Marek Budzisz: Zełenski w Warszawie. Przełom. Nadzieje Ukrainy - zdjęcie
03.09.19, 19:30Fot. Krzysztof Sitkowski KPRP (via Prezydent.pl)

Marek Budzisz: Zełenski w Warszawie. Przełom. Nadzieje Ukrainy

16

Media na Ukrainie, w sobotę i niedzielę, szczegółowo relacjonowały wizytę prezydenta Zełenskiego w Warszawie. Co podkreślano? Po pierwsze podpisanie w sobotę porozumienia między Polską, Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą w kwestii współpracy gazowej oraz dywersyfikacji dostaw - pisze w swoim tekście opublikowanym na Tysol.pl Marek Budzisz.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Z ukraińskiej strony sygnatariuszem dokumentu był Ołeksandr Danyluk, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, nie zaś również przebywający w Warszawie nowy minister odpowiadający za energetykę Ołeksand Orżel. Wskazuje to wyraźnie na to, że strona ukraińska traktuje porozumienie nie tylko jako umowę o charakterze ekonomicznym. Koresponduje to z facebookowym wpisem, jaki ukraiński prezydent zamieścił po pierwszym dniu wizyty w Warszawie. Napisał w nim, już po spotkaniu z prezydentem Dudą i prowadzonych rozmowach, że wizyta nie jest sukcesem, a „historycznym przełomem” oraz, iż „współpraca z Polską ma szansę zostać podniesiona na wyższy poziom, strategicznego partnerstwa.”

Porozumienie o współpracy gazowej, w którym zapisano deklarację o budowie interkonektora między Polską a Ukrainą, co ma niedługo umożliwić dostawy gazu początkowo na poziomie 1,5 mld m³ a docelowo, w 2021 roku, nawet 7,5 mld m³ zawiera również inne niezwykle istotne zapisy na które warto rzucić nieco więcej światła. Jak powiedział agencji Interfax – Ukraina, Ołeksandr Orżel, zapisano w nim możliwość „wykorzystania gazowych, podziemnych zbiorników Ukrainy dla magazynowania amerykańskiego gazu dostarczanego do polskich bałtyckich terminali gazowych. Będzie on dostarczany do krajów centralnej i wschodniej Europy.”

Warto przypomnieć, że nasz wschodni sąsiad dysponuje największymi w Europie podziemnymi magazynami gazu, w których gromadzić można nawet 35 mld m³ tego paliwa. W tym kontekście czytać należy deklaracje prezydenta Zełenskiego, który wyraził w Warszawie zainteresowanie uczestnictwem swego kraju w projekcie Trójmorza.

Drugi obszar, na który ukraińskie media zwracają uwagę, związany jest ze złożonymi w Warszawie przez Zełenskiego deklaracjami dotyczącymi możliwości wznowienia prac ekshumacyjnych na Wołyniu. Igor Sołowiej, publicysta wychodzącej we Lwowie gazety Wysoki Zamek przypomina całą historie sporu, oczywiście naświetlając ją z ukraińskiego punktu widzenia. Może dlatego warto zwrócić uwagę na to co napisał, bo pozwoli to uniknąć błędnego odczytania deklaracji prezydenta Zełenskiego. Otóż Sołowiej pisze, że decyzja o wstrzymaniu ekshumacji została podjęta w 2017 roku po serii informacji, jakie napłynęły do Kijowa, o likwidacji w Polsce pomników UPA. Oczywiście przesądziła sprawa nielegalnego pomnika w Hruszowicach, ale w tym czasie, jak dowodzi ukraiński publicysta na biurku ukraińskiego Ministra Kultury leżało już 10 doniesień o podobnych działaniach w Polsce. Jego zadaniem, Warszawa odpowiedziała na decyzję o moratorium w sposób niewspółmierny, zamrażając relacje we wszystkich możliwych formatach, również niezwiązanych z trudnymi kwestiami historycznymi.

Propozycja, którą Zełenski złożył w Warszawie sprowadza się, zdaniem Sołowieja, do „pakietowej” legalizacji monumentów i upamiętnień – polskich na Ukrainie, ukraińskich w Polsce. Jak to wygląda w liczbach? Otóż na Ukrainie znajduje się, jego zdaniem, obecnie 257 polskich pomników, z czego 177 zostało wzniesionych w sposób niezgodny z prawem. W Polsce mamy 56 podobnych przypadków. A zatem, gdyby traktować całą sprawę ilościowo, nie wgłębiając się w szczegóły, to deklaracja prezydenta Ukrainy może być odczytywana jako ustępstwo na rzecz Warszawy. I trzeba mieć świadomość, że jest to maksimum tego na co pójdzie Kijów, bo wielu wypowiadających się polityków i publicystów ukraińskich podnosi kwestię symetryczności ustępstw w dążeniu do polsko – ukraińskiego kompromisu.

