Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi - zdjęcie
19.08.20, 08:05

Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi

3

PIERWSZE CZYTANIE

Bóg gani złych pasterzy

Ez 34, 1-11

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa: «Synu człowieczy, prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Pan Bóg: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmacnialiście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadziliście z powrotem, zagubionej nie odszukiwaliście, a z przemocą i z okrucieństwem obchodziliście się z nimi. Rozproszyły się owce moje, bo nie miały pasterza, i stały się żerem wszelkiego dzikiego zwierza. Rozproszyły się, błądzą moje owce po wszystkich górach i po wszelkiej wyżynie; i po całej krainie były owce moje rozproszone, a nikt się o nie nie pytał i nikt ich nie szukał.

Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego: Na moje życie – mówi Pan Bóg: Ponieważ owce moje stały się łupem i owce moje służyły za żer wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu, bo nie było pasterza, pasterze zaś nie szukali owiec moich, bo pasterze sami siebie paśli, a nie paśli moich owiec, dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pańskiego. Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer.

Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę sprawował nad nimi pieczę».

Oto słowo Boże.

EWANGELIA

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Mt 20, 1-16

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Oto słowo Pańskie.

Komentarze (3):

miła2020.08.20 22:15
nie lubię Jezusa...ofiaruje swoje dary człowiekowi tylko z podczepionym krzyżem...Żydzi mają dobrego Boga, który im sprzyja gdy postępują dobrze...nasz Jezus ciągle prześladuje, zadaje cierpienia, poniewiera....nie jestem już masochistką aby to znosić...za stara jestem...za chwilę będzie trzeba umrzeć...nie spieszy mi się...po śmierci jest wstrętnie...niesprawiedliwy sąd...Bóg układa się z szatanem jakby byli przyjaciółmi...dziwne klimaty, przestrzenie budzące grozę....chcę żyć jak najdłużej...a tu popaprana epidemia...akurat po moich odpustach za dusze w piekle...być może szatan po mnie idzie...i chce mnie ostatecznie dopaść
Roman2020.08.19 8:58
Ta przypowieść to cała prawda o sprawiedliwości Bożej. Jednemu wiatr w oczy wieje, a innemu i byk się ocieli. Ale wszyscy według zasług pracujemy w winnicy Pańskiej jaką jest nasza ziemia za jednego denara jakim jest niebo. Apateista! Taka właśnie jest prawda o Bogu.
Apateista2020.08.19 8:34
Ta doś mało znana przypowieść, a właściwie przykład, jak to się określa w Ewangeliach, jest absolutnie nielogiczną i krzywdzącą człowieka "mądrością". Bo jak rozumiec słowa proroka Jezusa w kontekscie zwykłej ludzkiej sprawiedliwosci? Według przypowieści, Robotnik, który pracował najdłuzej dostał tyle samo co Robotnik, który pracował najkrócej. Jeżeli odniesiemy to do wiary, oznaczało by, że ten kto najwiecej poświecił Bogu i tak otrzyma to samo, co jawny grzsznik, który nawrócił się w ostatniej chwili, wiec jaki jest sens przestrzegania dekalogu, skoro i tak każdy o ile się nawrócił i wyznał grzechy otrzyma zbawienie? Kierujac się jedynie tą przypowiescią otrzymujemy świat pełen okrutnych egoistów pewnych, że ich niegodziwość i tak zostanie zakończona pełnym wybaczeniem i zbawieniem. W tym zapewnieniu kryje się straszny egoizm samego Boga, którego tak naprawdę nie obchodzą ludzie, a jedynie własna chwała i bezwzgledna władza. Można by te słowa zinterpretować w ten sposób: róbcie co checie bylebyście mnie uwielbiali. Tylko to ma dla Boga znaczenie, reszta jest mu obojetna. Człowiek jakwi sie tu niczym instrument, zabawka w rekach Boga. Czy taki ma być człowiek? Pozbawiony własnej godności, poniżony i zniewolony? Czy po to Bóg "stworzył" człowieka? Wierzacy automatycznie zgadzają się na takie traktowanie, wszczepiają w siebie mentalność niewolnika, którą skrzetnie wykorzystuje samozwańczy, współczesny kapłan wołając wbrew wyznawanej ideologii, że swiat dzieli sie na ludzi prawych (wierzacych) i lewych (niewierzacych). Ten sztuczny podział jest kpiną z dekalogu i choć osobiście jest mi to obojetne, to jednak irytuje mnie sytuacja, w której kilku ludzi okłamuje i wykorzystuje miliony przy okazji nawołujac do nienawisci i przemocy.