„Od jak dawna już cierpię za was”
Objawiając się na alpejskiej hali dwojgu pastuszkom – Maksyminowi Giraud i Melanii Calvat – Matka Boża na konkretnych przykładach wskazywała dramatyczne skutki życia bez Boga i zachęcała do nawrócenia oraz poddania swego życia Chrystusowi.
„Jeżeli lud mój nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak mocne i tak ciężkie, że nie zdołam go dłużej podtrzymywać. Od jak dawna już cierpię za was. Chcąc, by Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona ustawicznie Go o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie!” – mówiła Maryja.
Ogrom Matczynej miłości
Jak podkreśla ks. Antoni Skałba MS, Maryja wypowiada te słowa nie po to, by się żalić czy wzbudzić litość. Jej łzy i pełne bólu wyznanie ukazują ogrom Matczynej miłości do każdego człowieka i „całkowity dar z siebie dla posłannictwa swego Syna”. Jest Matką wszystkich wierzących i pojednawczynią grzeszników, których wzywa do odczytywania znaków czasu i przemiany życia. To przesłanie niezwykle aktualne także dziś.
Źródłem światła jest Krzyż Chrystusa
Wikariusz generalny Misjonarzy Saletynów zwraca uwagę na chrystologiczną treść objawienia w La Salette. Przejawia się ona nie tylko w tym, co Maryja mówi o swym Synu, ale również w tym, co dzieci widzą. Źródłem światła, które przyciąga uwagę pastuszków i które opromienia postać Pięknej Pani jest żywy Jezus na krzyżu, spoczywającym na Jej piersi.
Także owoce zjawienia prowadziły do Chrystusa. „Już kilka miesięcy później odnotowano, że ludzie zaczęli licznie wracać do spowiedzi i udziału we Mszy świętej” – mówi polski misjonarz. A zgromadzenie, do którego należy, powstało w następstwie objawienia, by nieść Jezusa zlaicyzowanej Francji i „całemu ludowi” – jak prosiła o to Maryja.
Maryja we Francji bez Boga
Objawienie na La Salette miało miejsce w 1846 r., gdy w porewolucyjnej Francji trwały prześladowania Kościoła, kiedy wielu chrześcijan zostało zabitych, a wiarę odrzucono, zapomniano i wyśmiano, bo rozum stał się Bogiem. Na ten historyczny kontekst zwraca uwagę ks. Skałba MS.
„Myślę, że jej zjawienie się w XIX wieku to odpowiedź Nieba” – mówi. Jak zauważa, szereg uznanych przez Kościół objawień Matki Bożej we Francji w burzliwym XIX stuleciu, niesie ze sobą nieustające wezwanie do nawrócenia, do modlitwy i zaufania Bogu. „Kiedy wszystko wydaje się przegrane, wtedy przychodzi Ona”.
Matka, która nie rezygnuje
Na La Salette, podobnie jak w Lourdes czy Pontmain, Matka Boża przychodzi posłana przez Syna, aby rozbudzić wiarę. „Ja widzę w tym troskę Maryi, jej macierzyństwo, które nie rezygnuje, bo wie, jaką cenę zapłacił Bóg, dając swego Syna za nasze zbawienie” – mówi ks. Skałba MS.
Maryja wie również, że łaska Ducha Świętego jest skuteczna. Sama tego doświadczyła. „Wie, że zwycięstwo przynależy do Chrystusa, a zatem wszelkie niewierności, zdrady i prześladowania mogą zostać zwyciężone, jeśli poddamy się Bogu i Jemu zaufamy” – mówi kapłan – „Maryja, mówiąc kolokwialnie, ‘nie odpuszcza’, bo wie, że zwycięstwo odniósł już Jej Syn Jezus Chrystus. Trzeba jednak, żebyśmy przez wiarę pozwolili Mu zwyciężać w naszym życiu” – dodaje saletyn.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.