Oto prawda o Pogromie Kieleckim! Został całkowicie spreparowany przez Sowietów! - zdjęcie
08.06.16, 09:51

Oto prawda o Pogromie Kieleckim! Został całkowicie spreparowany przez Sowietów!

Myślę, że mimo wszystko temat tzw. „pogromu” jest dobrze zbadany, tylko opinia publiczna jest nie do końca poinformowana i uświadomiona. Trzeba zdecydowanie powiedzieć, że ta wersja, jakoby było to spontaniczne wystąpienie Polaków przeciwko Żydom, była obliczona na potrzeby polityczne i propagandowe. Skoro Polacy są antysemitami, to trzeba zrobić z nimi porządek. Nie zasłużyli, by samemu się rządzić, więc trzeba ich „wyzwolić”. To jest ten sowiecki program, który realizowano przez lata.

Sytuacja przypomina trochę czasy dzisiejsze, kiedy Polakom również zarzuca się antysemityzm. Co prawda nie można nam już zarzucić pogromów i retoryka „wyzwolenia” nie przejdzie, ale chodzi o ciągłe ośmieszanie Polski w Europie i wymuszanie na nas różnych ustępstw. Właśnie w tym celu używa się straszaka antysemityzmu.

Warto zwrócić uwagę, że wielu polityków z pierwszej linii, jak prezydent Warszawy, mówi między wierszami, że jesteśmy antysemitami. Propaganda dalej hula w najlepsze, ale szczęśliwie Polska dziś jest krajem wolnym i możemy odeprzeć tego typu ataki. Wtedy sytuacja była dużo trudniejsza. Byliśmy krajem podbitym i nie dość, że Sowieci nas tłamsili i mordowali, to jeszcze narzucali swoją propagandę i ciężko było przeciwko temu protestować. Środowiska niepodległościowe co prawda robiły, co mogły, ale ciężko było uświadomić światu, że to, co nazywano „pogromem kieleckim”, de facto czymś takim nie było.

<<< ZOBACZ JAK FAŁSZOWANA JEST  POLSKA HISTORIA! CENNA KSIĄŻKA! >>>

Było to wydarzenie całkowicie spreparowane i wymyślone przez Sowietów. Inspiracja sowiecka jest tutaj całkowicie jasna. Na gruncie historycznym jest to udowodnione. Chodziło o to, aby uzasadnić trzymanie Polaków silną ręką. I to jest odpowiedź na to, czym był tzw. pogrom kielecki. Namawiałbym też, żeby mówić właśnie o „tak zwanym pogromie kieleckim”. Pogromy są spontaniczne, a wydarzenie kieleckie było inspirowane i ewidentnie wykorzystywane propagandowo. Mam nadzieję, że zostanie to odkłamane również na poziomie popularnym, bo niestety wielu Polaków nie zna tej historii i ciurkiem powtarzają oni wymysły propagandy, że powinniśmy bić się w piersi, bo zarówno pod okupacją niemiecką, jak i później, chodziło nam tylko o mordowanie Żydów.

Jest również kwestia Jedwabnego. Tu wracamy do tego okresu okupacji niemieckiej. Jest to ta sama gra propagandowa, która ma miejsce wokół tzw. pogromu. Tymczasem pogromu nie było ani w Kielcach, ani w Jedwabnem. Podobieństwo jest z jednej strony po stronie propagandowej, a z drugiej strony w tym, że nie był to żaden polski mord. Kielce były zmontowane przez Sowietów, a Jedwabne było zmontowane przez Niemców. W oba te wydarzenia Polaków wplątano, ale pamiętajmy, kto za tym stał.

Nawet IPN pod dowództwem Leona Kieresa wyjaśnił tę sprawę w sposób jednoznaczny. Powstały tomy akt dotyczące Jedwabnego i jeśli ktoś je przeczyta, to zorientuje się, że nawet w tym środowisku „kieresowym” przesądzono, że Jedwabne było inspiracją niemiecką. Teraz pytanie, co dalej z tym zrobić?

Trzeba tę wiedzę upowszechniać, ale nie robić z tego centralnego wydarzenia II wojny światowej. Byłoby to nieprawdziwe i karykaturalne. Podobnych wydarzeń w czasie okupacji niemieckiej było przecież wiele. Stworzono precyzyjną marszrutę grup specjalnych i realizowano ściśle określony plan, co wynika z rozkazów najwyższego szczebla. Chodziło o prowokowanie wystąpień antyżydowskich wyglądających na spontaniczne akcje miejscowej ludności.

Pojawia się też pytanie, co zrobić z sugestią o dalszym badaniu Jedwabnego. Ja mam tutaj odmienne stanowisko niż część polskiej prawicy. Można tę sprawę badać, ale moim zdaniem została ona już wyraźnie nakreślona. Można zrewidować dane na temat liczby ofiar, natomiast kluczowe dla mnie jest to, że IPN tą sprawą się zajmował, obszernie zbadał, wnioski są jednoznaczne i to powinno być traktowane jako oficjalne stanowisko państwa polskiego.

Głosy domagające się wyjaśnienia mordu w Jedwabnem są moim zdaniem trochę chybione. Sprawa jest wyjaśniona. Wiadomo kto to zrobił, wiadomo ile było ofiar – na pewno nie tyle, ile podaje Gross… W stodole znaleziono niemieckie łuski, co jednoznacznie mówi nie tylko o niemieckiej inspiracji, ale również wykonawstwie. Nikt rozsądny nie powie przecież, że Polacy mieli wtedy broń i strzelali do Żydów. Byliśmy krajem okupowanym i podporządkowanym. Relacje mówią jasno, że Niemcy tam byli i poruszali się szlakiem: Jedwabne, Radziłów, Wąchock i szereg okolicznych miejscowości.

W związku z Jedwabnem pojawia się również kwestia przeprowadzenia do końca ekshumacji. Owszem, można to robić, ale dla mnie ważniejsza jest ekshumacja polskich bohaterów pomordowanych przez komunistów. Jest to priorytet. W tym kontekście moim zdaniem ekshumacja w Jedwabnem powinna zejść na dalszy plan. Jest coś jeszcze. Często się mówi, że to Lech Kaczyński zablokował ekshumację w Jedwabnem. Oczywiście decyzja wyszła spod jego ręki, ale proszę pamiętać, że ekshumację zablokowały ortodoksyjne środowiska żydowskie, twierdząc, że jest to kalanie pamięci ofiar. Podejmowanie teraz tej sprawy byłoby wbrew Żydom, a to im najbardziej powinno zależeć na wyjaśnieniu sprawy. Dlaczego mamy robić coś na siłę, skoro samym Żydom na tym nie zależy? Nie widzę żadnej potrzeby. Sprawa została moim zdaniem wystarczająco wyjaśniona i wracanie do niej jest chyba takim tematem zastępczym.

Tadeusz Płużański

(źródło: http://parezja.pl)

<<< ZOBACZ JAK FAŁSZOWANA JEST  POLSKA HISTORIA! CENNA KSIĄŻKA! >>>