Wołodymir Ohryzko, były ukraiński minister spraw zagranicznych w rządzie Julii Tymoszenko napisał dzisiaj wręcz, przestrzegając obecna ekipę rządzącą Ukrainą aby ta nie zawierała kompromisów polegających na jednostronnych ustępstwach lub próbach „przehandlowania” ukraińskiej pamięci za większa liczbę pozwoleń dla Tir-ów, co tez jest przedmiotem polsko – ukraińskich kontrowersji. Innymi słowy, Kijów będzie teraz czekał na reakcję Warszawy. Zełenski zaproponował również wzniesienie na naszej granicy wspólnego pomnika pojednania oraz szereg znacznie bardziej praktycznych działań, mogących ułatwić wzajemne kontakty, takie jak choćby budowa kolejnych przejść granicznych czy rozpoczęcie na kolejnych czterech wspólnej polsko – ukraińskiej kontroli, co do tej pory, zdaniem ukraińskiej prasy, blokowała strona polska. Wreszcie Kijów chciałby stworzyć, w związku z liczba pracujących w Polsce Ukraińców, kilka nowych placówek konsularnych, w tym konsulat generalny we Wrocławiu.

I wreszcie, w trakcie sobotniego spotkania Zełenskiego z przedstawicielami biznesu oraz niedzielnego z amerykańskim wiceprezydentem oraz premierem Belgii padły ważne deklaracje dotyczące planowanych na Ukrainie reform. W trakcie wszystkich swych wystąpień prezydent Ukrainy mówił o tym, że najpoważniejsze reformy jego ekipa chce przeprowadzić w ciągu pierwszego roku rządzenia. Zachęcał również inwestorów do zainteresowania Ukrainą, deklarując przy tym, że jest skłonny „osobiście gwarantować” bezpieczeństwo inwestycji i dodawał, że jego ekipa już przygotowała 70 projektów ustaw w sposób zasadniczy zmieniających funkcjonowanie państwa, walkę z korupcja oraz uzdrawiających wymiar sprawiedliwości. W trakcie spotkania ze studiująca w Polsce młodzieżą rozmawiano, jak informują agencje, nie tylko o powrotach do kraju, ale również, a może przede wszystkim o „przeniesieniu najlepszych rozwiązań” z Polski do ojczyzny, co proponowali ukraińscy studenci.

Zważywszy, że powołany w ubiegły czwartek nowy rząd premiera Honczaruka jest najmłodszym w historii naszego sąsiada, a główne urzędy w państwie objęli ludzie przed 40-tym rokiem życia, może okazać się, że niektórzy z sobotnich rozmówców Zełenskiego niedługo zaludnią gabinety w Kijowie.

Wreszcie warto odnotować, że w ukraińskich mediach ciepło przyjęto słowa prezydenta Dudy z jego niedzielnego wystąpienia, kiedy wzywał Europę do stanowczej postawy, utrzymania sankcji oraz przytaczał przykład agresji na Gruzję i na Ukrainę. Ukraina, która znajduje się w przeddzień wznowienia rozmów w tzw. formacie normandzkim, cały czas nie jest pewna, czy umownie rzecz nazywając w jej przypadku nie powtórzy się Monachium, czyli poświęcenie jej strategicznych interesów na rzecz „resetu” i pojednania z Moskwą, o czym otwarcie i bez wstydu mówi prezydent Francji. Problem, patrząc na wszystko z perspektyw Kijowa, tkwi również i w tym, że póki co niewiele jest przesłanek, aby sądzić, że Rosja zmienia w Donbasie swoją politykę. Zapowiadana wymiana jeńców okazała się fake newsem. Przygotowania do nie trwają, o czym świadczą doniesienia mówiące, że niektórych więźniów, w tym Oleha Sencowa, przewieziono do Moskwy, ale mogą to być ruchy pozorowane. Tym bardziej, że ostrzał pozycji ukraińskich, i to przy użyciu zakazanej broni, trwa cały czas, a w sobotę media donosiły, że tzw. bojownicy z Donbasu udaremnili rozpoczęcie remontu mostu w Stanicy Iłowajskiej.

