03.11.19, 15:30

Ks. prof. Robert Skrzypczak: Synod Amazoński. Czas na dogmatyczny ruch oporu

Portal Fronda.pl, Paweł Chmielewski: Zakończył się Synod Amazoński. Biskupi poprosili papieża między innymi o zgodę na odgórne stworzenie amazońskiego rytu liturgicznego. To podnosi bardzo poważny problem inkulturacji. Jak rzecz wygląda dzisiaj w praktyce pokazała w dramatyczny sposób sprawa figurek Pachamamy. Jeszcze przed Synodem wielu komentatorów wyrażało poważne obawy o czystość doktrynalną zgromadzenia; w dokumencie roboczym – Instrumentum laboris – prezentowano przecież Amazonię z jej pogańską kulturą jako jakieś nowe źródło Objawienia. Czy w ocenie Księdza Profesora Synod Amazoński rzeczywiście stwarza poważne problemy dla naszej wiary w tym właśnie zakresie?

Ks. prof. Robert Skrzypczak: Vittorio Messori, włoski dziennikarz, który przeprowadził głośne wywiady ze św. Janem Pawłem II i wcześniej z Józefem Ratzingerem, w czasie pontyfikatu Franciszka milczał – aż do teraz. 28 października udzielił wywiadu dziennikowi „La Verità”, dając wyraz swojemu olbrzymiemu zaniepokojeniu. Messori z wielką delikatnością powiedział, że wydaje mu się, iż papież Franciszek chce położyć ręce na depozycie wiary. Po II Soborze Watykańskim mieliśmy trzech wielkich papieży, którzy wprowadzali wiele uaktualnień do samego rozumienia życia chrześcijańskiego. Jednak żaden z nich nie ważył się naruszyć depozytu wiary. Teraz wydaje się, jakby takie naruszanie działo się za przyzwoleniem papieża.

We wspomnianym Instrumentum laboris odwołano się do tez tak zwanej teologii pierwotnej plemienności, związanej zresztą silnie z teologią wyzwolenia. Pierwszy poświęcony jej kongres odbył się w Meksyku już w 1940 roku. Amazonię zaprezentowano jako locus theologicus, miejsce objawiania się Boga. My wierzymy, że Bóg objawia się przez historię, wydarzenia, swoje Słowo, ale przede wszystkim – przez osobę Jezusa Chrystusa. Teologia pierwotnej plemienności cechuje się fascynacją rodzimymi kulturami, przekonaniem, jakoby człowiek pierwotny był nieskażony cywilizacją i zachował przyrodzoną niewinność. Chrześcijaństwo jawi się tu jako pobrudzenie. Jeden z głównych organizatorów Synodu, austriacki biskup Erwin Kräutler, chwalił się niedawno, że przez ponad 20 lat pracy na misjach w Amazonii nie ochrzcił żadnego tubylca. Figurki Pachamamy, która w Peru i w Bolwii uznawana jest za boginię płodności, lądują w Ogrodach Watykańskich, potem w kościele Santa Maria in Traspontina; to budziło i budzi obawy o pojawienie się jakiejś wyrwy czy wyłomu w świadomości niektórych ludzi w Kościele. To przyzwolenie na powrót do idolatrii pod pozorem okazywania szacunku pierwotnym kulturom. Wyrzucenie tych figurek do Tybru było znakiem niemalże profetycznym. Nie bez powodu niektórzy kardynałowie i biskupi, jak Walter Brandmüller czy Athanasius Schneider, przestrzegali przed Synodem, że zgromadzenie może okazać się heretyckie.

 

Synod Amazoński, przy wszystkich swoich pozorach, był zgromadzeniem poświęconym przede wszystkim sprawie celibatu. Ojcowie Synodalni w dokumencie finalnym poprosili papieża o cząstkowe zniesienie obowiązku bezżenności. Nie wiadomo, co dokładnie zrobi z tym papież, ale wydaje się, że – tak jak to z góry zakładano – po Synodzie różne episkopaty zyskają możliwość wyświęcania żonatych na kapłanów. Jak Ksiądz Profesor ocenia tę rewolucyjną w gruncie rzeczy zmianę?

