Przez Nią spełniły się obietnice! Dziś Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi - zdjęcie
01.01.21, 10:35fot. long thiên/flickr.com, ccbysa20

Przez Nią spełniły się obietnice! Dziś Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi

36

Pierwszy dzień Nowego Roku to ósmy dzień od Narodzenia Jezusa. Według prawa żydowskiego każdy chłopiec miał być tego dnia obrzezany. W oktawę Bożego Narodzenia, dziękując Bogu za przyjście na świat Chrystusa, Kościół obchodzi uroczystość Maryi jako Matki Bożej, przez którą spełniły się obietnice dane całej ludzkości, związane z tajemnicą Odkupienia. Tego dnia z wszystkich przymiotów Maryi czcimy szczególnie Jej macierzyństwo. Dziękujemy Jej także za to, że swą macierzyńską opieką otacza cały Lud Boży.

Poświęcenie Maryi pierwszego dnia rozpoczynającego się roku ma także inne znaczenie. Matka Jezusa zostaje ukazana ludziom jako najdoskonalsze stworzenie, a zarazem jako pierwsza z tych, którzy skorzystali z darów Chrystusa. Pragnienie zaakcentowania specjalnego wspomnienia Matki Bożej zrodziło się już w starożytności chrześcijańskiej. Kościół zachodni już w VII wieku wyznaczył w tym celu dzień 1 stycznia.

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi to najstarsze maryjne święto. Do liturgii Kościoła wprowadził je dość późno papież Pius XI w roku 1931 na pamiątkę 1500. rocznicy soboru w Efezie (431). Pius XI wyznaczył na coroczną pamiątkę tego święta dzień 11 października. Reforma liturgiczna w roku 1969 nie zniosła tego święta, ale podniosła je do rangi uroczystości nakazanych i przeniosła na 1 stycznia.

W Starym Testamencie jest wiele szczegółowych proroctw, zapowiadających Zbawiciela świata. Pośrednio dotyczą one także osoby Jego Matki. Niektóre z nich są nawet wyraźną aluzją do Rodzicielki Zbawiciela, np. zapowiedź dotycząca Niewiasty, która zetrze głowę węża-szatana (Rdz 3, 15). Jeszcze wyraźniej o Matce Mesjasza wspomina prorok Micheasz (Mi 5, 1-2). Jako proroctwo dotyczące Maryi traktuje się także zapowiedź Izajasza:

Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emmanuel (Iz 7, 14).

Poza tymi tekstami tradycja chrześcijańska uznaje wiele innych w znaczeniu typicznym (stanowiącym wzór, pra-obraz), jak np. królowa stojąca po prawicy króla (Ps 45, 10), oblubienica z Pieśni nad Pieśniami, zwycięska Judyta czy ratująca swój naród od niechybnej zguby bohaterska Estera.

Maryja była córką świętych Joachima i Anny (tak przekazuje nam apokryf Protoewangelia Jakuba, pochodzący z roku ok. 150). To oni oddali ją do Świątyni (to także przekaz apokryficzny - wspomnienie tego wydarzenia obchodzimy w liturgii 21 listopada). Przez Boga została wybrana na Matkę Jezusa Chrystusa. Jej postać jest obecna na kartach Nowego Testamentu od chwili Zwiastowania po Zesłanie Ducha Świętego.

Anioł Gabriel zwiastuje Jej narodzenie Syna, który będzie "Synem Najwyższego" (Łk 1, 26-38). Od tej chwili Maryja całkowicie oddaje się Bogu. Za wskazaniem anioła odwiedza swoją krewną, św. Elżbietę, matkę Jana Chrzciciela (Łk 1, 39-56). Wraz ze swym oblubieńcem, św. Józefem, w związku ze spisem ludności udaje się do Betlejem, miasta, z którego wywodzi się Jej ród (a także ród Józefa, Jej męża). Tutaj przychodzi na świat Jezus (Łk 2, 1-20). Zgodnie z żydowskim obyczajem ofiarowuje Syna w świątyni (Łk 2, 21-38). Wobec zagrożenia ze strony Heroda ucieka z Jezusem i św. Józefem do Egiptu (Mt 2, 13-18). Po śmierci króla wraca do Nazaretu (Mt 2, 19-23). Podczas pobytu w Jerozolimie przeżywa niepokój z powodu zagubienia swego Syna (Łk 2, 41-49). Na godach weselnych w Kanie poprzez Jej wstawiennictwo Jezus czyni swój pierwszy cud (J 2, 1-11).