Przed wylotem do Warszawy prezydent Zełenski udzielił wywiadu, w którym mówiąc w pewnym skrócie zapowiedział rozprawę z aktywnymi na Ukrainie politycznymi formacjami prorosyjskimi. Powiedział, że znane są kanały finansowania tych organizacji oraz kwoty, jakie otrzymują one z Moskwy. Oświadczył też, że cała sprawa zacznie się bardzo szybko, a przed końcem roku tych, którzy biorą rosyjskie pieniądze spotka bardzo niemiły koniec. Na Ukrainie nie ma wątpliwości, że chodzi o Wiktora Medwedczuka, głównego reprezentanta interesów rosyjskich w kraju. Jeden z portali napisał nawet, że tego polityka i lidera formacji Za życie, widziano jak wraz z rodziną wsiadał do samolotu, który miał kierować się do Rosji. Jeśliby te informacje się potwierdziły, to mielibyśmy do czynienia z istotnym posunięciem porządkującym sytuację. Nie deklaratywnym, ale faktyczną próbą wyeliminowania z ukraińskiego życia politycznego wpływów Moskwy. Strategiczne partnerstwo z Polską, współpraca ze Stanami Zjednoczonymi, gruntowne reformy gospodarcze, zaproszenie dla inwestorów, również z Polski i wreszcie, być może, uderzenie w narzędzie polityczne Moskwy. Jak na kilka dni, to niemało. Należałoby sobie życzyć, aby młodej ukraińskiej elicie nie zabrakło determinacji w realizowaniu tej polityki.

Marek Budzisz

Tysol.pl

Komentarze (16):

