Taśmy 'GW'. Prokuratura przesłucha Birgfellnera - zdjęcie
11.02.19, 13:02Zdj. Szczebrzeszyński, domena publiczna, CC0, Wikimedia Commons

Taśmy 'GW'. Prokuratura przesłucha Birgfellnera

0

Dziś w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej odbędzie się przesłuchanie austriackiego biznesmena, Geralda Birgfellnera, który nagrał rozmowy z prezesem PiS, Jarosławem Kaczyńskim. 

Informację o przesłuchaniu potwierdził w TOK FM pełnomocnik Birgfellnera, mec. Jacek Dubois. 

"Dzisiaj mój klient będzie w prokuraturze i złoży bardzo wyczerpujące zeznania na ten temat"- powiedział prawnik. 

"Mój klient dostaje zlecenie od spółki Srebrna, czyli powinien wystawić fakturę na Srebrną i Srebrna powinna zapłacić. Ale pan Jarosław Kaczyński mówi: „wystaw fakturę za swoją pracę nie dla Srebrnej, tylko dla spółki docelowej”. Czyli on podejmuje decyzję, na co wystawić fakturę. Zgodnie z planem inwestycyjnym ta spółka ma być dofinansowana kredytem, ma być przeniesione wieczyste użytkowanie nieruchomości. Ale co się dzieje? Pan Jarosław Kaczyński wstrzymuję tę decyzję, czyli każe wystawić fakturę na spółkę, która nie będzie miała pieniędzy i która nie będzie mogła zapłacić"- mówił Dubois w rozmowie z Dominiką Wielowieyską na antenie TOK FM. W ocenie mecenasa, lider PiS, a nie jego klient, „doprowadza do sytuacji, w której VAT nie zostaje zapłacony”. 

"W mojej ocenie VAT nie został (odprowadzony) i jeżeli z tego tytułu byłyby podejmowane jakieś działania prawne, to uważam, że pierwszą osobą, która może odpowiadać za sprawstwo jest Jarosław Kaczyński, bo on doprowadza do sytuacji, kiedy ta spółka nie może tego VAT-u zapłacić"- podkreślił adwokat Geralda Birgfellnera. Jacek Dubois wskazał, że Kaczyński, zlecając prace austriackiemu przedsiębiorcy, miał mówić, że to on podejmuje decyzje. 

"Praca została wykonana i pan Jarosław Kaczyński nagle zmienia narrację, bo mówi: „ja o niczym nie decyduję, ja nie mam z tym nic wspólnego”. To jest właśnie ten moment, kiedy dochodzi do przestępstwa, oszustwa. I dlatego sprawa znajduje się w prokuraturze. Czekamy na dzisiejsze przesłuchanie. Po tym przesłuchaniu, wydaje mi się, że dojdzie do wydania postanowienia o wszczęciu postępowania. Jeżeli tak, to następnym etapem powinien być wniosek o uchylenie immunitetu"- stwierdził mecenas. 

Gość TOK FM wyznał również, że od początku jest "przerażony", gdyż obawia się "prób nacisku". 

"Mam olbrzymią wątpliwość, czy nie będzie prób nacisku w tej sprawie, żeby zwyciężyła nie prawda materialna, a jakiś interes partyjny"- przekonywał Dubois. 

yenn/PAP, Fronda.pl