Synoptycy (św. Mateusz, św. Łukasz i św. Marek) wspominają, że Maryja towarzyszyła Panu Jezusowi w Jego wędrówkach apostolskich (Mt 12, 46-50; Mk 3, 31-35; Łk 8, 19-21). Maryja jest także świadkiem śmierci Chrystusa. Stoi pod krzyżem Jezusa, gdy Ten powierza Ją opiece swego umiłowanego ucznia Jana (J 19, 25-27). Pod krzyżem zostaje Matką Kościoła i ludzkości. Po ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu pozostaje wśród Apostołów w Jerozolimie.
Maryja niewątpliwie jest osobą najbliższą Jezusowi ze względu na szczególną rolę w dziele zbawienia. Jej niezwykłe posłannictwo i miejsce w chrześcijaństwie odsłania tekst Apokalipsy.
Według tradycji po wniebowstąpieniu Jezusa żyła jeszcze 12 lat. Niektóre dokumenty mówią, że mieszkała ze św. Janem w Efezie, inne - że nie opuszczała Jerozolimy. Pusty grób Maryi znajduje się obok Ogrodu Oliwnego w dolinie Cedron. Fakty z Jej życia, tytuły i wezwania modlitewne oraz cudowne wydarzenia, które miały miejsce za Jej przyczyną, Kościół rozważa w ciągu wielu świąt podczas całego roku liturgicznego.

Spośród szczególnych przywilejów Maryi na pierwszym miejscu trzeba wymienić Jej Boskie macierzyństwo, które w dzisiejszej uroczystości czcimy. Kiedy Nestoriusz, patriarcha Konstantynopola, odważył się odróżniać w Jezusie Chrystusie dwie natury i dwie osoby, wtedy Maryję zaczął nazywać Matką Chrystusa-Człowieka i odmówił Jej przywileju Boskiego macierzyństwa. Jednak biskupi zebrani na soborze w Efezie (431) stanowczo odrzucili i potępili naukę Nestoriusza, wykazując, że Jezus miał tylko jedną osobę, której własnością były dwie natury: Boska i ludzka. Dlatego Maryja była Matką Osoby Jezusa Chrystusa w Jego ludzkiej naturze - była więc Matką Bożą. Prawda ta została ogłoszona jako dogmat. Zebrani na tym soborze biskupi Kościoła pod przewodnictwem legatów papieskich orzekli jednogłośnie, że nie tylko można, ale należy Maryję nazywać Matką Bożą, Bogurodzicą (greckie Theotokos). Maryja nie zrodziła Bóstwa, nie dała Panu Jezusowi natury Boskiej, którą On już posiadał odwiecznie od Ojca. Dała Chrystusowi Panu w czasie naturę ludzką - ciało ludzkie. Ale dała je Boskiej Osobie Pana Jezusa. Jest więc Matką Syna Bożego według ciała i w czasie, jak według natury Bożej i odwiecznie Pan Jezus jest Synem Bożym. Ta godność i ten przywilej wynosi Maryję ponad wszystkie stworzenia i jest źródłem wszystkich innych Jej przywilejów.

Prawdę o Boskim macierzyństwie Maryi potwierdzono na soborach w Chalcedonie (451) i w Konstantynopolu (553 i 680), w konstytucji Pawła IV przeciwko arianom (socynianom) w roku 1555, w wyznaniu wiary Benedykta XIV (1743) oraz w encyklice Piusa XI Lux veritatis w 1931 roku.

