Nie da się wszystkim zrobić testów, w dodatku wykrywają one wirusa dopiero po jakimś czasie i jakiś czas trwa ich wykonanie.

 

W odróżnieniu od tego, dane statystyczne są cały czas dostępne i aktualizowane, a więc w przestrzeni tych danych nie musimy poruszać się po omacku. Trzeba jednak te dane dobrze zobrazować. Jeśli ludzie mają indywidualnie walczyć z wirusem, dobrze byłoby, żeby widzieli choćby sumaryczne efekty tej walki. Jednak efektów tych nie da się dostrzec w zwyczajnych słupkach liczby zakażonych.

 

Dlatego przedstawiam kilka wykresów, które te efekty w jakimś stopniu pokazują. Uważam, że takie, lub podobne codziennie aktualizowane wykresy, powinny być najważniejszą informacją dnia, a nie tylko suche, niewiele mówiące liczby. Wykresy zaczerpnąłem z portalu VOX i Financial Times i uzupełniłem je o dane dla Polski. Inspirację zaczerpnąłem z artykułu Marka Budzisza (TUTAJ).

Dwa pierwsze wykresy pokazują (w skali logarytmicznej) trajektorię rozpowszechniania koronawirusa w różnych krajach. Oba bazują na koncepcji graficznej Johna Burna-Murdocha i wykorzystują dane z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa z USA. Jako punkt 0 przyjęto dzień, w którym liczba zdiagnozowanych zakażonych przekroczyła 100. Dzięki temu ujednolicono punkt startu epidemii, różny w różnych krajach, sprawiając że wykresy są bardziej porównywalne.

Oryginalne wersje nie uwzględniają Polski i ten brak został uzupełniony przez autora. Trajektoria Polski jest podpisana i zaznaczona grubszą niebieską linią ze skośnymi kwadratami jako punktami pomiarowymi.

Pierwszy wykres jest przejrzystszy, bo uwzględnia mniej krajów. Pochodzi z artykułu Dylana Matthewsa na portalu Vox (TUTAJ).

 

 

Wykres 1. Łączna liczba zakażeń koronawirusem - trajektorie rozwoju epidemii w różnych krajach. Oś pozioma oznacza dni począwszy od zerowego, tzn. tego, w którym suma wykrytych zakażeń koronawirusem osiągnęła lub przekroczyła 100. Źródło: Vox.com (TUTAJ), nałożony wykres dotyczący Polski - GS.

 

Drugi, analogiczny wykres uwzględnia większą liczbą krajów i pochodzi z artykułu Stevena Bernarda, Cale Tilforda, John Burna-Murdocha i Keitha Fraya na portalu Financial Times (TUTAJ).

 

 

Wykres 2. Łączna liczba zakażeń koronawirusem w czasie w różnych krajach. Oś pozioma oznacza dni począwszy od zerowego, tzn. tego, w którym suma wykrytych zakażeń koronawirusem osiągnęła lub przekroczyła 100.

Źródło: Financial Times (TUTAJ), nałożony wykres dotyczący Polski - GS.


Tak opracowane wykresy pokazują, jak rozwija się epidemia i na ile skuteczna jest walka z nią. Widać, że na tle większości krajów polska trajektoria jest jedną z lepszych (jako mniej stroma), choć daleko nam do Hong Kongu i Singapuru, a także Japonii gdzie wprowadzono najściślejsze zasady ograniczenia kontaktów między ludźmi. Trajektoria Korei Południowej (wyraźnie wypłaszczająca się w dniach 12-18) pokazuje, że nigdy nie jest na to za późno, ale oczywiście im wcześniej tym lepiej.

 Trajektoria Polski potwierdza słuszność wyprzedzających działań rządu sprzed blisko dwóch tygodni, a także właśnie przyjęte (24.03.2040 obostrzenia) - oczywiście wszystko w ramach przyjętej strategii powszechnego maksymalnego ograniczania kontaktów. Widać przy okazji jak bezpodstawna jest totalna, agresywna i nienawistna krytyka ze strony totalnej opozycji i totalnie opozycyjnych mediów i dziennikarzy, według której w Polsce wszystko działa najgorzej. Widać wyraźnie, że finalne efekty działania rządu wypadają lepiej niż większości krajów Europy, co nie zmienia faktu, że zmierzamy w tym samym kierunku, choć trochę wolniej.

Jak zwykle, lepsza mogłaby być polityka informacyjna. Dlatego powtórzę raz jeszcze: Uważam, że takie, lub podobne codziennie aktualizowane wykresy, powinny być najważniejszą informacją dnia. Powinny one uzupełniać suche liczby, które pewnych istotnych rzeczy nie pokażą. Odpowiednio opracowane dane powiedzą nam w jakim punkcie walki się znajdujemy. Bez nich poruszamy się po omacku w statystycznej przestrzeni abstrakcyjnych liczb, nie widząc po jakiej trajektorii się poruszamy.

Dane te można jeszcze uzupełnić innym wykresem zaproponowanym w artykule Marka Budzisza, który również który przedstawiłem na tle liczby zakażeń.

 


 

Wykres 3. Dzienne przyrosty liczby zakażonych koronawirusem w Polsce w procentach (niebieska linia łamana ze znacznikami) zestawione z wykresem pokazującym sumę zakażonych łącznie (fioletowe słupki). Widać, że na podstawie wykresu liczby zakażonych trudno ocenić różnice tempa wzrostu liczby zakażeń, co z kolei dobrze pokazuje wykres liniowy.

 

Wykres 3. pokazuje codzienny procentowy przyrost liczby osób u których zdiagnozowano obecność koronawirusa. Jak widać, od kilku dni ten przyrost jest na poziomie ok 20%. Można domniemywać, że według strategii rządu, przyjęte właśnie nowe obostrzenia mają go zmniejszyć. Dalszy przebieg wykresu pokaże na ile to będzie skuteczne. Czy nie byłoby wskazane, żebyśmy wszyscy widzieli jak nam się to udaje?

