Podczas konferencji prasowej w siedzibie PiS Jarosław Kaczyński został zapytany o ocenę gdańskiego szczytu oraz szanse polskich przedsiębiorców na udział w odbudowie Ukrainy. Odpowiedź lidera opozycji była jednoznaczna.

– „Na tej konferencji jest mer Lwowa. Już niezależnie od tego, że banderowiec oczywisty, to jeszcze do tego człowiek, który nie płaci polskiej firmie za wykonaną już pracę. Sama jego obecność jest więc demonstracją ze strony Ukrainy, jak to ma z Polską wyglądać i tutaj nie warto mieć złudzeń” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Słowa prezesa PiS nawiązują do trwającego od miesięcy sporu pomiędzy władzami Lwowa a polską spółką Control Process. Firma twierdzi, że po wykonaniu około 95 proc. prac przy budowie zakładu przetwarzania odpadów kontrakt został zerwany, a należności nie zostały uregulowane. Sprawa była przedmiotem postępowań arbitrażowych oraz licznych publikacji medialnych.

Jarosław Kaczyński odniósł się również do procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską. Przypomniał, że od lat uważa kwestie związane z kultem Stepana Bandery za jedną z najważniejszych przeszkód w relacjach polsko-ukraińskich.

– „Powiedziałem Poroszence już parę lat temu w Sejmie, że wy z banderyzmem do Europy nie wejdziecie” – przypomniał prezes PiS. Jego zdaniem Polska powinna zacząć blokować kolejne etapy negocjacji akcesyjnych Ukrainy do UE do czasu rozwiązania sporów historycznych.

Polityk argumentował, że europejskie standardy nie pozwalają na publiczne gloryfikowanie osób odpowiedzialnych za zbrodnie.

– „Jeśli Ukraina chce być normalnym, europejskim krajem, nie może mieć na sztandarach wyjątkowo okrutnych ludobójców” – podkreślił.

W ocenie Jarosława Kaczyńskiego konferencja w Gdańsku powinna zostać odwołana.

– „Ukraińcom trzeba powiedzieć, że albo przyjmujecie reguły europejskie, albo nie bardzo jest o czym mówić. Wspieramy was w sprawie wojny, Jasionka działa, pomoc z naszej strony jest nadal realizowana, bo leży to w interesie Polski, ale są granice, których nie wolno przekraczać” – zaznaczył.

Dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbywa się z udziałem przedstawicieli rządów, organizacji międzynarodowych oraz biznesu. Ukrainę reprezentuje premier Julia Swyrydenko. Wbrew wcześniejszym spekulacjom do Gdańska nie przyjechał prezydent Wołodymyr Zełenski.