Przywołam tutaj dwa fakty, które wydarzyły się jeszcze przed rozpoczęciem Synodu. Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu w styczniu tego roku papież Franciszek nawiązał do pewnej książki niemieckiego biskupa Fritza Lobingera, misjonarza pracującego w Afryce. Lobinger opracował koncepcję, według której w Kościele można byłoby podzielić się ze świeckimi pewnymi elementami sakramentu święceń. Zarazem jednak pytany o zniesienie celibatu przywołał słowa św. Pawła VI, który mówił, iż wolałby umrzeć, niż naruszyć celibat. Franciszek zadeklarował, że nie zniesie obowiązku bezżenności kapłanów. Oczywiście takie postawienie sprawy może utonąć w jakiejś pokrętnej hermeneutyce – tak, jak stało się w dokumencie końcowym Synodu Amazońskiego. Ojcowie Synodalni wyrazili ogromny szacunek do celibatu i napisali, że jest on potrzebny i trzeba go rozwijać; ale z drugiej strony otworzyli furtki, jakoby wymuszone trudną sytuacją ludów amazońskich niemających dostępu do sakramentów z powodu braku kapłanów. Pojawiły się propozycje wprowadzenia viri probati czy też „docenienia” roli kobiet, tak, by kobiety mogły zostać dopuszczone do pierwszego stopnia święceń, czyli do diakonatu lub też by mogły kierować parafiami. Ja mam osobiście wrażenie, że punkty dokumentu synodalnego o celibacie i kobietach są pewnym polem startowym do Drogi Synodalnej, która ma rozpocząć się 1. grudnia w Niemczech. Niektórzy niemieckojęzyczni teologowie przygotowali sobie grunt do wprowadzenia większości tych zmian, o które dobijają się od początku lat 90. poprzedniego wieku. W dokumencie końcowym Synodu znajduje się uwaga, że koncepcja viri probati czy diakonatu kobiet mogłaby mieć zastosowanie nie tylko do Amazonii, ale do Kościoła powszechnego.

Niepokojące pomruki wydawał z siebie jeszcze przed Synodem Leonardo Boff, jeden z ojców założycieli teologii wyzwolenia. Postulował wymyślenie i zbudowanie Kościoła na nowo. Odpowiedział na to w swoim głośnym liście opublikowanym na łamach „Klerusblatt” Benedykt XVI. Skrytykował tych, którzy chcą usuwać negatywne skutki sekularyzacji proponując jakiśnowy Kościół. Moim zdaniem manipulowanie w kościelnych strukturach jest przejawem infiltracji Kościoła myśleniem marksistowskim. Marksizm uważał, że byt człowieka można polepszyć zmianą struktur – dokładnie odwrotnie, niż nauczał Jezus Chrystus. Według Chrystusa to ludzkie serce jest miejscem dotkniętym grzechem. Człowiek musi zostać uzdrowiony w Chrystusie i dopiero wówczas naprawie ulegną struktury i relacje. Potrzebujemy chrystocentryzmu. O tym mówił do ludów amazońskich św. Jan Paweł II na spotkaniu w 1985 roku. Dzisiaj mamy do czynienia z rażącym pomijaniem pierwszeństwa Chrystusa w końcowym dokumencie Synodu.

 

Papież Franciszek mówi bardzo wiele o synodalności Kościoła, jego decentralizacji, odejściu od modelu centralnego sprawowania władzy. W praktyce jednak wygląda to dość zaskakująco. Oto zwołuje Ojciec Święty synod dla Amazonii, zaprasza na niego grupę niemieckojęzycznych biskupów i teologów oraz grupę biskupów z Ameryki Łacińskiej, często zresztą finansowo i intelektualnie zależnych od krajów niemieckojęzycznych. Taki bardzo wąsko zmontowany synod zajmuje się kwestiami dotyczącymi całego Kościoła powszechnego, wprowadza zmiany w celibacie czy roli kobiet, po prostu zmieniając rozumienie kapłaństwa. Jak Ksiądz Profesor odczytuje postępowanie Ojca Świętego?

Mamy zamęt w rozumieniu Kościoła. W tle jest dawny spór teologiczny i eklezjologiczny Józefa Ratzingera z Walterem Kasperem. Ratzinger mówił zawsze o pierwszeństwie Kościoła powszechnego nad partykularnymi; Kościół narodził się z przebitego boku Ukrzyżowanego, a dopiero potem znalazł swoje konkretne historyczne aplikacje w postaci wspólnot. Kasper z kolei kładł zawsze nacisk na równoczesność pojawienia się Kościoła powszechnego i Kościołów partykularnych; wyobrażał sobie, że Kościół jest sumą autonomicznych wspólnot, w których w każdej działa Duch Święty. Ten spór wychodzi teraz na jaw. Pojawia się propozycja w postaci wykrzyknika postawionego przy idei synodalności. Kościół po św. Janie Pawle II i Benedykcie XVI miałby zostać przemyślany na nowo. Tamci papieże, twierdzą zwolennicy zmiany, mieli nadać prymatowi Piotra zbyt duże znaczenie. Dlatego idzie się dzisiaj w kierunku synodalności, ale silnie przeakcentowanej. Taki kierunek pojawił się już we wcześniejszych dokumentach papieża Franciszka, Evangelii gaudium czy Amoris laetitia. Ojciec Święty zasugerował, że Stolica Apostolska mogłaby przenieść na konferencje episkopatów pewne kompetencje doktrynalne. To stwarza zagrożenie czegoś, co ja nazywam archipelagizacją Kościoła. W zależności od decyzji poszczególnych episkopatów kształt życia chrześcijańskiego będzie przybierał różne postacie. W jednym państwie mamy interkomunię czy Komunię dla rozwodników, w drugim nie; teraz możemy sobie wyobrazić obowiązek celibatu w jednym kraju, a w innych znowu nie. Będziemy się od siebie oddalać. To swoista krypto-schizma. Przestrzega przed nią wielu biskupów, teologów i watykanistów. A wszystko zaczyna się od rozumienia Kościoła i władzy w Kościele, od spojrzenia na rolę papieża i biskupów. Znaleźliśmy się na bardzo grząskim gruncie.