Kościół właściwie przez cały rok wysławia ten wielki przywilej Maryi. W codziennej Komplecie w antyfonie końcowej spotykamy słowa: "Witaj, Matko Zbawiciela!", "Witaj, Królowo nieba, Pani aniołów!", "Witaj korzeniu i bramo święta, z której Światło zeszło na ziemię!", "Królowo nieba, wesel się, alleluja, albowiem, którego zasłużyłaś nosić, zmartwychwstał, jak przepowiedział, alleluja!", "Witaj, Królowo... a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż".

Macierzyństwo Maryi wobec Jezusa jest wyjątkowe, ponieważ jest dziewicze. Maryja była Dziewicą zawsze: przed porodzeniem Jezusa i po Jego urodzeniu, aż do śmierci. Kościół nie ustanowił osobnego święta dla podkreślenia tego tytułu. Łączy go jednak bezpośrednio z Boskim macierzyństwem. Prawdę o dziewiczym macierzyństwie ogłosił jako dogmat na Soborze Laterańskim I w roku 649. Jednak wiarę w tę prawdę Kościół wyraził również na soborach poprzednich, np. w Chalcedonie (451) i w Konstantynopolu (553). Nadto prawdę tę akcentuje w wyznaniach wiary, w orzeczeniach papieży, w pismach Ojców Kościoła i w liturgii.

Pan Bóg godnością przewyższa wszystko, co tylko istnieje. Dlatego kult najwyższy, tak prywatny, jak i publiczny, należy się Panu Bogu. Maryja jest tylko stworzeniem, ale wśród stworzeń wyróżniona została najwyższą godnością. Dlatego Kościół oddaje Jej cześć szczególną, większą niż innym Świętym, co w liturgii nazywa się kultem hyperduliae - czcią wyjątkową. Kult Świętych jest zawsze względny i pośredni. Czcimy ich bowiem, ponieważ są przyjaciółmi Boga, a całą swoją godność i chwałę zawdzięczają Panu Bogu. To samo odnosi się również do Matki Bożej.

W swoich początkach chrześcijaństwo na pierwszy plan wysuwało kult Pana Jezusa jako Wcielonego Słowa i Zbawiciela świata. W miarę jednak, jak nauka Chrystusa ogarniała coraz to nowe obszary, powiększało się też zainteresowanie osobą Matki Zbawiciela. Dlatego wspomnienie o Niej spotykamy u pierwszych Ojców Kościoła oraz w apokryfach. Kiedy zaczął rozwijać się kult męczenników, a zaraz potem wyznawców, kult Matki Bożej zyskiwał na znaczeniu. Od wieku IV można już mówić o powszechnym kulcie Maryi w Kościele. Wzrósł on po Soborze Efeskim (431), kiedy zaczęto stawiać ku czci Matki Bożej kościoły, otaczać kultem Jej obrazy, układać modlitwy, wygłaszać homilie i obchodzić Jej święta. Dzisiaj kult Matki Bożej w Kościele katolickim jest tak powszechny i żywy, że stanowi jedną z jego cech charakterystycznych. Do jego najważniejszych elementów należą:

Dni i święta Maryi. W roku liturgicznym mamy kilkanaście obchodów maryjnych, co jest sytuacją wyjątkową - nikt inny nie jest tak często w liturgii wspominany. Niektórym z tych obchodów Kościół nadaje rangę najwyższą - uroczystości: Boskiego macierzyństwa Maryi (1 stycznia), Jej Wniebowzięcia (15 sierpnia) i Niepokalanego Poczęcia (8 grudnia). Dwa miesiące: maj i październik są miesiącami Maryi, w których Maryja odbiera szczególną cześć u wiernych. Są także święta lokalne, np. w Polsce - Królowej Polski (3 maja) czy Matki Bożej Częstochowskiej (26 sierpnia). Także poszczególne miejscowości czy zakony mają swoje święta. Sobota każdego tygodnia już od wczesnego średniowiecza była obchodzona jako dzień Maryi. W Okresie Zwykłym Kościół dozwala na odprawianie w soboty Mszy św. według specjalnego formularza o Matce Bożej.

1. Świątynie pod wezwaniem Matki Bożej. Zaczęto je stawiać już od wieku IV. Dzisiaj są ich tysiące na całym świecie. Najdostojnieszą z nich jest bazylika Matki Bożej Większej w Rzymie.

