21.04.14, 20:24

Maciej Musiał: "Wiara nie jest powodem do wstydu"

Bardzo cieszę się, że tygodnik WPROST przygotował taki numer. Świadectwa ludzi wierzących, którzy żyją i pracują w świecie na pozór wrogi chrześcijaństwu, ale z drugiej strony jakby nie to, nie ujrzelibyśmy światła płynącego od takich właśnie ludzi. Maciej Musiał, aktor, prezenter, człowiek młody a o wierze mówi tak, jakby przeżył już wiele lat. Jego wywiad to przykład na to, że katolikiem można być wszędzie, nie tylko w środowiskach prawicowych i przykościelnych. Ten bardzo utalentowany aktor daje świadectwo Prawdzie, normalne, bez wywyższania się i bez niepotrzebnych upiekszeń.

Maciej Musiał, na pytanie: "Swoją imprezę z okazji osiemnastki przełożyłeś, bo w Wielkim Poście nie można hucznie balować", odpowiada: " "Tak, bo to dla mnie ważne. Od Tego na górze bardzo dużo dostaję. Jeśli mogę mu to w jakikolwiek sposób zwrócić, będę to robił".

Maciej nie boi się, że zostanie zaszufladkowany jako "Musiał katolik": "Jestem normalnym młodym człowiekiem, który powinien co drugi dzień chodzić do spowiedzi, bo tyle grzeszy - mówi Musiał - Moim zdaniem katolik może iść na imprezę w piątek, może się upić z kolegami, może obejrzeć mecz, nie pójść do szkoły, za to usiąść z kumplami nad Wisłą. Można być wierzącym, a przy okazji normalnym młodym człowiekiem. Powiem jeszcze raz: nie rób ze mnie pierwszego katolika RP".

Czym jest wiara dla Macieja? "Wiara nie jest dla mnie powodem do wstydu. Nie musi się wiązać z biernym siedzeniem w kościele, byciem smutnym. Jestem zwolennikiem teorii, że wiary nie mierzy się liczbą odmówionych różańców, a tym, ile miłości i radości dajesz innym. Jeśli radość bierze się z modlitwy – to super. Cały czas podkreślam, że stereotypowy model smutnego współczesnego katolika jest mi obcy".

[koniec_strony]

Bardzo mądrze Musiał odpowiada na pytanie: "Na ile byłego ministranta dziś interesuje Kościół jako instytucja? Śledzisz doniesienia medialne o skandalach? Wiesz, kto to abp Hoser, ks. Lemański?". Mówi m.in. "Bp. Hosera i ks. Lemańskiego nie wrzucałbym do jednego worka. Zresztą moim zdaniem mówienie tylko o ciemnej stronie Kościoła, która pewnie istnieje, to przesada. Nigdy nie spotkałem złego księdza, mimo że bywam w wielu kościołach. Cały czas poznaję nowych duchownych. Dlatego trochę mnie boli, że o polskim Kościele najczęściej mówi się tylko negatywnie".

Dla aktora ważny jest Papież Franiszek, którego podziwia. Mówi nawet coś takiego: "Może w Kościele rządzi stara gwardia, która nie zawsze rozumie potrzeby młodych ludzi, pokolenia, dla których choćby przekazy płynące z internetu są tak ważne? Ale mam nadzieję, że pojawią się hierarchowie, choćby tacy jak papież Franciszek, którzy zejdą z piedestału i zaczną rozmawiać z młodymi ludźmi ich językiem".
Największym jednak autorytetem dla Macieja, jest Jan Paweł II: "Nie widzę żadnego autorytetu dla siebie poza Janem Pawłem II" - mówi aktor.
Na koniec Maciej Musiał mówi za co jest wdzięczny Bogu: "Za każdy dzień, za rodzinę, za to, co mnie spotyka, za ludzi, którzy są wokół mnie, za pracę. Nawet za to, że mogę Mu teraz dziękować".

Piękne jest to, że mamy takich młodych ludzi, którzy osiągają sukcesy za które dziękują nie sobie ale Bogu. Oby było ich więcej.

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".