 

W Kościele powszechnym dzieją się rzeczy wielkie, ale w Polsce nie widać zbyt poważnej debaty. Wydaje się, że wszystko dzieje się poza nami. Główne katolickie media relacjonują światową dyskusję bardzo pobieżnie, biskupi bardzo rzadko odnoszą się do omawianych problemów. Zmienia się katolicka tożsamość i sposób życia bez udziału Polaków. Czy to nie oznacza, że wkrótce będziemy zmuszeni do przyjęcia zupełnie gdzie indziej ustalonych reform, bo sami nie będziemy mieć siły dla obrony naszej własnej katolickiej tożsamości?

Być może Synod Amazoński nie dotrze do nas poprzez media czy sprawozdania. Pewnego razu w naszej parafii pojawi się pani Jadwiga jako nowy wikariusz, albo przyjedzie nowy proboszcz – z żoną i trójką dzieci. Dopiero wtedy uświadomimy sobie, że w Kościele coś się dzieje dziwnego. W Polsce jest rzeczywiście mały poziom zainteresowania tym, czym żyje Kościół powszechny. Media przekazują mało wiadomości na temat szczegółów Synodu i okołosynodalnej debaty. Zainteresowani tymi problemami muszą szukać wiedzy w obcojęzycznych mediach. W Stanach Zjednoczonych zainteresowanie jest ogromne; codziennie publikowane są tam wypowiedzi, analizy, filmy, sprawę komentują kapłani i biskupi. Podobnie jest we Włoszech; strony watykanistów wprost pulsują od informacji i komentarzy. Powstają nawet powieści wieszczące przyszłość Kościoła, jak „Ostatnia batalia” Aldo Marii Vallego.

Być może dojdziemy do sytuacji, w której to ludzie świeccy będą bardziej bronili czystości katolickiej wiary niż zdezorientowani albo uśpieni pasterze. W Polsce być może jest pewne wyczekiwanie, myślenie, że trzeba dopiero zobaczyć, co się stanie, że może to jakiś koszmar, który minie, a papież ostatecznie wszystko uporządkuje i nada sprawom właściwą hierarchię. Kto tak myśli, ten powinien także zacząć się modlić. Musimy zareagować zdwojoną modlitwą o to, by Bóg pomagał Kościołowi odnaleźć się w sytuacji chaosu, żeby Duch Święty wsparł papieża w podejmowaniu wiążących przecież decyzji. Czasem jest tak, że powszechny zmysł wiary ratuje Kościół przed wypadnięciem z właściwych torów. Czas jest bardzo delikatny. Także jako teologowie potrzebujemy trzymać rękę na pulsie i badać znaki czasu, będąc w nieustannym dialogu z Panem Bogiem. Obojętność jest formą kapitulacji. Nie wolno nam tego robić. Jednym ze sposobów reagowania jest przeżywanie tajemnic bolesnych z Matką Kościoła. Pasterze potrzebują być budzeni beczeniem owiec, żeby nie żyć w takim przekonaniu, iż po epoce św. Jana Pawła II i bł. ks. Jerzego Popiełuszki już nic nam nie grozi. To iluzja. Trzeba domagać się głoszenia zdrowego chrześcijańskiego życia, podawania pokarmu z czystych źródeł; trzeba zmuszać pasterzy do gorliwości pozbawionej ideologii. Domagać się Słowa, dobrego nauczania, wierności wobec Biblii i Katechizmu. Wydaje mi się, że duszpasterze i teologowie powinni przemyśleć dzisiaj jakąś formę dogmatycznego ruchu oporu. Idzie o cnotę męstwa przeciwstawiania się i ujawniania tego, co nie jest ortodoksyjne, co nie pochodzi od Chrystusa i Ewangelii. Dzisiaj wkraczamy na obszar, w którym padają pytania o to, kto jest Zbawicielem i co zbawia człowieka.