Na zakończenie wrócę do sprawy od której zacząłem, czyli od tego, czy właściwie wybraliśmy operacyjny cel tej walki. Inaczej mówiąc, czy słuszna jest przyjęta przez cały świat strategia zamykania jak największej liczby osób w domach.

Czy nie byłoby lepiej i prościej zamknąć w domach i szpitalach wyłącznie osoby z grup ryzyka (starsze i chore na określone schorzenia) zamiast ograniczać mobilność wszystkich obywateli, co katastrofalnie odbije się na gospodarce? Żeby uprzedzić możliwe zastrzeżenia dodam, że sam już się w niej mieszczę, więc skazuję na to także siebie.

Walczymy z epidemią nie dla samego zwalczania epidemii, ale dla ochrony zagrożonego zdrowia i życia. Ignorujemy przecież np. coroczne epidemie kataru, które nikomu nie grożą. Jeśli zatem mamy chorobę, która dla wielu jest "katarem", a dla ograniczonej grupy zagrożeniem, to czy walcząc z nią nie powinniśmy tej różnicy jakoś uwzględnić? Logika podpowiada takie rozwiązanie, choć rozumiem, że na to pytanie powinny odpowiedzieć bardziej kompetentne ode mnie osoby. Jednak autor wskazanego przeze mnie na wstępie artykułu (TUTAJ), David L. Katz jest lekarzem, a więc osobą bardziej kompetentną i pyta w tytule tego artykułu: czy nasza walka przeciw koronawirusowi nie jest gorsza niż sama choroba?


 

P.S.

 

Jest oczywiście winą autora, jeśli niedostatecznie jasno i niepełnie wyraził swoją myśl, a na to wskazuje szereg komentarzy. Artykuł jest zasadniczo o czymś innym (o zobrazowaniu postępów walki z wirusem), uważałem jednak że trzeba wspomnieć o fundamentalnej kwestii wyboru strategii. Zbyt pobieżne jej przedstawienie zaowocowało niepełnym opisem jej założeń i spodziewanych konsekwencji. Moja wina, a ponieważ sprawa jest bardzo ważna więc uzupełniam ten brak.

 

 

 

W rzeczywistości nie chodzi o wybór między ludzkim życiem a gospodarką. W alternatywnej strategii nie przestajemy przecież obejmować ochroną grupy realnie zagrożonej, a izolowanie mniejszej grupy ludzi może być skuteczniejsze i lepiej ją chronić, czyli prowadzić do mniejszej liczby zachorowań, a w konsekwencji i liczby zgonów w tej grupie, a o to przede wszystkim chodzi (podobnie widzi to Paweł Jędrzejewski). Drastyczne przekroczenie granic wydolności systemu opieki nad chorymi jak we Włoszech może doprowadzić do większej liczby zgonów. Myślę też, że gigantyczna zapaść gospodarcza w warunkach epidemii może zaowocować większą liczbą zgonów z powodów innych niż koronawirus.

 

 

 

Takie kalkulacje nie oznaczają lekceważenia życia ludzkiego, bo lekarze walczący o ludzkie życie pewnie nie raz muszą je w takiej czy innej formie przeprowadzać.

 

 

 

To co opisałem, to nie są to rzecz jasna pewniki. Trzeba robić to co robimy, ale obserwować fakty i nie być doktrynersko zamkniętym na inne rozwiązania jeśli uznamy, że postępujemy niewłaściwie.


 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 1 ---] Czy walka z wirusem nie jest gorsza od samej choroby?

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 2 ---] O co toczy się gra

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 3 ---] Czyżby najlepszy dzień w walce z wirusem?

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 4 ---] Światełko w tunelu

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [---5---]. Trajektoria epidemii naprawdę się zmienia! Nowa prognoza

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 6 ---] Grzegorz Strzemecki: Epidemia naprawdę zwalnia i to trzeba pokazać!

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 7 ---] Epidemia zwalnia drugi dzień z rzędu!

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 8 ---] To już widać - wygaszamy epidemię

 

 

 

 

 

KOMUNIKAT Z FRONTU [--- 9 ---] Postępuje wyraźne wygaszanie epidemii


Komentarze (99):