Sebastian

Komentarze

anonim2014.04.21 21:27
Panie Salwowski - Zapraszam do analizy
anonim2014.04.21 21:48
man of stagira Fascination nie ma bladego pojęcia czym jest chrześcijaństwo i permanentnie ubiera ten fakt w słowa. Zatem nie przejmuj się :)
anonim2014.04.21 21:57
Fascination ten młody człowiek żyje w kraju Hartmana, Palikota i Latającego Makaronu..
anonim2014.04.21 22:31
Na pierwszej stronie ,,Mu" powinno być z wielkiej litery
anonim2014.04.22 0:00
@m.o.s. Zdaje się że pomyliłeś "Stones-ów z "Pink Floyd" ale zgadzam się: We don't need... ;-)
anonim2014.04.22 0:13
"Nie wstydzę się Boga"... W nowej odsłonie Kościoła "COOL CHURCH LIGHT" Pan Bóg jawi się jak jakaś (za przeproszeniem niepełnosprawność) gdzie szczytem odwagi i heroizmu jest "przyznanie się" do Niego... Przyjmuję zakłady na medialne "nawrócenie" Darskiego... ;-)
anonim2014.04.22 0:55
@man.of.stagira & tomtom "We don't need..." Rozumiem, ze piszecie we wlasnym imieniu? O Was moznaby napisac dokladnie to samo. Poza tym, co Wy robilibyscie na tym forum, gdyby nie bylo tu osob o innych pogladach? Z kim byscie dyskutowali, gdybyscie sie zawsze tak ze soba zgadzali i spijali sobie z dziobkow? :)))
anonim2014.04.22 3:29
@Bandolier ... daje na tace średnio mniej niż równowartość jednego kiepskiego piwa. @LiczbaPi ... ta uwaga a latwości bycia "letnim" katolikiem jest chyba najbardziej trafną diagnozą sytuacji.
anonim2014.04.22 7:07
Wiara nie jest powodem do wstydu - pełna zgoda. Wywiad do Wprost już niestety tak.
anonim2014.04.22 9:41
nie głoście niewłaściwej religii,nie zajmuj się baśniami i genealogiami bez końca(służą one raczej dalszym dociekaniom niż planowi Bożemu zgodnego z wiarą)Wiara ma wychodzić z czystego serca,dobrego sumienia i wiary nieobłudnej.Jeżeli się od tego odstąpi, służy to czczej gadaninie.
anonim2014.04.22 10:38
@Aniasz Również w moim imieniu i zdecydowanej większości na tym forum.
anonim2014.04.22 10:49
Gandalf żyje !!!
anonim2014.04.22 10:52
Musiał uważa, że można dać Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Wiara powierzchowna bez przełożenia na czyny a wiara bez uczynków jest martwa.
anonim2014.04.22 10:53
"Z kim byscie dyskutowali, gdybyscie sie zawsze tak ze soba zgadzali i spijali sobie z dziobkow? :)))" Spijajmy sobie z dziobków to takie słodkie i różowe ,prawie jak stringi posła Biedronia.
anonim2014.04.22 11:00
@Aniasz Nie potrzebujemy ale tolerujemy i reagujemy... Wasza obecność jest natomiast na rękę redakcji ponieważ ma decydujący wpływ na "klikalność" więc to dzięki Wam ten portal się rozwija ;-) Obserwując aktywność ateistów na katolickich portalach - szczery uśmiech częściej gości również na naszych twarzach więc po tej stronie korzysta na tym każdy... a kto wie, być może z czasem nawet ktoś z "Was"... Do tego potrzeba jedynie otworzyć się na pewne treści ;-)
anonim2014.04.22 11:52
Man of Stagira Fascination zwykle albo czegoś nie rozumie albo ktoś jej nie rozumie. Stopień intelektualnej aleinacji tej zarozumiałej i przemądrzałej kobiety powoduje, że odwoływanie się do rozumu w dyskusjach z ta osobą. w ogóle traci jakikolwiek sens.
anonim2014.04.22 12:35
@man.of.stagira Czytajac komentarze osob o pogladach bliskich Twoim odnosze wrazenie, ze "tough control" swoich bliznich uprawiacie wlasnie Wy, komentujac jakies duperele, ktore Waszym zdaniem sa obraza kosciola, sprzeniewierzeniem sie doktrynie, nauce kosciola etc. etc. i generalnie stwarzaja okazje, zeby sie do kogos przyczepic. Przykladem moze tu byc: wytykanie papiezowi nieodpowiedniego zdaniem frondokatiolikow zachowania podczas liturgii, niewystarczajace werbalne walenie przez niego po glowach biskupow, jesli wyrazaja swoje zdanie, wystepy jakies siostry w