2. Obrazy i rzeźby Matki Bożej. Ikonografia w tej dziedzinie jest niezmiernie bogata. Obejmuje setki tysięcy obrazów i rzeźb. Pierwsze wizerunki Maryi spotykamy już w katakumbach w II w. - w katakumbach Pryscylli w Rzymie umieszczono literę M z krzyżem. Nadto na suficie jednej z krypt tych katakumb widzimy Maryję siedzącą na wysokim krześle niby na tronie albo na katedrze biskupiej. Jest ubrana w białą tunikę i ma welon dziewiczy na głowie. Na kolanach trzyma Dziecię Jezus. Powstały całe szkoły ikonografii maryjnej. Wiele obrazów i figur zasłynęło niezwykłymi łaskami, tak że zostały uznane za cudowne (jest ich ok. 3000, w tym kilkaset koronowano koronami papieskimi). Do sanktuariów maryjnych podążają milionowe rzesze pielgrzymów.

3. Figury Maryi, stawiane na placach. W samym Awinionie we Francji jest ich 158. Wiele z nich przedstawia wysoką wartość artystyczną. W Rzymie znana jest kolumna Matki Bożej Niepokalanej na Placu Hiszpańskim, przed którą papież co roku zwyczajowo w każde święto Niepokalanej (8 grudnia) składa wiązankę kwiatów.

4. Pisma teologów. Nie było pisarza kościelnego, który by nie podejmował tematyki maryjnej. Rocznie wychodzi kilkaset prac na temat Matki Bożej. Istnieją specjalne biblioteki, czasopisma i encyklopedie mariologiczne.

5. Kongresy mariologiczne: miejscowe, diecezjalne, prowincjalne, krajowe, międzynarodowe. Rocznie przypada ich w różnych krajach kilka do dziesięciu, z okazji specjalnych - więcej. Pierwszy międzynarodowy kongres mariologiczny odbył się w Lyonie w dniach 5-8 września 1900 roku.

6. Rozmaite nabożeństwa. Wystarczy wymienić najgłośniejsze: nabożeństwo 3 Zdrowaś Maryjo, koronki, różaniec, szkaplerze, medaliki, małe oficjum brewiarzowe (czyli Godzinki), nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, nowenny, pielgrzymki, peregrynacje obrazów i figur Matki Bożej, prywatne i publiczne akty poświęcenia się Matce Bożej, Święte Niewolnictwo, Dzieło Pomocników Maryi.

Maryja jest patronką Kościoła powszechnego, wielu diecezji, zakonów, krajów, miast oraz asysty kościelnej, lotników, matek, motocyklistów, panien, piekarzy, prządek, studentów i szkół katolickich.

W ikonografii Najświętsza Maryja Panna jest - obok Jezusa - najczęściej występującą postacią. Sztuka chrześcijańska rozwinęła szereg typów Madonny: z Dzieciątkiem, Matki Bożej tkliwej, majestatycznej (w sztuce bizantyjskiej), tronującej, opiekuńczej, orędującej, dziewczęcej, surowej władczyni, królowej, mieszczki, wieśniaczki, wytwornej damy. Ukazywana jest jako Bogurodzica, Niepokalana, Bolesna, Wniebowzięta, Niewiasta z Apokalipsy, Różańcowa, Wspomożycielka, Królowa, Matka Kościoła.
Jej atrybutami są m.in.: gołąb - symbol Ducha Świętego, siedem gołębi - oznaczających siedem darów Ducha Świętego, jagnię, jaskółka, jednorożec; ciała niebieskie: gwiazdy, księżyc, półksiężyc, słońce i gwiazdy; kwiaty: anemon, fiołek, irys, lilia, lilia w ręku - symbol Niepokalanej, róża, różany szpaler; drzewa: cedr, dąb, drzewo figowe; owoce: cytryna - znak cierpienia, goździk, jabłko - symbol Odkupienia, truskawka, winorośl, winogrono jako symbol Jezusa zrodzonego ze szlachetnego winnego szczepu; ciernie, łza, mały krzyż, krucyfiks, miecz, miecz w piersi, siedem mieczów, narzędzia męki w dłoniach anioła; Boskie Miasto, kielich, kielich z hostią, korona, księga, otwarta księga, naszyjnik, naszyjnik z korali, perła, różaniec, smok u stóp, studnia.