Leon2020.03.27 6:19
Bardzo dobry artykuł, właściwie jedyny na tą chwilę informujący społeczeństwo o dynamice epidemii. Pytanie o strategię nienapastliwe i dające przyczynek do sensownego wyboru podejmowanych kroków zaradczych lub ich modyfikacji. Z własnego podwórka dodam że zaniechano ze względu na coronavirus sanitarnego odstrzału dzików w walce z ASF. Jeden wirus modyfikuje prawdy objawione w walce z drugim wirusem.
Randki kamerki pokazy skype!2020.03.26 11:46
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Monia lat 24, wzrost 169cm, wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - www.lexlale.com.pl i wyszukaj mnie po niku: Kamka napisz do mnie i spotkajmy sie!
StopKoronaPierdolcowi2020.03.26 2:55
Oficjane dane za rok 2018: Zakażenie AIDS w Polsce - 1200 zachorowań 200 zgonów Liczba zakażeń AIDS na swiecie - 38mln liczba zgonów 770tys Statystyki zachorowanosci w Polsce na inne choroby: Grypa-ok 5.2mln zachorowań , umieralność ponad 100 zgonów. Rak: 133000 przypadków , ok 10tys zgonów rak jelita grubego,5,5tys osób, itd. Nadciśnienie tętnicze: dotknięta nim jest 30% populacji, 6tys zgonów rocznie. Cukrzyca: 5% populacji,6tys zgonów Zapalenie płuc: 8,5tys zgonów rocznie. Państwowy Zakład Higieny przekazał, że w samym lutym w Polsce na grypę zachorowało blisko 800 tysięcy osób. W tym samym czasie zmarły 23 osoby.Na świecie na grypę choruje ok. 5-25% populacji a umiera na nią 500 tys. do 1 mln osób rocznie. Dane ECDC podają, że rocznie na grypę choruje ok. 10% mieszkańców Europy, natomiast z powodu powikłań pogrypowych konieczna jest hospitalizacja setek tysięcy ludzi.Nikt z tego powodu nie unieruchomił państwa i nie uwięził ludzi w ich domach.Nikt też z tego powodu nie lata w maseczkach, nikt też nie nakręca globalnej psychozy.
Walter2020.03.25 19:04
Jeśli Łukasz Szumowski musi przekonywać Jarosława Kaczyńskiego, że wybory w maju oznaczają masowe zarażanie koronawirusem, to świadczy o szaleństwie chorego na władzę Prezesa PiS-u. Firmy zaczynają bankrutować, a na jesieni będą takich bankructw tysiące. Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński wiedzą, że w takiej sytuacji trudno będzie wygrać wybory prezydenckie. Dlatego chcą, żeby wybory odbyły się w terminach 10 i 24 maja, nawet kosztem masowych zarażeń. Jarosław Kaczyński jest zwykłym posłem i nie ponosi żadnej odpowiedzialności w związku z decyzjami dotyczącymi organizowania wyborów w maju. Rozsądek nakazywałby wyborcom, aby takie sytuacje nigdy więcej się nie zdarzały, dlatego nie powinni głosować na aktualnie rządzących. Władzę powinny przejąć osoby, dla których troska o zdrowie obywateli jest ważniejsza niż chęć utrzymania władzy. W najbliższych wyborach, niezależnie od tego, kiedy one zostaną przeprowadzone.
Piotrek2020.03.25 16:55
Bardzo dobry artykuł Autorze i ciekawa analiza. Oczekiwałbym więcej takich publikacji. Dobra robota!
Józef Orzeł2020.03.25 14:47
Grzegorzu kluczowy jest wykres 3 - widać, że się spłaszcza do rozkładu geometrycznego z przyrostem dziennym ok. 20%. Geometrycznego, nie wykładniczego. I rząd, jak piszesz, chce ten przyrost zmniejszyć. Sprawdzian - w ciągu kilku dni. Co do pomysłu izolacji starszych i schorowanych. Co zrobisz z rodzinami 3-pokoleniowymi, czy takimi jak nasze - ze starszymi rodzicami. Dzieci pójdą do szkoły i zarażą rodziców i dziadków. To pierwszy wariant brytyjski - stadnego uodpornienia, z którego WB natychmiast zrezygnowała.
Autor2020.03.25 16:09
Co do izolacji w domu - szczelnie zamknąć w osobnym pokoju - oczywiście i dezynfekować wszystko co podajemy. Być może tylko świeżo ugotowane jedzenie i herbatę-wrzątek. Trzeba się naprawdę postarać. Tak to widzę - na szybko.
diki2020.03.25 18:50
a że w domu jest jedna toaleta... nie pomyślałeś ?
Michał Jan2020.03.25 20:28
Może trzeba się skrzyknąć z inną rodziną wielopokoleniową i się poprzeprowadzać. O tym nie pomyślałeś?
szperacz2020.03.25 13:32
codziennie nowe dane na stronie https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/biuletyn-informacyjny-centrum-analiz-strategicznych-stan-na-2403-godz-20.html https://www.premier.gov.pl/files/files/biuletyn_25.03.pdf trzeba trochę poszperać zamiast pisać, że nic nie ma
Autor2020.03.25 16:30
Niestety to nie są analizy o jakich piszę. To własnie są takie surowe lub półsurowe liczby, czasem zamienione w najprostsze wykresy. To co Pan wyszperał, tylko potwierdza to co napisałem. Pozdrawiam
ZERR02020.03.25 12:14
te wykresy to jawna ściema przecież państwa są bardzo różnej wielkości 1000 zachorowań w Polsce to jakby 40 tysięcy w całych Chinach choć lepiej byłoby przeliczać liczbą zachorowań na 1km2 miasta w obszarze epidemii. ale tak czy inaczej - wykresy to bujda na resorach
Autor2020.03.25 12:28
Zastanawiałem się nad tym, ale to nie jest oczywiste. Kiedy mamy 10-100-1000, a pewnie i 10000 zachorowań, to nie ma większego znaczenia czy to roznosi się w 38-milionowej Polsce czy 11-milionowej Belgii. To tak jak wpuścić kroplę atramentu do wiadra albo do wanny na początku będzie rozpraszać się podobnie. Przy większych liczbach wielkość populacji zacznie mieć znaczenie, ale przy jakich? Ocena tego nie jest prosta.