Komentarze

Grzegorz2019.11.4 12:03
Czy Księża będą zakładać rękawiczki jak W szpitalu ? podczas udzielania Najświętszego Sakramentu . Co na to sanepid O zagrożeniach mikrobiologicznych ?
athos2019.11.4 10:22
Rozbijanie Kościoła powszechnego na Kościoły lokalne, które miałyby się różnić doktrynalnie, jest bardzo poważnym przestępstwem, za które odpowiedzialny bezpośrednio jest Franciszek i to niezależnie od winy niemieckich doradców i pomagierów. Bo cóż to znaczy, że w Niemczech będzie (jest!) interkomunia (czyli katolicka komunia dla protestantów), czy komunia św. dla rozwiedzionych, żyjących w ponownych związkach, w Niemczech czy Austrii a w Polsce nie. Cóż to znaczy? Znaczy to tyle, że lokalni biskupi na lokalnych synodach decydują o tym, co dotąd było w kompetencji Boga Jezusa Chrystusa. Bo przecież Chrystus nie może czego innego wymagać w Niemczech, a czego innego w Polsce. Nie ma dwóch (czy wielu) objawień, jest jedno objawienie w jednym Piśmie Świętym i w jednej Tradycji katolickiej. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że Chrystus został wypędzony z własnego Kościoła, zaś biskupi (nie wszyscy oczywiście, tylko ci "postępowi") i biskup Rzymu przestali Go traktować poważnie i przejęli w sposób bezprawny Jego władzę. Znaczy więc, że przestali być ludźmi wierzącymi w Boga, zaś z Kościoła, tworzą jakiś anty-kościół zgodnie z planami wrogów Kościoła. Wierzący świeccy mają prawo i obowiązek temu się przeciwstawiać. Sprawa jest poważna.
and1232019.11.4 9:55
Nasz Kościół skręca w drogę protestantyzmu, ktory został rozwodniony i praktycznie zanika. Nie tędy droga. Pamiętam jak Jan Pawel II groził palcem tym wszystkim teologom wyzwolenia.
Celestyn2019.11.4 8:42
Celibat zależy od sytuacji społeczno-ekonomicznej wokół Kościoła, decyzje podjęte przez ludzi w średniowieczu mogą ulec zmianie. Nie można tylko kierować się przy pozostawieniu celibatu obawą o majątek Kościoła. Celibat skazuje księży i ich otaczane opieką kobiety na posiadanie dzieci z luźnego związku partnerskiego, kiedyś zwanych bękartami.
Radar2019.11.4 7:58
Synod i herezje na szczytach Watykanu oburzają wiernych. Ja uważam że Bóg jeśli zechce oczyści kościół - być może robi to właśnie teraz. WILKI zrzucają OWCZE skóry - to dobrze. Co najwyżej kościół zostanie Katolicki - a przestanie być Rzymski co jak widać od wieków jest skazą na kościele Chrystusa.
sp2019.11.3 21:42
Pani Jadzia może przyjechać, ale udzielić co najwyżej chrztu swoim dzieciom. Bo inne matki i ojcowie też mogą sami ochrzcić swoje pociechy, jeśli prawdziwi kapłani się uchylą od tego.
reline2019.11.3 21:01
Po epoce Jana PawłaII już nic nam nie grozi? Wręcz przeciwnie. JPII zapoczątkował wspólne modlitwy z szamanami w Asyżu już w 1983 roku. Dlaczego ks. Skrzypczak udaje że tego nie było?
!!!2019.11.3 21:25
To było w 1986 roku.Z resztą się zgadzam.
matis892019.11.3 22:05
Bergoglio Fałszywy Prorok, nie katolik stawia bożków i inne religie na równi, włącznie z religią LZPNGT gejów i ateistów. Jan Paweł II i Benedykt XVI to katolicy, a Bergoglio jest wyznawcą Religi Światowej wspieranej przez lewakoateistów za masonerią i lewactwem.
JONASIK2019.11.3 21:01
A new monk shows up at a monastery where the monks spend their time making copies of ancient books. The new monk goes to the basement of the monastery saying he wants to make copies of the originals rather than of others' copies so as to avoid duplicating errors they might have made. Several hours later the monks, wondering where their new friend is, find him crying in the basement. They ask him what is wrong and he says: “The word is CELEBRATE, not CELIBATE!"