 

mp/brewiarz.pl

Komentarze (36):

Jest Fronda? Jest piąteczek? Jest LOLcontent!2021.01.1 16:50
"Wiele z nich przedstawia wysoką wartość artystyczną"
Anonim2021.01.1 12:31
Agenda Globalistyczna: COVID Plandemia jest tylko początkiem ,,,,,,,,,,,,,,,,,, https://d3konspiracja.neon24.pl/post/159602,agenda-globalistyczna-covid-plandemia-jest-tylko-poczatkiem
Anonim2021.01.1 12:32
,,Nikt nie wejdzie do Nowego Porządku Świata, jeśli nie zobowiąże się do oddawania czci Lucyferowi". Nikt nie wstąpi do New Age, jeśli nie weźmie udziału w inicjacji ,,LUCYFERA". - Dave Spangle, dyrektor Inicjatywy Planetarnej w ONZ (1978) ,,,,,,,,,,,,,,,,, Agenda Globalistyczna: COVID Plandemia jest tylko początkiem ......
Konfederata2021.01.1 12:30
Wot i w Polszu kristianie wygrywajut. Każdyj hoczet ich zniszczyt a ani silnyje.
ja2021.01.1 12:29
Ten bezbożny człek , który twierdzi na Frondzie że Matka Boża była prostytutką świadomie bluźni, bierze na siebie straszną odpowiedzialność demonicznego, piekielnego gorszyciela Boże zmiłuj się nad tym człowiekiem , daj mu nawrócenie , bo nie wie co czyni
rebeliant2021.01.1 12:25
Tak tak tak drodzy wybawieni od odpowiedzialności przez żbawiciela - jeszcze będziecie za mordy wyprowadzani z nieba, aby stanąć przed swą ofiarą by ta zadecydowała, czy chce oddać krzywdy jego twórcy. Czyli tak jak Jezus przebaczał - mając pod ręką wszelką moc. Wszak drzecie ryje z ambon, aby przebaczyć tak jak On to uczynił... a zatem trzeba stworzyć ku temu warunki. Wówczas przekonamy się, czy osoba pokrzywdzona faktycznie przebacza (inaczej mówiąc przyjmuje rany na cześć i chwałę Najwyższego), czy też "przebacza" bo boi się "o zgrozo nie wypowiedziana, piekielny piekarnik nad czeluścią, że aż jęki po samo niebo". Nie widzicie ideału przebaczenia, które pokazał sam Jezus ?
mariusz2021.01.1 12:24
cyt; "...np. zapowiedź dotycząca Niewiasty, która zetrze głowę węża-szatana (Rdz 3, 15)" ŻE co proszę, kto zetrze głowę węża-szatana? 5 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży2 ci głowę, a ty zmiażdżysz2 mu piętę»
Czcijmy Święty napletek Jezusa2021.01.1 11:55
Dzisiejszą uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi nazywano dniem Obrzezania Pańskiego! „Kiedy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Chłopca, nadano Mu imię Jezus, którym nazwał Go anioł jeszcze przed Jego poczęciem.”
Ciekawy2021.01.1 11:38
Myślę, że przydałby się wywiad z mordercą Adamowicza. Publiczność chciałaby poznać człowieka. Gdyby taki wywiad przeprowadziła Fronda zyskałaby na popularności i rozpoznawalności.
Polak2021.01.1 11:41
Dobry marketingowo pomysł.
Katolib2021.01.1 22:47
Oczywiście, w tym wywiadzie należy podkreślić, że morderca był katolikiem, że miał ciotkę-dewotkę, która go prała, gdy opuścił pacierz, że go w młodości molestował ksiądz, że głosował na PIS, że ma na strychu portret Kaczyńskiego itd. Zresztą, co wam będę tłumaczył.
Nowy Rok2021.01.1 11:35