talent show czy spiewajacego ksiedza (no bardzo gorszace:)), powatpiewanie w szczerosc wiary Kozuchowskiej, bo w ramach wykonywania zawodu aktorki caluje na ekranie obcego faceta albo zdejmuje fatalaszki (no o tym akurat pisal p. Salwowski, super ultras, ale podejrzewam, ze frondowi kontrolerzy sie z nim w pelni zgadzaja). Przykladow jest cala fura. Chyba nie powinno zatem dziwic to, za taka spinka, brak otwartosci i permanentne skupienie na kontrolowaniu innych, chocby nikomu krzywdy nie robili, moze niektorych zdumiewac, smieszyc,a czasem denerwowac i prowokowac do komentarzy. I powinniscie sie cieszyc, ze ktos podejmuje uprzejmy dialog, bo inaczej wialoby tu nuda, chlodem i atmosfera bylaby gesta od jadu. Obawiam sie, ze nie byloby wyjscia i musielibyscie sie sami pozagryzac:) Is there anything/anyone else you don't need?
anonim2014.04.22 12:46
@tomtom Na jakie tresci? :) I Nie szufladkuj ludzi tak pochopnie. Skad wiesz, kto tu jest ateista a kto nie?
anonim2014.04.22 12:50
@Credo A kto dal im i Tobie prawo do wypowiadania sie w imieniu wiekszosci?
anonim2014.04.22 12:54
@Aniasz Treści jakie ma do przekazania druga strona... na tym polega "uprzejmy dialog" o którym raczyłeś wspomnieć... ;-) Co do szufladkowania to wiedz że nie mam takiego zwyczaju- zwykle to moi rozmówcy sami się szufladkują w sposób dla siebie bezlitosny... Pozdrawiam serdecznie
anonim2014.04.22 13:30
@tomtom A dlaczego "bezlitosny"? Czy bycie ateista to cos zlego? No chyba, ze jestes oredownikiem twierdzen bpa Depo, ze ateizm = satanizm:))) To wtedy sorki, ale obawiam sie, ze znika nam w tej kwestii jakikolwiek punkt stycznosci jesli chodzi o dialog :( Bardzo rzadko widze, ze ktokolwiek tutaj deklaruje sie jako "ateista" albo "katolik" i slusznie, bo tez nie widze powodu, dla ktorego potrzeba by tu bylo jakiejs deklaracji/legitymacji/zaswiadczenia od proboszcza. Natomiast tutejsi frondokatoliccy komentatorzy uwazaja, ze swietnie sobie radza z identyfikowaniam ateistow (co nie jest oczywiscie obrazliwe, ale ja uwazam, ze prawo do takich deklaracji nalezy pozostawic osobie, ktorej to dotyczy). Ba, niektorzy tutejsi spece od namierzania wrogow czy tacy, ktorym do dzis zal wyjsc z podziemia nie szczedza sobie trudu i nie wahaja sie nazywac komentatorow o innych pogladach "lewakami", "postepakami", "agentami czegos tam", "pedalami". I potrafia to zdiagnozowac na podstawie jednego komentarza!:))) I jeszcze drobna (moze nieistotna w dobie szalejacego gender ale jednak tak dla scislosci...) korekta: "raczylas wspomniec" zamiast "raczyles wspomniec". I've happened to be a woman. Pozdrawiam
anonim2014.04.22 14:01
@Aniasz "Czy bycie ateista to cos zlego?" Z punktu widzenia mojej wiary ateizm jest jedynie mizerną próbą negacji istnienia Boga jako Stwórcy Wszechświata więc raczej nazwałbym go "BRAKIEM" lub postawą wynikającą z braku...- MIŁOŚCI którą jest Bóg... To "samoszufladkowanie" przebiega w sposób bezlitosny szczególnie w przypadku tych rozmówców którzy cechują się "wiarą" że Wszechświat "sam się zrobił" etc... wiesz, wybuchy i te sprawy... ""raczylas wspomniec" zamiast "raczyles wspomniec"" Bardzo przepraszam- Nie miałem okazji wcześniej z Tobą rozmawiać więc postaram się zapamiętać ale Twoje wypowiedzi w tym wątku były raczej w konwencji "unisex" a z ich treści płynęły wyraźne skojarzenia do pewnego arcykapłana Annasza który przesłuchiwał Jezusa przed śmiercią więc może stąd pomyłka... ;-) Spokoju i Radości!!!
anonim2014.04.22 14:08