ZERR02020.03.25 12:37
Czy te dane są gdzieś w postaci tabel? Dobrze by było przeliczyć zachorowania na 'ludność wielkomiejską'. Te wydają się być porównywalnymi populacjami. Linie Chin i USA ulegną spłaszczeniu, linie Francji i Niemiec upodobnią się do linii Polski. No i dlaczego nie rozpatrywać stanów USA jako osobnych państw?
Michał Jan2020.03.25 13:27
Kol. ZERR0 zapewne ma na myśli, że gęstość zaludnienia ma znaczący wpływ na sprawność rozchodzenia się epidemii. Inaczej w środowisku wiejskim, a inaczej w miejskim. Ale ja bym dołożył z mańki, bo nasz rząd raczył był ściągnąć samolotami parędziesiąt rodaków, a sam Pan Premier ogłaszał, jak to łatwo zamknięty system wentylacyjny roznosi wirusy. Po czym bez kontroli rozpuszczono ich do domów. Obstawiam, że mamy 900 chorych przebadanych plus 20000 chorych nieprzebadanych.
ZERR02020.03.25 12:08
Ambasador Izraela w Polsce, Alexander Ben-Zvi, opublikował na Twitterze nagranie, w którym wzywa wszystkich obywateli Izraela do jak najszybszego znalezienia lotu i opuszczenia Polski, póki to możliwe
grimm2020.03.25 12:00
Tylko, że nie ma odważnych polityków na świeczniku. Rządy są na pasku globalistów, poddawane szantażom finansjery/oligarchii, która ten wirus wypuściła. Będą wykonywać procedury podawane z góry przez "starszych i mądrzejszych".Celem jest zysk dla 1%, szczepionki sterylizujące z nanochipem.
0002020.03.25 11:53
Hipokryzja frondy, https://www.fronda.pl/a/hajdarowicz-proponuje-zerwanie-kwarantanny-czyli-od-opozycjonisty-do-biznesmena,141964.html
Autor2020.03.25 12:20
Nie hipokryzja tylko inna opinia.
M.2020.03.25 11:52
Jeśli 6 osób w dużym kościele faktycznie powoduje zagrożenie, to wszelka komunikacja miejska powinna zostać zawieszona natychmiast.
Olo2020.03.25 14:24
Komunikacja jest potrzebna, a kościół nie.
M.2020.03.25 14:30
Zależy komu. Ty może nie potrzebujesz kościoła, ja komunikacji.
Pisbusters2020.03.25 11:51
Jutro ma sie zebrać sejm, ciekawe czy przyjedzie kulawy tchórz który 13 grudnia spał do południa
PiS = PRL BiS2020.03.25 11:35
Tylko za pieniądze wydane w 2019 roku na 500+ można by było wybudować 55 szpitali. Ciekawe, czy teraz ludzie którym przywrócono godność dzięki tym zasiłkom socjalnym, nadal będą ją czuli, kiedy zabraknie dla nich miejsca w szpitalu ?
ktoś tam2020.03.25 11:39
A ile drobnych firm funkcjonowało dzięki temu 500+ bo były pieniądze na zakupy, usługi?
Koroner2020.03.25 11:43
Funkcjonowały 2 lata, zanim wszystko zaczęło drożeć i weszły na duży ZUS:) To właśnie drobne firmy finansują pisowską alkoholową ciemnotę.
ktoś tam2020.03.25 11:53
No fajnie, to co w takim razie nie pasowało we wcześniejszych rządach PO, że wybrano PiS? Przecież nie było wtedy 500+ i jak to twierdzicie - rozdawnictwa. O ile pamiętam, mieliśmy "zieloną wyspę".
Firast2020.03.25 12:00
Mieliśmy i to jest fakt, trolu »ktoś tam«. Możesz sobie sprawdzić statystyki. A teraz nas czeka grób a mogiła.
ktoś tam2020.03.25 12:06
Nadal mi nie opowiedziałeś na proste pytanie: Skoro było tak świetnie to czemu wybrano PiS? Co tu jest z trollowania? A tak swoją droga czytałeś "Ziemię obiecaną"? Też nie mieli 500+ i każdy miał równe szanse... Zgadza się?
PiS = PRL BiS2020.03.25 11:46
Zwłaszcza że drobnym firmom podniesiono składki i podatki, by mogły składać się na ten zasiłek. Sam ZUS dla przedsiębiorcy wynosi prawie 1500 zł, czyli każdy przedsiębiorca fundował zasiłek co najmniej trzem osobom na miesiąc. Oczywiście ZUS to pieniądze dla emerytów, ale gdyby nie 500+, składki emerytalne można by było znacznie obniżyć
ktoś tam2020.03.25 11:55
Czyli niemiecki czy angielski socjal też "be"?
Michał Jan2020.03.25 13:20
Każdy socjal jest be. Niemiecki jest dobry dla nas, bo osłabia naszego sąsiada.
PaBlo2020.03.26 15:24
Tak, wtedy te szpitale przydałyby się jako socjal dla ludzi na granicy ubóstwa i leczenia następstw tego ubóstwa. Tak mafie kręciły lody na mld zł było git, jak te pieniądze dano sprawiedliwie tym co mają dzieci to be i rozdawnictwo. Pewnie kasę z 500+ na onkologię dać? Psychiatra się kłania
kibic2020.03.25 11:30
Eksperymenty i szczepionki powinno się testować na starych pedałach
katolik 2020.03.25 11:39
Co masz do księży ?
Olo2020.03.25 11:17
Gdyby była odpowiednia ilość środków ochronnych, gdyby wszyscy nosili maski, gdyby było więcej testów, żeby odseparować chorych od zdrowych, to nie trzeba by było zamykać całej gospodarki. Szpitale muszą żebrać o maski, a rząd (świadomie !) odrzucił udział w przetargu pomocowym UE, zablokował prywatny import z Chin. (eliminacja konkurencji ?) A ja tu słyszę, "obca agentura", "wstrętny kapitalizm". Słyszałem to za pierwszej komuny (teraz mamy drugą). Tylko, że gdyby nie ten wstrętny kapitalizm to byś jeden z drugim gnił na poziomie Rwandy.
bbb2020.03.25 11:23
Gdyby PiS nie rozdawał, nie przejadał pieniędzy, nie kupował głosów w czasie hossy, dziś byłyby pieniądze na ratowanie gospodarki, wsparcie szpitali, produkcję maseczek, sprzętu medycznego itp.
Torchwood2020.03.25 11:12