Przeciw kretynom2019.11.4 11:50
Bla bla bla
reline2019.11.3 20:58
W Polsce pisze się o synodzie albo aprobująco - jezuicki Deon, albo zamilcza się jak - Gość Niedzielny. Jedynie PCh24 relacjonuje obiektywnie i i krytycznie.
Cool2019.11.3 20:18
Dogmatycznie przybijcie się do pluszowych krzyży, wy męczennicy pałacowi wy.
Przeciw kretynom2019.11.4 11:49
A ty się trzymaj deski sedesowej, ty kloaczny prześmiewco.
matis892019.11.3 19:45
Następnego katolickiego papieża już nie będzie przed powrotem Pana na Sąd, a ostatni katolicki to Benedykt XVI. Bergoglio to Fałszywy Prorok antychrysta. To oszust, poganin, mason, lewak i tęczowy, więc jest też prawdo podobieństwo że Beroglio jest do tego gejem... - to nie jest katolik, ani chrześcijanin. Więc ci co mówią że KK już miał gorsze problem, z nich wychodził i teraz też tak będzie - KŁAMIĄ, UDAJĄ NAIWNYCH LUB NIEROZGARNIĘTYCH i NIEŚWIADOMYCH. To co jest za Bergoglio Fałszywego Proroka, takiego bagna na stulecia gdyby nie powrócił Pan nie zrobił nikt w KK.
Klerbusters2019.11.3 19:44
Prawdziwy kościół katolicki księdza Tadeusza pseudonim ojciec To nazwa nowej polskiej katolickiej sekty
Przeciw kretynom2019.11.4 11:48
Ojciec Tadeusz przynajmniej jest wierny Chrystusowi i Jego Kościołowi, czerwony psie.
Bez żadnego trybu2019.11.3 19:19
Macie w tym kościele burdel jak u Banasia.
Durczykiewicz2019.11.3 19:18
Dlaczego nie wrócić do celibatu dobrowolnego?? Przecież tak było przez wieki! Słowa Jezusa o tym, żeby się wyrzec wszystkiego, moim skromnym zdaniem, odnosi się do wszystkich stanów i powołań. Ojciec ma się wyrzekać wszystkiego, i kapłan także, człowiek bogaty ma byc wolny od wszelkich przywiązań i biedny także...problem w tym, że zniesienie przymusu celibatu oznacza fakt ujawnienia silnego lobby homoseksualnego i wielu księzy tego się boi. Poza tym, dany ksiadz który ma rodzinę żonę dzieci musiałby normalnie pójść do roboty, a tego może też się nie chce. Służenie w parafii byłoby poza czasem jego pracy zarobkowej...za posługiwanie głoszenie Słowa Bożego nie dostawałby już takiej kasy jak to jest obecnie...no nie wiem, tak, czy tak jest źle...
krzysztof2019.11.3 18:36
JEŻELI KOŚCIÓŁ HIERARCHICZNY NAS ZDRADZI I PRZYJMNIE DIABELSKIE SZTUCZKI TO RDZENNY KOŚCIÓŁ ZEJDZIE DO PODZIEMIA
jokR2019.11.3 18:27
Niesławną figurkę z Paczamamą łączy tylko to, że przedstawia ciężarną kobietę. Może w PL pozycja wydaje się decydująca, ale w tradycyjnej kulterze jest to pozycja kobiety słuchającej mężczyzny (na kolanach) i mamy ją nawet w Biblii Ja bym zastanawiał się nad "intronizacją" jajka i zająca - obcych chrześcijaństwu elementów polskiej Wielkanocy
Reytan2019.11.3 18:38
znowu bolszewik udzielajacy nam rad.
Durczykiewicz2019.11.3 19:21
Bzdury wypisujesz...
Ultima Thule2019.11.3 18:11
Czyżby szykowała się powtórka trupiego synodu? https://pl.wikipedia.org/wiki/Synod_trupi
Mirek2019.11.3 18:08
Według mnie wśród kleru nastąpiła utrata wiary. Kościół jest ogarnięty przez masonów. Uważają, że Boga nie ma. Są działania w kierunku unifikacji wiary. Ponieważ, jak sądzą większość ludzi ma potrzebę wierzenia, to trzeba im coś dać co będzie wiarą uniwersalną. Chcą połączyć główne nurty w jedną bałwochwalczą "wiarę". Jak pisało wielu wizjonerów, kościół zostanie ukrzyżowany, tak jak Jezus Chrystus. Nam pozostaje modlitwa do Najświętszego Serca Jezusa. Musimy modlić się o kościół ustanowiony przez Chrystusa. Prosić o danie nam światłości abyśmy pozostali wierni Jego wiecznym słowom i aby wspomniał nas kiedy zakończymy pielgrzymkę na tym świecie. Można powiedzieć: Ty Chryste zajmij się tym.