"Religia jest wszechobecna - jej nauka w szkołach finansowana jest przez państwo, publiczna telewizja z kanonizacji JPII robi event roku, premier składa religijne życzenia, prezydent oficjalnie uczestniczy w mszach, etc, etc. To są FAKTY, a nie czyjeś paranoidalne zwidy, że go ateiści atakują czy absurdalne poczucie "dyskryminacji", bo nie zawsze uda się zapisać prawo pod dyktando religii." Ten cytat to jest jedna z większych manipulacji stworzonych przez Fascination. - Finansowanie nauczania przedmiotu o nazwie "religia/etyka" - Wykorzystywanie przez media kanonizacji Jana Pawła II do własnych medialnych celów. - Odwoływanie się przez premiera do haseł religijnych. - Uczestnictwo prezydenta w uroczystościach religijnych. To są "fakty" świadczące jedynie o ideologicznym wykorzystywaniu religii do celów ekonomicznych i politycznych. Tego rodzaju "fakty" niekoniecznie są aktami religijnymi. Równocześnie ci sami politycy, dziennikarze, publicyści, którzy z jednej strony ideologicznie wykorzystują religijność ludzi dla własnych ekonomicznych i politycznych korzyści z drugiej strony tworzą prawa, klimat i atmosferę w której autentyczni chrześcijanie są coraz bardziej marginalizowani, dyskredytowani i eliminowani z udziału w życiu publicznym. Postulaty tzw. "państwa świeckiego" czy wprowadzania tzw. "rozdziału kościoła od państwa", jakie raz po raz zgłasza (także na Frondzie) niejaka Fascination, nie są w swojej istocie niczym innym jak planową strategią niszczenia przejawów jakiejkolwiek autentycznej religijności.
anonim2014.04.22 14:46
@tomtom " Twoje wypowiedzi w tym wątku były raczej w konwencji "unisex" a z ich treści płynęły wyraźne skojarzenia do pewnego arcykapłana Annasza który przesłuchiwał Jezusa przed śmiercią więc może stąd pomyłka" No wlasnie!:) I to jest jeden z przykladow pokazujacych, jak latwo ulec pozorom i dac sie zwiesc stereotypom... Nie musisz przepraszac, nie poczulam sie urazona (bo niby czym? :)), moj komentarz sluzyl jedynie uscisleniu faktow. Moje czesto "unisex" wypowiedzi to swiadomy i celowy zabieg. Interesujace jest to, ze jesli sa pisane w taki sposob, to w zasadzie wszyscy zakladaja, ze pisze je facet:)! Ciekawe zjawisko dla tropicieli gendera... Hm, no i prosze jak sympatycznie moga sobie porozmawiac osoby o nieco odmiennych pogladach! Chociaz to przyrownanie do Annasza... no nie wiem:) I Wy twierdzicie, ze nas tu nie potrzebujecie! Mozliwe, ze bez naszego "challenge'u" rozleniwilibyscie sie umyslowo do cna :))))) Pozdrawiam
anonim2014.04.22 15:09
Aniu Sz ale nam wszystkim zrobiłaś psikusa... ;-) ... "Moje czesto "unisex" wypowiedzi to swiadomy i celowy zabieg." Jedno jest pewne- Dzięki "Waszej" obecności na frondzie jest znaaaacznie weselej ;-) Pa
anonim2014.04.22 18:08
@tomtom Oj tam oj tam, no nie popadajmy w skrajnosci, nie przeceniaj mnie czlowieku!:) Az tam zaraz psikusy! Zwykle, prozaiczne potwierdzenie, ze pewne wlasciwosci jezyka pozwalaja (nawet bez specjalnej aktywnosci i nie oszukujac nikogo) podsterowac odbior rzeczywistosci. To nie jest nic nowego, dawno poopisywane przez lingwistow i zapewne w podrecznikach opisujacych socjotechniki (tfu, tfu) tez, ale inaczej jest jak sie o tym czyta, a inaczej jesli sie samemu tego z niejakim zaskoczeniem doswiadczy. Bardzo latwo np. zaobserwowac, ze ultrafrondersi, ze swoim hiperstereotypowym mysleniem automatycznie przestrajaja sie komunikacyjnie w zaleznosci od tego, czy interlokutorem jest mezczyzna czy kobieta. Glownie wyraza sie to w doborze inwektyw i tzw "czulych punktow" w ktore pragna walnac swoimi piastkami zacisnietymi na klawiaturach. Wybacz, nie zacytuje, bo to jest tak chamskie, ze wstyd przytaczac. Ale ciesze sie, ze czerpiesz wreszcie radosc z "naszej" tu obecnosci. Licze, ze bedzie "Was" coraz wiecej i ze bedziecie tu o nas dbac i holubic:))) Pozdrawiam Cie. BTW: Twoje "Pa" skierowane do mnie swiadczy o tym, ze wlasnie sie "komunikacyjnie przestroiles"! :)))