klaus2019.09.4 11:08
Żadnego przełomu pojednania ze strony Ukraińców, zastanawia mnie jedno popieranie tych osób na banderinie które są wrogie Polsce, a eliminując te ltóre jej sprzyjają,Polska polityka wobec Ukrainy to ciągłe kajnie się i na klęczkach, nawet jak w zamian za ekschumacje zażądają w Polsce w każdym mieście pomnika Bandery to go otrzymają nie dając w zamian nic, a piękna Julia tak tu hołubiona dostawała orgazmu w Monachjum jak to Premier Morawiecki został zaatakowany prez dziennikarza węierskiego pochodzenia żyda reprezentującego amerykańską agencję, ta Julia już otwrcie muwi żadnych ustępstw, a jak ustąpi Polakom to rewolucja.
anonim2019.09.4 1:26
szambo się rozerwało i wypłyną z niego ruski troll dzielnicowy i bluzgnął swoim zwyczajem fekaliami. Zboki z PO, SLD i biedronia to zlizują twierdzą ,że to czekolada.
Olej2019.09.3 22:19
Prawda jest taka, że w Europie nie ma kraju bardziej wam sprzyjającego drodzy bracia Ukraińcy. Czy wy ów fakt właściwie doceniacie, czy raczej powodujecie się wschodnim rozumieniem prowadzenia polityki – po sowiecku. W kwestii licytowania się pomnikami; dajmy temu spokój. Wystarczy aby groby przemówiły, groby ofiar po jednej i drugiej stronie, bez sławienia wojennego bohaterstwa. Wtedy bilans wzajemnych ,,dokonań’’ sam wyjdzie – z ziemi. Co do gierojstwa Ukraińskiej Powstańczej Armii i jej sławy na pomnikach w Polsce. Nie znam jakiegokolwiek pomnika na Ukrainie, sławiącego hwałę Armii Krajowej. A gdyby taki był, nie wiem czy przetrwałby jeden dzień. My z przeszłością z wami raczej nie dojdziemy do ładu gdyż wiązałoby się to z przyjęciem straszliwej prawdy o UPA. Gdyby w Polsce chociaż w jakiejś części AK lub NSZ miał tego typu ,,dokonania’’ co UPA na Wołyniu, większość Polaków odżegnała by się od hwały i pamięci. Nie mówiąc o potępieniu. I nie chodzi tu o zamordowanych Polaków gdyż kwestia dotyka wymiaru człowieczeństwa, którego nie da się zatrzeć lub wymazać. Pytanie czy dojdziemy z przyszłością pozostaje otwarte tak długo jak politycy ukraińscy dostrzegą właściwy ciężar relacji z Polską, które Polska proponuje. Jedno jest pewne, kluczem do zbudowania trwałego oporu przeciw sowietom jest porozumienie polsko ukraińskie, ścisłe wojskowe, polityczne i gospodarcze. Cały projekt Międzymorza ma sens ciężaru politycznego w regionie o ile uczestniczyć w nim będzie Ukraina.
Olej2019.09.3 22:21
Oczywiście chwała a nie hwała - za błąd przepraszam.
Mirek2019.09.3 21:48
Ukraina jest w trudnym położeniu ponieważ żaden poważny inwestor nie wejdzie do kraju w którym toczy się wojna . Co by nie mówić to sytuacja Ukrainy stabilna nie jest .
Witek2019.09.3 21:38
Szybko trzeba nadrobić stracony czaś . Czas na zaczęcie nowej ery . Może kiedyś - Wspólne państwo
Lech Keller-Krawczyk2019.09.3 20:04
Pence rzekł coś o Bogu i praworządnym polskim państwie, a my zapłaciliśmy za te dobre słowa 1mld. Tak się robi interesy z idiotami!
Albert Pochwa - matoł i cykor2019.09.3 20:11
Gdzie jesteś 𝐀𝐥𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐏𝐨𝐜𝐡𝐰𝐚 ? Bawisz się w długie idiotyczne pseudonimy? Boisz się konfrontacji i kolejnej kompromitacji, tj. kopa w tą twoją, starczą obwisłą doope. 𝐆𝐢𝐞𝐫𝐨𝐣𝐮 𝐀𝐥𝐛𝐞𝐫𝐜𝐢𝐞 𝐏𝐨𝐜𝐡𝐰𝐚.
Albert Pochwa - matoł i cykor2019.09.3 19:48
Gdzie jesteś 𝐀𝐥𝐛𝐞𝐫𝐭 𝐏𝐨𝐜𝐡𝐰𝐚 ? Bawisz się w długie idiotyczne pseudonimy? Boisz się konfrontacji i kolejnej kompromitacji, tj. kopa w tą twoją, starczą obwisłą doope. 𝐆𝐢𝐞𝐫𝐨𝐣𝐮 𝐀𝐥𝐛𝐞𝐫𝐜𝐢𝐞 𝐏𝐨𝐜𝐡𝐰𝐚.
JS2019.09.3 19:44
dzielnicowy to jest ten co leją na niego i plują szatany z góry a on myśli, że to są jego genialne myśli. Większość naszych myśli nie jest nasza a jest projekcją zewnętrzną od złych albo do dobrych nieziemskich istot. Pozdr.
anonim2019.09.3 19:44
jeszcze za nic się nie pokajali jeszcze za nic nie błagali przebaczenia a już pomniki na granicach o "pojednaniu" stawiać chcą. bandyty bandery chyba. jak się kijów i chechły porządnie przyciśnie to inaczej śpiewać będą. ale cóż kto to ma robić pis? peło-koło?
KtoBrataSięZUPAińcamiTegoPoniosąNaTryzubie2019.09.3 19:40
UPAina jest magazynem z krwią 100.000 Polaków wymordowanych na Wołyniu. Nie wykadzicie tego nawet amerykańskim gazem.
Jam Lech Keller-Krawczyk Żyd dumny pedifil2019.09.3 19:38
Halo, nazywam się Lech Keller-Krawczyk (spolszczone żydowskie -Sznajder) mam lat 70 plus jestem Żydem i homoseksualistą. Szkoły się rozpoczynaja, a ja mam obok podstawówkę nr. 133 (W-wa). Krótki spacer od domu. Kupuje kilka batoników czekoladowych dla chłopaczyków. Co za przyjemność posiedzieć tam i popatrzeć na te młode ciałka chłopczykow. Jestem tu zawsze choć nie pod swoim nazwiskiem. Można mnie znaleźć m.in. pod "nickami":𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲, 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈, 𝐤𝐚𝐥𝐢𝐧𝐤𝐚, 𝐧𝐢𝐤𝐭, 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤 (mam słabość do bolszewików), itp.. Znudzil mi sie poliamorysta, polishpatriot, mordechaj - mam dwa nowe: 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐢𝐚𝐧𝐤𝐚 - 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐞𝐫 A tak naprawdę to jestem starym pedałem bez rodziny, przyjaciół, znajomych. Jeżeli ktoś wątpi, że to nie ja, oto mój email: [email protected] Jestem 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲 Jestem 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈 Jestem 𝐨𝐟𝐢𝐜𝐞𝐫 𝐋𝐖𝐏 Jestem 𝐤𝐚𝐥𝐢𝐧𝐤𝐚, Jestem 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚 𝐃𝐳(iwka), Jestem 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤, Jestem 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐢𝐚𝐧𝐤𝐚 - 𝐋𝐮𝐛𝐥𝐢𝐧𝐞𝐫 i lubię się przebierać jak Rafalala.
Cogito ergo sum2019.09.3 19:36
Duda to jest ten co go olał Trump?
Pimpirimpi2019.09.3 20:30
Duda to ten co nie bredzi o babach, bigosie i polowaniu przy prezydencie USA.
kozub2019.09.3 22:05
A wam Wania szto? Nataszu sałdaty ujeb..li?