W nowym roku z pełną świadomością odpowiedzialności moralnej ŻYCZĘ ŚMIERCI DONALDOWI TUSKOWI I JEGO RODZINIE za wyrządzone Polakom zło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sas2021.01.1 11:47
Miejsce tuska jest w więzieniu gdzie gwintują go od tyłu. To gorsze niż śmerć.
anty eutanazista2021.01.1 12:32
Właśnie rzuciłeś klątwę, czyli przekląłes D. Tuska. Przekleństwo to nic złego. Ja też tego przestępce przeklinam.
Grizzly2021.01.1 11:28
Myślę że Maryja była prostytutką, ale przecież nic w tym złego jej sprawa jak zarabiała pieniądze, też często korzystam z usług tych pań
Kinol2021.01.1 11:33
Gdyby byłą prostytutką miałaby raj na ziemi w zamku króla. Tymczasem żyła skromnie i nie przebywała w żadnych domach publicznych. Nie trafiłeś jak zawsze.
Anonim2021.01.1 11:35
Oby Pan Bóg dał Ci łaskę zobaczenia chociaż w części jaki jest diabeł, pod którego jesteś wpływie to byś kolego od razu zmądrzał. Ja taką łaskę otrzymałem i wiesz co tego diabła od razu zlikwidowało - Jak zacząłem w trwodze modlić się "Zdrowaś Maryjo..." To właśnie Matka Boża kiedyś ocali Cię przed demonami, którym teraz służysz, a które chca twojej zguby wiecznej.
Anonim2021.01.1 11:28
Matka Boża bardzo kocha Polaków. Nie zawiedźmy jej - nieustannie nawracajmy się do Pana Jezusa! Upadamy i potykamy się wszyscy, ale najważniejsze aby wyznać - jestem słaby i grzeszny ale chcę się uświęcać i iść w stronę Pana Boga. I gdy przyjmiemy taką postawę - już wygraliśmy! Tego życzę Wam w Nowym roku 2021. I pamiętajmy, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą!
Dziennikarz TVN2021.01.1 11:22
szatan idolem naszej tv.
rebeliant2021.01.1 11:10
I tak nie patyczkując się proszę mi wreszcie odpowiedzieć na pytanie: "Czy Jezus poniósł krzywdę gwałtu - w dzieciństwie lub więzieniu - aby mógł się identyfikować z ludźmi, którzy zostali dotknięci tą krzywdą ?" Przypomnę jeszcze słowa Jezusa: "tak tak, nie nie". Jeśli tak, to proszę wskazać opis w PŚ.
Polak2021.01.1 11:20
Za krzywdę w dzieciństwie odpowiadają rodzice zazwyczaj lewaccy, kórzy nie zapewniali odpowiedniej opieki i bezpieczeństwa potomkowi.
rebeliant2021.01.1 11:26
To nie jest odpowiedź na pytanie. Jeśli myślisz, że ja patrzę na plandekę, którą okręcił się oprawca, to jesteś w błędzie.
Polak2021.01.1 11:30
Jeśli jakiś ksiądz z podstawiony przez UB czyli UBowiec coś zrobił dziecku to odpowiada za to UB, a nie KK.
rebeliant2021.01.1 11:42
Gdzie to "tak tak, nie nie" ?
Guzzikowy2021.01.1 11:44
TAK TAK, UBowiec jest winien. TAK tak. Nie zrozumiałeś?
rebeliant2021.01.1 11:54
Światło unikania odpowiedzi na postawione - przypomnę: "Czy Jezus poniósł krzywdę gwałtu - w dzieciństwie lub więzieniu - aby mógł się identyfikować z ludźmi, którzy zostali dotknięci tą krzywdą ?" - jest jak latarnia Boża. Z resztą coś tam Bóg mówił o kole młyńskim... Jest zwycięstwo !!! Drący ryja o przebaczeniu, bo Jezus ma takie same rany zamknęli te ryje, gdy chodzi o odpowiedź na moje pytanie.
Polak2021.01.1 11:58
Jezus poniósł taką krzywdę po śmierci, także krzywdę, którą zadali UB-owcy dzieciom.
rebeliant2021.01.1 12:05
