W sprawie rozwodników między biskupami jest przepaść - zdjęcie
16.10.15, 11:10

W sprawie rozwodników między biskupami jest przepaść

10

<<<< KONIECZNIE PRZECZYTAJ! AUTENTYCZNE RELACJE Z ... ZAŚWIATÓW. >>>>

Pomimo ogromnej różnicy zdań, które reprezentują poszczególnej ojcowie synodalni, atmosfera obrad nadal jest dobra. Nie ma osobistej wrogości, przeciwnie umacnia się przyjaźń między uczestnikami obrad. Zwraca na to uwagę bp Peter Doyle z Anglii. Przyznaje, że w sprawie komunii dla rozwodników żyjących w nowym związku biskupów dzieli przepaść. Nastał czas budowania mostów – podkreśla angielski hierarcha. Jego zdaniem kluczową rolę ma tu do odegrania sam Papież. Zdecydowanie sprzeciwia się on jednak propozycji, by decyzje w spornych kwestiach delegować na biskupów lokalnych czy episkopaty.

„Nie jestem przekonany do takiego przesuwania odpowiedzialności na szczebel lokalny – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Doyle. – Liczę, że będzie powszechne otwarcie na pewne możliwości... Oczywiście jestem pod wrażeniem wielkiej różnorodności kulturowej na synodzie, ale istnieje też bardzo podstawowa jedność. Pewna decyzja powinna zapaść na szczeblu centralnym. Potem można ją adaptować na szczeblu. Ale nie jestem zwolennikiem kompletnej decentralizacji. Bo bardzo cenię więź jedności, która jest w Piotrze. I obawiam się, że jeśli za bardzo zdecentralizujemy Kościół, to ta więź zostanie naruszona.

W rozmowie z Radiem Watykańskim bp Peter Doyle przyznał też, że na obecnym synodzie niemal wcale nie mówi się o związkach jednopłciowych.

„Muszę przyznać, że trochę mnie niepokoi niepodejmowanie tego tematu na synodzie – powiedział bp Doyle. – Jestem bardzo zatroskany o ludzi należących do tej grupy. Wydaje się, że dla większości ojców synodalnych nie jest to najważniejsza kwestia w ich sytuacji. Wspomina się o tym tylko na marginesie. Jestem zdziwiony, że kwestia ta została odłożona na bok. Wynika ze względów teologicznych i antropologicznych. Istnieje pewne oparte na Piśmie Świętym rozumienie kobiety i mężczyzny, w którym nie ma na razie miejsca na relacje homoseksualne. Nie wiadomo za bardzo, co z tym zrobić. To nie pomaga tym ludziom. Być może coś jeszcze nieoczekiwanie wypłynie, ale na chwilę obecną wydaje się, że kwestia ta została odłożona na bok”.

bjad/Radio Watykańskie

Komentarze (10):

anonim2015.10.16 11:17
"To nie pomaga tym ludziom..." Co to w ogóle za hasło? Słowo Boże nie pomaga ludziom? Czyli co, człowiek mądrzejszy od Pana Boga? Już to mieliśmy...
anonim2015.10.16 11:47
Proszę zauważyć biskup cały czas mówi o udogodnieniach dla ludzi i przy tym ani razu nie wskazuje na Boga. Bóg dla niego nie istnieje, nie ma znaczenia. Ze zdaniem Boga nie trzeba się liczyć, bo teraz my postępowi biskupi decydujemy czym ma być Kościół i jak ma ludziom służyć. Bóg został wyrzucony z Kościoła.
anonim2015.10.16 11:58
Bp Doyle powiedział: "Istnieje pewne oparte na Piśmie Świętym rozumienie kobiety i mężczyzny, w którym nie ma na razie miejsca na relacje homoseksualne." Jaka nowość: "na razie" nie ma miejsca na "relacje homoseksualne"! A kiedy będzie na to czas? I cóż za awangardowe podejście do Pisma Świętego, na którym jest oparte "pewne rozumienie kobiety i mężczyzny". Czy ten biskup naucza na uczelniach katolickich tak, jak do coming out`u ks. Charamsa?
anonim2015.10.16 12:29
Czy drodzy czytelnicy nie macie wrażenia, że Pismo Święte jest dla baaaardzo wielu duchownych jak bajeczka dla dzieci? W stylu, że tam wszystko jest bajkowe i nikt w to co jest w bajce nie wierzy, każdy wie że to tylko fantazja autora. To jak ma wierzyć zwykły szary człowiek, skoro nawet biskupi czy kardynałowie mówią, że Biblia taka nieżyciowa a i Sakrament Małżeństwa niekonieczny w sumie :-( Nie ma "na razie miejsca" na "relacje homoseksualne" - niech ten Biskup sobie napisze Pismo Święte na nowo, wtedy i miejsce na takowe relacje się znajdzie i na inne "kwiatki" współczesnego świata.
anonim2015.10.16 12:34
agnieszka10 - Wśród księży i biskupów jest duży odsetek ateistów. Wiadomo to nie od dziś.
anonim2015.10.16 12:45
jaja opadają jak się słucha bikupów z krajów pogańskich jak Anglia.
anonim2015.10.16 12:46
Oo jest biskupem i podstępnym wilkiem " Istnieje pewne oparte na Piśmie Świętym rozumienie kobiety i mężczyzny, w którym nie ma na razie miejsca na relacje homoseksualne. " ...tak tak z pewnością "na razie"
anonim2015.10.16 14:28
Polipid3 - To "na razie" jest tu bardo symptomatyczne. Stanowi zapowiedź tego, że Kościół w końcu złagodzi swoje stanowisko wobec homoseksualizmu aż do stwierdzenia jego bezgrzeszności. Natomiast małżeństw homoseksualnych nie będzie ani w tym kościele ani w przyszłym.
anonim2015.10.16 14:57
@agnieszka10 "Czy drodzy czytelnicy nie macie wrażenia, że Pismo Święte jest dla baaaardzo wielu duchownych jak bajeczka dla dzieci?" Trafne spostrzeżenie apropos bajeczki... "Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom." (2 Tym. 4:3-4) Bóg zapłać.
anonim2015.10.16 15:34
Wilk w owczej skórze. Biskup nie szukałby udogodnień dla zboczeńców.