anonim2019.11.3 17:41
Z tego co można zaobserwować Papież cofa się przed silnym oporem, pobłażliwość tylko go zachęca do ekscesów!
Topek2019.11.3 17:22
No i tak się rozwalicie kościół od środka, chyba że polski kościół przejdzie na prawosławie
Reytan2019.11.3 18:35
jestes prawdziwym idiota
dzielnicowy2019.11.4 10:40
Ale wymyśliłeś , Moskalu !
Michał Pasierb 2019.11.3 17:17
"Dzisiaj wkraczamy na obszar, w którym padają pytania o to, kto jest Zbawicielem i co zbawia człowieka."- Tylko ON - JEZUS CHRYSTUS. Auto-soteriologia to herezja.
ARA2019.11.4 9:29
Nie Co zbawia człowieka, lecz KTO zbawia człowieka.
Marek2019.11.3 16:55
No niestety widać w wypowiedziach ks. prof. prawdziwy stosunek do kobiet i rodzin: "Pewnego razu w naszej parafii pojawi się pani Jadwiga jako nowy wikariusz, albo przyjedzie nowy proboszcz – z żoną i trójką dzieci". Nie dalo sie ukryc poczucia wyzszosci. A co "pani Jadwiga" powinna wg ks. robic w Kosciele? Sprzatac za darmo, piec ciasta na przyjecia na plebanii, wrzucac na tace itd? A moze byc kochanka ks. proboszcza - zona po prostu, ale nieoficjalnie, tak zeby nie zlamal ks. proboszcz przypadkiem celibatu? Bo celibat to bezzenstwo przeciez, a tu o zadnej zonie nie ma mowy... Bo celibat to wg ks. dogmatyka to dogmat jest... hmmm... Skupcie sie mądralinscy teologowie od siedmiu bolesci na Ewangelia i czy zyjecie z nia zgodnie i jaki przyklad dajecie ludziom. Bo to jest dla Was pole do popisu i nie gadajcie o jakims dogmatycznym oporze... Wszystko sie Wam pomieszalo i to jest problem. I dajcie spokoj sw. Janowi Pawlowi. Nie traktujcie go przedmiotowo i instrumentalnie. Te kariery naukowe w oparciu o nauczanie JP II, te eventy religijne majace przykryc mialkosc duszpasterstwa, muzea, relikwie, pamiatki, rocznice urodzin, swiecen, wyboru na papieza, zamachu, smierci, beatyfikacji, kanonizacji, pielgrzymek, dni papieskie... Beatyfikacja rodzicow, Doktor Kosciola, patron Europy - to jest normalne? Moze podyskutujcie w jakim kierunku podąza Kosciol w Polsce? Rozance bez granic, Polska pod krzyzem... - nikt nie widzi ze ta sa eventy tworzone przez fundacje prowadzace dzialalnosc gospodarcza przy wsparciu polityki i biznesu? To jest ta wlasciwa droga? Zamiast opowiadac bzdury, to wsluchajcie sie w to co chce nam powiedziec NASZ PAPIEZ FRANCISZEK!
src2019.11.3 17:02
Ten heretyk to fałszywy prorok, poprzednik antychrysta! Na szczęście jest też BPX
Reytan2019.11.3 18:33
Jestes zwyczajna ubecka swinia.
Jan2019.11.4 0:48
Szkoda że nie stoisz na stanowisku receptywności poznania oraz łączności poznania wyższego z niższym, umysłowego ze zmysłowym. Władze poznawcze człowieka są albo zmysłowe, albo umysłowe. Władze wyższe posługują się niższymi, więc umysłowe zmysłowymi. Od władz niższych, zmysłowych, musi się też rozpoczynać proces poznania. W doczesnym życiu (secundum praesentis vitae statum) umysł, złączony z ciałem, nie może się obejść bez pośrednictwa zmysłów; zmierza jednak do umysłowego ujęcia rzeczy. pozdrawiam
Przeciw kretynom2019.11.4 11:45
To nie jest papież, a już na pewno nie nasz, sieroto po Bierucie. Zamiast się mądrzyć o sprawach, na których się nie znasz, napisz coś o komunistycznej międzynarodówce. Najlepiej ile milionów ludzkich istnień macie na sumieniu.