"Czy nie byłoby lepiej i prościej zamknąć w domach i szpitalach wyłącznie osoby z grup ryzyka (starsze i chore na określone schorzenia)" Bodakowski, jak zwykle, nie zdaję sobie sprawę, co piszę. Jak on wyobraża sobie realizację tego - tutaj mówimy o milionach ludzi w Polsce (nie tylko osoby starsze, ale też z innymi chorobami - samych cukrzyków jest 2.3 mln) . Jak ich wszystkich skutecznie odizolować od reszty społeczeństwa, które będzie normalnie funkcjonować?
Autor2020.03.25 12:16
A jak izolować wszystkich od siebie?
Najpierw ty2020.03.25 11:03
Bodakowski, podpisuj się albo naucz korzystać z edytora.
Wojtek2020.03.25 10:55
Bez ograniczenia kontaktów nie da się tego zatrzymać. Co z tego , ze na początku młodzi nie będą chorować ale będą przenosić pójdą do domów i zarażą osoby starsze a potem jak wrośnie ilość zakażeń w populacji to i część młodszych i w średnim wieku zacznie chorować mamy już tego przykłady we Włoszech wystarczy , że mają nieco osłabioną odporność organizmu w wyniku innej choroby na przykład powikłań pogrypowych. Oczywiście potem zgonów jest dużo i nie omija to osób w średnim wieku no chyba , że dzieci. Ponadto to bezobjawowe nie oznacza , że potem nie będzie powikłań.
edek2020.03.25 10:59
Nie czepiajmy się młodych, najwięcej wychodzi starszych ludzi, bo Ziemba im powiedział że wystarczy witamina C, bo nic się nie stanie, jak się spotkają na ploteczki, bo ciepło jest, co będą siedzieli w domu, bo cała epidemia, to jedno wielkie oszustwo, spisek przeciwko kościołowi, próba wprowadzenia zabójczych szczepionek itp.
anonim2020.03.26 22:46
Nie znam starszych osób w ololicy ,które by wychodziły bez koniecznej potrzeby ,u nas nie widać plotkujących staruszków ,za to młodzież wałęsająca się owszem . Staruszkowie o Ziębie i jego terapii raczej nie słyszeli raczej słuchają wiadomości tv tak z moich obserwacji.
marek2020.03.25 10:51
Odnośnie wirusa w gospodarce, Fed zaczyna wprowadzać kryptodolara USDnr2, sekretarz skarbu dostał z tej nowej puli 500 bil USD na zakup sobie tylko znanych korporacji i firm, Fed skupuje wszystkie śmieciowe aktywa czyszcząc stare bańki spekulacyjne w końcu Fed pożycza świrodolara bankom centralnym z innych państw. Ostatnio zostało wykreowanych tyle dolarów jak nigdy w historii świata. Nasuwa się wniosek ,że przeprowadzana jest nacjonalizacja kluczowych gałęzi przemysłu i kredytowe uzależnienie pozostałych z powodu koronaświrusa i oczywiście planowe wycofanie gotówki w celu całkowitej kontroli.
Agnieszka2020.03.25 10:48
Ostatnie zarządzenie z pewnością przyczyni się do zachorowań a że jest głupie to i do odwrócenia się od rządu i zabrania poparcia. Po przedostatnim zarządzeniu ilość ludzi na Mszach zmniejszyła się do takiej ilości, że stali w odległości kliku kilkunastu metrów od siebie, poprzedzielani filarami, itp. Teraz jak wpuszczają po 5 to reszta stoi w przedsionku w odległościach dużo mniejszej niż gdyby rozeszła się po kościele albo zaziębia się na dworze, Zwiększono więc zagrożenie wśród osób chodzących do kościoła. Dowalono najsłabszym, którzy szukają pociechy i sił. Pogrzeby to będzie dodatkowy horror. Wygląda na to, że skoro rząd nie radzi sobie z problemami to stwarza pozory siły, dowartościowując się na najbardziej uległych, bo kościoły to jedyne miejsce, w jakim bez ograniczeń używa sobie rząd swojej władzy, Nawet z komunikacją miejską nie potrafią problemu rozwiązać, bo choć ustnie zalecono ograniczyć ilość pasażerów w autobusach do około 30 to ja nie widzę o tym ani słowa w zarządzeniu wczoraj wydanym, więc można nie puszczać autobusów w trasę, ludzie mogą się tam tłoczyć, bo prawnie nie jest to rozwiązane. Nie ma też nic o zarządzeniu zamknięcia zakładów pracy, które są nie są niezbędne obecnie do obsługi państwa i społeczeństwa. Wygląda więc na to, że rząd walczy przede wszystkim z chodzeniem garstki ludzi do kościoła i Kościołem a reszta mu wisi i silnym nie podskoczy, choć tu powinien straszyć konsekwencjami za brak autobusów czy funkcjonowanie zakładów pracy. Tracicie poparcie i zaufanie najbardziej ufnych i życzliwych,
Torchwood2020.03.25 11:16
"Teraz jak wpuszczają po 5 to reszta stoi w przedsionku w odległościach dużo mniejszej niż gdyby rozeszła się po kościele albo zaziębia się na dworze" Od tego jest policja, żeby takich idiotów złąpać, wlepić sążniste mandat za łamanie zakazu spotkań, i posłać do domu. Do kościółka nie trzeba chodzić - miliardy ludzi na świecie żyje całkiem dobrze bez niedzielnych wizyt w tym budynku.
ZERR02020.03.25 13:07
Nie bełkocz. To ludzie chodzący do Kościoła stworzyli cywilizację europejską, która zdominowała cały świat, dała mu kalendarz, postęp, technologię, medycynę, i była absolutnie dominująca jeszcze pół wieku temu. Później wyszły z kanałów chrystofobiczne kanalie, kłamstwami i hejtem namówiły ludzi do niechodzenia do Kościoła, no i teraz to Europa wymiera, jest kolonizowana przez Afrykańczyków, i utraciła status mocarstwowy. Idee mają konsekwencje. Skoro ludzie Wiary stworzyli najlepszą cywilizację, to ludzie anty-wiary tworzą anty-cywilizację i za dekadę, dwie, skończą jako trzeci świat - biedni ludzie ciężko ryjący w glebie za korzonkami. Za to uprawiający wolne związki gejowskie.