Czy Jezus poniósł krzywdę gwałtu - w dzieciństwie lub więzieniu ? Proste pytanie. Tak tak nie nie. Tacy świątobliwi znacie wersety pism, a na to pytanie nie potraficie odpowiedzieć ?
Grizzly2021.01.1 11:31
A kto odpowiada za krzywdę Kaczyńskiego że wychował się na takiego zakompleksionego gnoja?
szubienica przy okazji2021.01.1 11:34
Wychował się na killera patologii lewackiej. Polacy są z niego dumni, a żydzi jak ty, nie.
o co ci chodzi?2021.01.1 12:04
PŚ nigdzie nie mówi że Jezus doświadczył molestowania seksualnego ale mówi jasno że będąc zupełnie niewinnym, doświadczył krzywdy - haniebnej śmierci, poniżenia, odrzucenia, tortur fizycznych i psychicznych, mówi też że jest zawsze po stronie skrzywdzonych, cierpi razem z nimi "...coście uczynili jednemu z najmniejszych mieście uczynili" jest wszechwiedzący, wie WSZYSTKO.
rebeliant2021.01.1 12:13
A zatem nie nosi ran bliźnich w stosunku do tych, którzy takie rany rzeczywiście ponieśli. A chodzi mi w związku z tym o to, że podstawą zakłamanego uzdrowienia dla takich osób jest właśnie kit, że on utożsamia się z ranami ludzi - tu pokrzywdzonych gwałtem. Okazuje się, że nie utożsamia się. Nawet Bóg oszczędził mu tej krzywdy. Dlatego też uważam, że istota, która podaje się za człowieka nigdy nie poniosła autentycznego losu człowieka.
rebeliant2021.01.1 12:17
Jak widzisz mnie g...o obchodzą słowa i deklaracje, lecz autentyczne zdarzenia. G...o mnie obchodzą "jestem z wami ! jestem z wami !". Wspólnym głosem z KK nasz żbawicel woła "A kto nie przebaczy tak jak ja..." tym samym stawiając ofiary bliżej piekła niż spryciarzy metodą kunfesjunał wafel i do nieba - a najlepiej na tę samą niebiańską chmurkę co pokrzywdzony... zupełnie tak jakby jakiś szuler wytarł prawdę.
więcej pokory2021.01.1 12:59
Z Twoich wypowiedzi wynika że nie znasz Jezusa, Jego nauki i Jego kościoła. A szkoda bo On jest prawdą, drogą, życiem, prawdziwym przyjacielem każdego człowieka. Jest DOSKONAŁY, Twoje zarzuty że czegoś nie czuje, nie wie itd. są rozbrajająco naiwne. Ja jestem i Ty jesteś pyłem na wietrze w porównaniu z Nim.
rebeliant2021.01.1 13:44
Ponadto... półbóg w ogóle nie jest tym co autentycznie poniósł los człowieka. A moje zarzuty idealnie pasują do zaklęć "uzdrawiających" ludzi pokrzywdzonych, a mianowicie, że jego rany utożsamiają się z ranami swoich podopiecznych. Ponadto widać to "uzdrowienie" oraz "przebaczenie" skoro przypomnienie takim ludziom daje efekt balona, do którego zbliżono rozgrzaną igłę, a także gdyby ci ludzie mieli możliwość obronienia się, to uczyniliby to (więc to przebaczenie jest iluzją, której sztuczka polega na poczuciu wspólnoty). Tak kluczową krzywdę Bóg by pominął ? Czar prysł, a prawdziwe zdarzenia przestały być tuszowane w naszej świadomości. I jeszcze to grożenie: "A kto nie przebaczy tak jak ja... to do piekła". Coś mi się wydaje, że Bóg specjalnie pokazał co nie będzie wymazywane ot tak.
rebeliant2021.01.1 13:45
Cud w Sokółce to pokazał wszystkim tym co znaleźli sobie pralnie brudów dla zuchwałych bandziorów.