katolik2019.11.3 16:39
synod planuje że baba będzie zarzadzac parafia,tzn parafia zostanie wyjęta spod bezpośredniej władzy biskupa,czyli oddanie parafii w jakieś zarzadzanie zewnetrzne .Papiez niech babe posadzi na swoim tronie,osiagnie razem z masonami i szatanem szczyt zadowolenia i zadowoli niedocenione baby
Reytan2019.11.3 18:31
idiota i prowokator
Jan2019.11.4 1:01
Masz fundament dla swej refleksji teologicznej!
katolik2019.11.4 7:35
jest to proste przełożenie z włosko-amazońskiego na nasze,po co owijac w bawełne
Lech Keller-Krawczyk żyd homo pedofil2019.11.3 16:39
Kim jest ten: 𝐁𝐣𝐨𝐫𝐧 𝐊𝐚𝐫𝐥𝐬𝐬𝐨𝐧 - 𝐧𝐢𝐤𝐭 - gudłaj 𝐚𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐡𝐚𝐡𝐧 ? Nazwisko jego jest Lech Keller-Krawczyk i jak sam przyznaje, cyt.: "Nazywam się Lech Keller-Krawczyk (spolszczone żydowskie -Sznajder) mam lat 70 plus jestem Żydem i homoseksualistą." - i dalej, cyt.: "Można mnie znaleźć m.in. pod "nickami": 𝐨𝐟𝐢𝐜𝐞𝐫 𝐋𝐖𝐏, 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈, 𝐀𝐠𝐧𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚, 𝐃𝐚𝐫𝐢𝐚_𝐃𝐚𝐧𝐢𝐥𝐜𝐳𝐲𝐤 (mam słabość do bolszewików), itp." - Wszystko jest w archiwach Frondy. Lech Keller-Krawczyk, sowiecki Żyd, homoseksualista a jako taki pedofil. Prawdziwy stachanowiec blogowy, zaczyna rano i kończy rano. Stara dobra szkoła leningradzka. Jest jak goowna w dworcowych WC - niespłukiwalny.
anonim2019.11.3 16:21
Franciszek wraca do korzeni chrześcijaństwa które kościół przez dwa tysiące lat wywrócił do góry nogami odchodząc od tego co nauczał Jezus! wystarczy przypomnieć List św. Pawła do Tymoteusza: "1 Tm 3,2-5 Przymioty duchownych 3.2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony*, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?" ale rozpasani i pazerni biskupi nie chcą żyć tak jak żyli pierwsi apostołowie i głosiciele Chrystusa...
Reytan2019.11.3 18:29
Jestes komunistycznym prowokatorem tu od dawna,ty swinio.
Klerbusters2019.11.3 19:39
Prawdziwy katolicki kościół Tadeusza pseudonim ojciec. To wasza nowa nazwa
Przeciw kretynom2019.11.4 11:41
A ch.j ci do tego, czerwona zarazo. Won za Ural!
BiegunkaProrocza2019.11.3 22:01
Umyj siusiaka, bo we Włoszech myślą, że im się gorgonzola psuje.
Przeciw kretynom2019.11.4 11:39
Umyj ryj, to może pozwoli ci się w siusiaka cmoknąć.
Jan2019.11.4 0:36
Björn Karlsson- witaj specjalisto w dziedzinie teologii!.
Przeciw kretynom2019.11.4 11:42
Nie znasz się, to siedź cicho, bo wychodzisz na kretyna.
Piotr Nowak2019.11.3 16:19
Ja pie-rd-olę, znowu ateistyczne ścierwa wypowiadają się na temat Kościoła. Nie mają zielonego pojęcia co to jest Kościół i nie rozumieją wiary, ale komentują ! Komentują zawzięcie każdy artykuł na ten temat, ba znają nawet każdego biskupa lepiej niż wierzący. Skąd to się bierze ? Przecież nas wierzących nie interesuje w co ateiści wierzą, w Lenina, w Stalina, Hitlera czy seks ?! Ja wierzący nie jadę do waszego mauzoleum by pozdrowić Lenina, nie jadę do Austrii żeby zobaczyć dom w którym urodził się Hitler, bo mnie to nie interesuje. Niech tam jeżdżą ateiści, ale od-pie-rdo-lą się od mojrgo Kościoła. Jeśli mnie nie interesuje np. seks, to nie chodzę do burdelu, ale nie krytykuje jego istnienia. Wręcz przeciwnie – uważam, że lepiej jest dla tych potrzebujących seksu pójście do burdelu niż gwałcenie kobiet po krzakach ! Jeszcze raz, WON stąd ateistyczne śmieci, śmierdząca czerwona i tęczowa zarazo ! WON raz na zawsze !!!
Klerbusters2019.11.3 17:17