AVI2020.03.25 12:48
Znana z życzliwości dla Kościoła i PiS pobożna agnieszka się odezwała! Nie żartuj sobie, hejterze!!
Joanna2020.03.25 13:05
"Dowalono najsłabszym, którzy szukają pociechy i sił" Co za bzdury. Najsłabsi nie szukają pociechy i sił w kościele, ale w alkoholu, narkotykach, pornosach i na fejsie na przykład. Jeżeli jest wymóg 5 osób (chociaż faktycznie niezrozumiały, bo są kościółki i kościoły), to nikt nie pozwoli na gromadzenie się ludzi w przedsionku. A na zewnątrz, nie przesadzajmy, 45 minut z zachowaniem stosownej odległości, naturalna witamina D, świeże powietrze, przyjemna temperatura, tylko na zdrowie wyjdzie.
StopKoronaPierdolcowi2020.03.25 10:38
Co tam nowego w swiecie koroniarzy? Dalej umieracie na stojąco?
ktoś tam2020.03.25 10:52
Wszyscy są mądrzy dopóki im choroba/śmierć nie zajrzą w oczy albo w oczy ich bliskich.
taka prawda2020.03.25 10:36
https://e-legnickie.pl/wiadomosci-z-regionu/lubin/28417-chca-szyc-maseczki-po-godzinach-nawet-500-dziennie-szef-produkcji-nie-pozwala
AVI2020.03.25 10:19
Wiadomo, że z powodu koronawirusa umierają lekarze (na przykład ów pierwszy lekarz z Chin), którzy nie mieli żadnych chorób!!! Okazuje się, że duże stężenie tego patogenu jest śmiertelnie groźne także dla zdrowych ludzi. Jest granica, przeważnie indywidualna, do której organizm radzi sobie z wirusem, tak właśnie jest zazwyczaj u młodych i zdrowych ludzi. Ale długie wystawienie organizmu na wielką ilość wirusa sprawi, że organizm go nie pokona. Brak izolacji spowodowałby stężenie horrendalne i ludzie padaliby jak muchy.
edek2020.03.25 10:17
Walka z wirusem jest bez sensu, jeżeli sprowadza się masowo Polaków, potencjalnych nosicieli do kraju, na pseudo kwarantanne. Ci patrioci, tęskniący za rodziną, przywożą swoim bliskim wirusa, z egoistycznych pobudek zaspakajania swoich emocjonalnych potrzeb patriotycznych i rodzinnych. W takiej sytuacji powinno się odstawić na bok sentymenty, Polacy powinni sami zrezygnować z powrotów, jeżeli chcą żeby ich bliscy żyli, a kraj przetrwał epidemię
edek2020.03.25 10:24
Dzisiaj przez tych patriotów, tęskniących za rodziną, zamyka się całe oddziały szpitalne, bo przyjeżdża ktoś z zagranicy na wieś, zakaża np. babcię, babcia idzie z wnuczkiem do szpitala na zabieg, kaszle, ale mówi że nie ma wirusa, bo przecież na wsi mieszka, tam wirus nie przyjdzie. Lekarze robią test, wychodzi pozytywnie i cały oddział szpitalny zostaje zamknięty. To sytuacja z wczoraj, a będzie podobnych więcej, dzięki naszym rodakom tęskniącym za krajem i rodziną
ktoś tam2020.03.25 11:46
Tak Misiu, tylko że gdyby tych powrotów nie zorganizowano to byłoby ujadanie, że rządzący zapomnieli o Polakach na obczyźnie. Zgadza się? Wasza lewacka strategia jest taka, że cokolwiek robi rząd to "jest złe". To się obraca przeciwko Wam, bo nawet jak się trafi coś konstruktywnego w krytyce to i tak nikt Was słuchać nie będzie, matoły. Teraz możesz się obrazić albo naskarżyć do czeciej osoby.
Lot do domu koronowirusów2020.03.25 12:14
Nie mart się tak bardzo o lewacką strategię, bo możesz nie zdążyć się poważnie się zmartwić, wziąwszy pod uwagę, że jeszcze dzisiaj twój kochaniutki rząd zafunduje ci kolejne dostawy świeżutkich, rumianych od gorączki koronawirusów prosto ze angielskich i niemieckich zmywaków w ramach akcji Lot do Domu. Oczywiście testu jak już będziesz kitował też ci nie zrobią no bo przecież nie będzie takich przesłanek epidemiologicznych.
jula2020.03.25 10:16
Bardzo rozsądne rozważania i wykresy dające do myślenia, ta dana o 20% zachorowań pojawiała się już we wczesnych analizach. Trochę jednak wynika,że zarzynamy gospodarkę całego kraju w 90%, bojąc się ,że nie upilnujemy 20% zachorowań.Niezwykle trudno upilnować wszystkich , jak to mówią skupić(fokusować) na grupie ryzyka.
Randki kamerki pokazy skype!2020.03.25 10:02
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Monia lat 24, wzrost 169cm, wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - www.lexlale.com.pl i wyszukaj mnie po niku: Kamka napisz do mnie i spotkajmy sie!
Grizzly2020.03.25 9:57
Teraz napęd Patologicznej Opozycji to "przesunąć wybory". Dostali zadyszki i się w końcu ze..rali! Obca agentura i sabotażyści!
0002020.03.25 11:45
Bolszewiku ty poświecił byś ludzi tylko aby pięcioletni plan się zgadzał.
ladychapel2020.03.25 9:51
Dlaczego TVP nie przejęło "pałeczki" naukczania i nie prowadzi żadnych programów nauczania w tym trudnym okresie epidemii? Jest wielu uczniów nie posiadających internetu czy komputera, telewizor jest wszędzie..
Najpierw ty2020.03.25 11:05
Wszędzie to telewizor był w latach '90.
Czytelnik2020.03.25 9:50
Fajnie. Natomiast warto byłoby uwzględnić liczbę ludności danego kraju. Np w Czechach jest znacznie więcej zakażeń niż w Polsce choć mają cztery razy mniejszą liczbę ludności.
anonim2020.03.25 9:33
Oczywiście istnieją plemiona, dla których poświęcenie części społeczności, nawet sporej, dla przeżycia, bądź co gorsza dobrobytu reszty, jest normą. Inni uważają jednak, że życie każdego jest cenne i jak razem wyjdziemy z epidemii to wymyślimy jak poradzić sobie z problemami, które się pojawią. Gospodarkę napędza popyt, sama produkcja nie wystarczy. Nie widzę możliwości utrzymania popytu, przy szalejącej i jednak zagrażającej epidemii! Lepiej się zdyscyplinować, wygasić problem i myśleć co dalej!
Autor2020.03.25 9:43
Nie chodzi o zrezygnowanie z ochrony tylko inne jej skonfigurowanie.
prosty2020.03.25 13:22
Drogi Autorze, takie podejście dla większości naszego społeczeństwa jest niepojęte. Ludziom wydaje się, że powinni od państwa dostawać wszystko i za wszelką cenę. Zapominają, że państwo to umowa społeczna, a lekarze to też ludzie. Nie do uwierzenia jest, że system opieki zdrowotnej mógłby się załamać. A przecież na granicy funkcjonowania były Włochy, z jednym promilem chorych, jakkolwiek to średnia, bo w niektórych regionach dużo więcej. Jednak jak pokazały zdarzenia u nas, jeden zakażony może na tygodnie wyłączyć cały szpital. A przecież ludzie mają też inne choroby i schorzenia, które trzeba leczyć, tu pojawia się też koszt epidemii. Na usprawiedliwienie można dodać, że: 1) choroba jest nowa, nawet szacunki osób, które się zetknęły z wirusem są bardzo rozbieżne, w UK podaje się od jednego do nawet 50%, 2) trudno sobie wyobrazić technicznie izolację grup ryzyka, zależy od wieku i ich chorób, pewnie trzeba by wszystkich zamknąć w domach na kwarantannie i zapewnić opiekę, 3) nawet poza grupami ryzyka śmiertelność jest relatywnie wysoka, UK szybko wycofało się z pierwotnej koncepcji, bo lekarstwa na ciężkie przypadki brak, 4) last but not least: w końcu nastąpi jakiś poziom normalizacji, będą wybory, większość spoza grup ryzyka nie będzie patrzeć na mniejsze koszty społeczne takiej polityki, bo nie będzie z czym porównać, ale na ofiary we własnym gronie - tego nie podaruje.
Lekarz_Rodzinny2020.03.25 9:33
Jeden z najlepszych artykułów (także z puli zagranicznych i Chińskich dostępnych po angielsku) z zakresu retrospektywnej epidemiologii. Widać u nas jeden błąd za późne zamknięcie granic i nie wprowadzenie przymusowej kwarantanny dla powracających vide Izrael!. Wzrost zarażeń na poziomie 20 % jest całkiem dobrym prognostykiem, ale trzeba ten wykres wyskalować też od 100 przypadków na starcie bo tak to wychodzą bzdury na początku. Pozdrawiam autora.
BÓG JEST - JS2020.03.25 9:26
Tyle nasz Kościół modlił się a mimo tego przyszła na nas zaraza ! Pojawiło się mnóstwo modlitw o odsunięcie wirusa. Czy my myślimy, że teraz Bóg wysłucha nas ? Nakładajmy WORY POKUTNE, zmieniajmy swoje życie dla Pana ! Chyba tylko to może jeszcze zmienić wyrok Boży a jest nim oddanie nas temu co sami budowaliśmy bez Woli Bożej - szaleńczemu postępowi. Teraz modlimy się aby Pan Bóg odsunął chorobę, aby znów było tak jak było. NIE ! Nie po to przyszło na nas to wszystko ! Bóg chce aby nie było tak jak było, tak jak my chcemy żyć, bo to jest droga do budowania tronu szatana i zniszczenia Kościoła Chrystusowego i naszego zbawienia ! Nie wirus w koronie ale Jezus Królem Polski Pozdrawiam
WYKRYWACZ_DEBILI2020.03.25 9:38
UWAGA! DEBIL NA PORTALU!
J.P2020.03.25 9:51
Daj mu spokój, fajnie mu w tym worku pokutnym.
BÓG JEST - JS2020.03.25 10:21
Podsunąłeś mi pomysł. Poszukam takiego wora. Pozdr.
BÓG JEST - JS2020.03.25 10:04
Szkoda mi ciebie. Twoje myślenie jest na poziomie 7-mio letniego dziecka. Pozdr.
anonim2020.03.25 10:56
A ja myślę, że to twoje myslenie jest na tym poziomie.
BÓG JEST - JS2020.03.25 11:42
Wznieś swoje myślenie na wyższy poziom, abyś potrafił(a) zauważyć gdzie jest prawda. Pozdr.
Komora 2020.03.25 15:27
W religii?
BÓG JEST - JS2020.03.25 19:53
Nie tylko w religiach. Pozdr.
anonim2020.03.26 22:38
A ja uważam ,że na dużo niższym ,bo dzieci w tym wieku są już rozumne.
MT (1)2020.03.25 9:25
Dziś widać jak na dłoni, że w porę, jesienią 2015 roku, odsunęliśmy od władzy zarazę chyba gorszą niż obecny koronawirus. Strach prognozować co byłoby, gdyby dziś obie te zarazy występowały w Polsce jednocześnie. Oczywistym jest, że lepiej siedzieć w domu niż nie mieć domu. A właśnie w takim kierunku zmierzały do 2015 roku sprawy zwykłych ludzi. Na szczęście Bóg okazał się litościwy dla Polski i Polaków.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 9:21
Czy walka z wirusem nie jest gorsza od samej choroby? To bardzo ważne pytanie. Z niecierpliwoscią czekam na stanowisko KK i teologów. Ciekawe czy przyznają, że ludzkie życie NIE jest bezcenne i że trzeba poświęcić ludzi, aby ratować gospodarkę. Bo do tego się problem sprowadza - do "zabijania" za pieniądze. Umieram z ciekawości.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 9:23
A tym, którzy nie rozumieją tego "zabijania", polecam zacząć od dylematu wagonika. https://pl.wikipedia.org/wiki/Dylemat_wagonika
Gościu2020.03.25 11:25
Eksperymenty i szczepionki powinno się testować na starych pedałach
Michał Jan2020.03.25 12:24
A Ty przeczytaj powieść "Cena" Waldemara Łysiaka (był też spektakl telewizyjny.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 13:48