A kościół niech się od...li od polskich szkół, polityki, medycyny i wpier...lania się w życie Polaków
Przeciw kretynom2019.11.4 11:37
O nie. To wy lewaki od..dolcie się od polskich szkół, polityki, medycyny i wpier...lania się w życie Polaków, a szczególnie od Kościoła. Dla was czerwone bydlaki nie ma tu miejsca. Won!
anonim2019.11.3 18:15
Hey jestes chory umyslowo piszac te gowna
Przeciw kretynom2019.11.4 11:38
Zamknij ryj, chory zj.bie.
K2019.11.5 11:39
Jak to Jezus mówił? "A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski". Także ewangeliczną miłość tu czuć, że ho ho :D
katolik2019.11.3 16:12
ci którzy nie widza problemu,ciesza się ze szatan działa
katolik2019.11.3 16:10
Czy wreszcie Episkopat wezwie do powszechnej modlitwy Różancowej za profanacje i za Koscioł ?.Niech wreszcie się obudzi!
nie ksiądz2019.11.4 13:04
Wielcy bohaterowie - ruch oporu. Dlaczego pierd... tu na frondzie, jedźcie proszę do papieża Franciszka i wyraźcie swój sprzeciw. Ale nie zrobicie tego, bo wysłałby Was na misję do jakiegoś ciepłego miejsca w Amazonii. Faceci w sukienkach to tchórze.
Polak Ateista Dumny Gej2019.11.3 16:05
Patrzcie go jaki heretyk odszczepieniec :)
src2019.11.3 16:14
Popatrzcie, lubiący wkładać wacka do odbytu innego faceta próbuje polemizować z ks.PROFESOREM Won pederasto!
RHQQ22019.11.3 16:15
On nie polemizuje, stwierdził jedynie fakt.
Przeciw kretynom2019.11.4 11:35
Jesteś idiotą i stwierdzam jedynie fakt.
Michał Jan2019.11.4 8:22
On tylko udaje homoseksualistę.
Reytan2019.11.3 18:23
Komunisci jako eksperci od wiary katolickiej. LOL.
Michal2019.11.4 0:12
Nic w tym dziwnego. Podstawową rzeczą jest poznać wroga, nawet lepiej niż on sam siebie zna.
Przeciw kretynom2019.11.4 11:34
To jeszcze długa droga przed tobą.
marianl2019.11.3 15:48
Mądre słowa i wyraźne zaznaczenie zagrożeń dla Kościoła Katolickiego.Bóg zapłać ks profesorowi.
nie ksiądz2019.11.4 11:50
Wielcy bohaterowie - ruch oporu. Dlaczego pierd... tu na frondzie, jedźcie proszę do papieża Franciszka i wyraźcie swój sprzeciw. Ale nie zrobicie tego, bo wysłałby Was na misję do jakiegoś ciepłego miejsca w Amazonii. Facet w sukience to tchórz.
Janusz Pawilon 3a2019.11.3 15:35
JAWNE WZYWANIE DO BUNTU PRZECIWKO PAPIEŻOWI I WŁADZOM KOŚCIOŁA TO SPRZENIEWIERZENIE SIĘ DOGMATOM WIARY, HEREZJA I CHĘĆ DOPROWADZENIA DO SCHIZMY. Jest to bardzo ciężki grzech, tylko watykan może pana z tego rozgrzeszyć. Pozdrawiam
Marta2019.11.3 17:36
Nie ma innej rady, jeśli Papież stracił Wiarę.
Reytan2019.11.3 18:20
Pan Bog podwyzszyl poprzeczke wymagan od wiernych. Tacy jak ty beda prawdopodobnie potepieni. Udawanie glupiego to jest co/s innego niz poboznosc.
janem2019.11.3 19:28
A jakie to dogmaty wiary ludzie lamia i ks prof Skrzypczak,ze tylko Watykan moze dac rozgrzeszenie-Otoz schizma w Kosciele rozpocznie sie od Watykanu,i to za tego papieza.Wystarczy poczytac ksiazki Aniol Stroz do Polski i polakow.
Jarek2019.11.3 19:42
Obrona prawd wiary nie jest żadną herezją.
Jarek2019.11.4 11:56
Robisz mi obciach podpisując się Jarek pod takimi bredniami Przeciw jakim prawdom wiary wystąpił papież Franciszek? Słuchajcie dalej przygłupa Natanka.
Jan2019.11.4 0:34
"zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom".
Przeciw kretynom2019.11.4 11:33
Nie udawaj katolika, bezczelny szatanie. Precz!
Krystyna 2019.11.7 22:59
Figura bałwana w kościele i to w samym jego centrum. Wygląda jak powrót do poganstwa. Rzym ponownie pogański? Musimy bronić naszej wiary. Teraz. Zanim będzie za późno.