No właśnie. Wybór mniejszego zła (albo większego dobra) to klasyczny etyczny dylemat. Problem w tym, że KK w swej doktrynie udaje, że istnieje tylko wybór między dobrem i złem, że wybór mniejszego zła nie istnieje. Dlatego jest tak śmiesznie, np. na frądlu.
Michał Jan2020.03.25 16:15
"Kto chce zachować życie, ten je straci". Nie sądzę, żeby KK miał ochotę się mieszać w te wybory.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 18:50
Tu masz rację. KK zachowuje się jak stara ci..pa. Nie widzi, nie słyszy, trochę zalatuje zdechłą rybą, wszystko skleja za pomocą kleju Corega, przestał byś sexy dla wszystkich normalnych z wyjątkiem podobnie pachnących dewotów. Organoleptyczny dramat.
Michał Jan2020.03.25 20:22
Na spokojnie przemyślałem sobie te sprawy i mam dla Ciebie złe wieści. Cały Twój przykład z wagonikiem pasuje do obecnej sytuacji, jak pięść do nosa. Nie mamy do czynienia z wyborem, kogo mamy poświęcić (tu jestem przekonany, że KK zabroniłby zabawy w Boga - w "Cenie" nie ma osoby duchownej), tylko z rozważaniem, jakie RYZYKO śmierci możemy podjąć. Twoje oczekiwania, co do KK, żeby dawał wykładnie na wszystkie sprawy doczesne, sprowadziłoby Go do roli tow. Kim Ir Sena.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 23:29
Bardzo mnie cieszy forma Twojego wpisu. Oczywiście myślę trochę inaczej, ale to, że Twój wpis nie jest bezmyślną tyradą obelg, bardzo mi się podoba :) To rzadkie na frądlu. Naprawdę rzadkie. Ok, forma jest spoko, ale i tak nie rozumiem jaka jest różnica między: "kogo mamy poświęcić, a jakie ryzyko śmierci możemy podjąć" Ja nie rozumiem, ale ja głupi jestem, więc to nic dziwnego. Ale, tak trzymaj, nie obrażaj, tylko argumentuj. Szanuję Twoje opinie. Ja ciągle wierzę w dialog. Dobrej nocy!
Autor2020.03.25 9:31
Zupełnie niepotrzebne szyderstwo. Kiedy granice wydolności obsługi chorych zostaną znacząco przekroczone na skutek źle przyjętej strategii, zgonów może być więcej. Nie jest to zatem wyłącznie kalkulacja typu "ludzkie życie czy gospodarka".
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 9:46
Nie chodzi o wydolność służby zdrowia. Tu nie ma dylematu - powinni pracować na full i dostać tyle pieniędzy ile potrzeba. Dylemat jest w innym miejscu. Chodzi o propagację patogenu. Chodzi o decyzję czy zamykamy zakłady pracy i trzymamy ludzi w domach przez kilka miesięcy, czy jak zachorowania zaczną spadać, odpalamy gospodarkę, godząc się z tym, że wielu się zarazi i umrze. O to chodzi, o ratowanie gospodarki kosztem tych trupów. Tu jest ten moralny dylemat.
Michał Jan2020.03.25 10:55
Pragnę nieśmiało zauważyć, że znaczące zmniejszenie śmiertelności koreluje z rozwojem gospodarczym. Ten ostatni wspiera (chociażby finansowo) badania oraz zapewnia te "fulle" w służbie zdrowia. Zatem nie mamy dylematu: żyjemy wszyscy, ale biedni kontra wielu nie przeżyje, ale reszta niewiele straci. Dyskutujemy o tym, na ile możemy zdusić gospodarkę, żeby potrafiła później wesprzeć służbę zdrowia w walce z innymi chorobami.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 11:08
Słusznie. To prawda, że zniszczona gospodarka pociągnie za sobą ofiary w niedofinansowanej służbie zdrowia. Sprawa się zatem komplikuje i dalej umieram z ciekawości jakie stanowisko zajmie KK. W obliczu Twojego wpisu dochodzi pytanie: Czy możemy teraz zabić kilku, aby uratować gospodarkę, aby uratować wielu? Robi się ciekawie :)
Michał Jan2020.03.25 11:40
KK, mym zdaniem, powinien troszczyć się nie o zachowanie życia doczesnego, ale o zachowanie szansy na życie wieczne. Zatem powinien potępiać wszelkie zachowania, w obecnej sytuacji, nieracjonalne i niewłaściwe - narażających na zachorowanie i śmierć swoją głupotą . O nieracjonalnych pisze niżej kol. Agnieszka (5 osób w nawie, tłum w kruchcie). Niewłaściwe, to lekceważenie podstawowych zasad aseptyki i unikania kontaktów, a także weekendowy rozkład jazdy. Na ostatnie pytanie odpowiem - w wojsku byłem, więc bym się nie wahał.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 15:43
Ja też bym się nie wahał :) Zawsze chciałem wygłosić słynne zdanie lorda Farquaada: "Idziecie na wojnę, wielu z Was zginie, ale to poświęcenie, na które jestem gotów."
Michał Jan2020.03.25 11:43
Ale to ostatnie pytanie jest czysto teoretyczne, gdyż dzięki akcji ze sprowadzaniem do kraju LOT-em, nie wysiedzimy w mysich norach tak długo, żeby nie uruchamiać planu B.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.25 15:44
Był już plan B (Banaś) No i jakoś nie zadziałał ....
StopKoronaPierdolcowi2020.03.25 10:58
Upadek gospodarki zabije wiecej ludzi niż wasz koronaświrus. Drodzy koroniarze! Głód zabija ze stuprocentową skutecznoscią podobnie jak brak opieki zdrowotnej syetemu rzuconemu w całosci na koronę.
Michał Jan2020.03.25 20:25
Na szalach mamy ryzyko, a nie konkretnych osobników do poświęcenia, zatem całe zagadnienie jest dęte. Niemniej, dziękuję za ciekawy materiał do przemyśleń. Skała pozostała na swoim miejscu...
StopKoronaPierdolcowi2020.03.26 2:16
Poświęcając gospodarkę wydajesz wyrok śmierci na tych, którym ta pogardzana gospodarka finansuje służbę zdrowia.